Dziennik norymberski
Jeśli potrzebujesz okładki w większym formacie
skontaktuj się z nami »

G.M. Gilbert  zobacz inne książki autora »

Dziennik norymberski

Data wydania: 18 kwietnia 2012

oprawa twarda

Oryginalne wypowiedzi i osobiste zwierzenia zbrodniarzy wojennych sądzonych w procesie norymberskim. Zapis ich reakcji na przebieg samego procesu, zeznania współoskarżonych, przedstawiane dowody i wreszcie ogłoszone wyroki. Pompatyczne pozerstwo Goringa, amnezja zastępcy Hitlera, Hessa, otwarte wyznanie winy Speera oraz barbarzyńskie obsesje Streichera, wydawcy pisma Der Sturmer, antysemickiej tuby propagandowej nazistów. Ich deklaracje, wzajemne pretensje i desperackie manewry w celu zdystansowania się od klęski III Rzeszy i jej win. Mając nieograniczony dostęp do oskarżonych, Gilbert, psycholog więzienny, stworzył niezwykłe studium dopełniające historię.

Ocena czytelników 11111

Przeczytaj fragment
Tłumacz: Tomasz Łuczak  |  Wydawca: Świat Książki  |  data wydania: 18 kwietnia 2012 |  numer produktu: 90083411 |  EAN: 9788377994801 |  Średnia ocena: 5 (Oceniło 2 osób)
Nagroda historyczna, 2012
Przeczytaj opinie czytelników książki "Dziennik norymberski"
Dodaj recenzję

Z życia książek blog, recenzja dodana na weltbild.pl 2012-12-13

Relacja zza kulis Procesu Norymberskiego 11111

Od końca II wojny światowej minęło blisko 67 lat. 8 maja obchodzona będzie kolejna rocznica podpisania traktatu pokojowego i końca III Rzeszy. Na temat rozliczenia nazizmu, w tym Trybunału Norymberskiego, napisano wiele pozycji. Co jest takiego w „Dzienniku norymberskim”, co odróżniałoby go od poprzednich, podobnych pozycji? Jego autor, G. M. Gilbert, pełnił w czasie rozprawy w Norymberdze rolę psychologa więziennego. W „Dzienniku” analizuje przypadki oskarżonych w procesie. Opisuje sylwetki członków najwyższego szczebla decyzyjnego w III Rzeszy. Göringa, von Ribbentropa, Keitla, Hessa, Franka i pozostałych. Osób sprawujących władzę nad Niemcami i decydujący o losie podbitych, okupowanych narodów. Czy byli pionkami w zbrodniczej grze Hitlera czy też uczestniczyli w ludobójstwie na nieznaną wcześniej ludzkości skalę? Gilbert przebywał w ich towarzystwie. Przeprowadzał testy na inteligencję. Rozmawiał z nimi podczas rozprawy, jak i w trakcie indywidualnych spotkań w ich celach. Obserwował relacje zachodzące w grupie. Rywalizację, tworzenie antagonizujących ze sobą frontów. Dążenie do współpracy z oskarżycielami i ostentacyjną dezaprobatą. „Dziennik norymberski” nie ma na celu osądu i wydania wyroku na poszczególnych przywódców reżimu nazistowskiego. Tym zajął się obradujący przez wiele miesięcy Trybunał. Gilbert próbuje zrozumieć, jak można było posunąć się do wprowadzenia w życie machiny zła na tak wielką skalę. Czy cała odpowiedzialność leży jedynie po stronie Hitlera i Himmlera? Czy nie dało się tego uniknąć lub przynajmniej zapobiec kilka miesięcy, lat wcześniej? Zarówno powyższe pytania, jak i ewentualne odpowiedzi nie cofną tego, co wydarzyło się w Auschwitz, Majdanku, Dachau. Zapis obserwacji i rozmów odbytych przez Gilberta z oskarżonymi jest jednym z pomników pamięci wyciosanych słowem. Pomnikiem przestrzegającym przed tym, że zło często nie pojawia się jak przysłowiowy grom z jasnego nieba. Przez lata rośnie w siłę. Nie działa w pojedynkę. Żywi się nienawiścią, brakiem zrozumienia, nietolerancją, ale i zaniechaniem, uległością i potrzebą władzy. I może przybrać rozmiar, o jakim nam się wcześniej nie śniło.

Recenzja jest przydatna (0)

Recenzja nie jest pomocna (0)

Każdą z recenzji możesz ocenić tylko raz.

Agnieszka Baran, recenzja dodana na weltbild.pl 2012-05-17

Po prostu wstrząsająca! 11111

Książki tej, choć charakteryzuje się dość swobodną formą, nie należy traktować jak lektury łatwej w odbiorze, przede wszystkim ze względu na jej tematykę. Autentyczne wypowiedzi jej bohaterów niosą za sobą olbrzymi ładunek emocji i nie są to bynajmniej emocje pozytywne. Co zwraca największą uwagę przy lekturze "Dziennika norymberskiego", to zarówno niezwykle duże różnice, jak i podobieństwa w postawach opisywanych postaci. Ich wypowiedzi, ich zachowania, ich stosunek do samych siebie i współoskarżonych – wszystko to jest jak mozaika złożona z wielu różnych elementów. W przypadku sądzonych w procesie norymberskim, tą całością była ich wspólna odpowiedzialność za zniszczenia spowodowane przez wojnę i nazistowską ideologię.
Gilbertowi udało się oddać silne napięcie panujące w celach osadzonych. Starannie dobrane cytaty, ukazujące (często skomplikowane!) wzajemne relacje między współoskarżonymi, pozwalają na stosunkowo dobre poznanie ich poglądów, ich motywacji i przemyśleń. Na czoło zdecydowanie wysuwa się tu dysonans między podejściem Göringa, który do samego końca kreował się na niesłusznie oskarżonego, a Frankiem, zdającym się mieć świadomość swoich win i uznającym wojnę i Holokaust za całkowitą hańbę Niemiec (dla przypomnienia: Hans Frank był generalnym gubernatorem okupowanych ziem polskich i jednym z realizatorów polityki eksterminacyjnej wobec Żydów – ostatecznie trudno jest oceniać prawdziwość jego skruchy i rzekomego nawrócenia się na chrześcijaństwo podczas pobytu w więzieniu).
"Dziennik norymberski" to poruszająca i wstrząsająca książka. Ukazuje mechanizmy działań ludzkich i to, w jaki sposób zachowują się, gdy ich ideały upadają. Jedną z jej największych zalet jest to, że pokazuje czytelnikowi, w jaki sposób ludzie ślepo oddani psychopatycznemu przywódcy narodu, nawet po jego przegranej nie są zdolni do przyznania się do własnych błędów i win.

Recenzja jest przydatna (0)

Recenzja nie jest pomocna (0)

Każdą z recenzji możesz ocenić tylko raz.