Przeczytaj opinie czytelników książki "Ile wart jest człowiek"
Agnieszka Zielińska, recenzja dodana na weltbild.pl 2012-12-27
Wspomnienia z piekła




Takich relacji nigdy dość, choć do kanonu weszły raczej teksty napisane przez mężczyzn: Inny świat, Na nieludzkiej ziemi, Archipelag GUŁag, literatura wojenna. Są jeszcze te mniej znane: Szmaglewska, Obertyńska. A teraz przyszedł czas na Rosjankę, która padła ofiarą systemu i zmagała się z nim przez dwadzieścia lat, tak samo – a może jeszcze bardzie rozpaczliwie – jak Polacy, Litwini, Ukraińcy i wszyscy inni. Nie potrafiła milczeć – nie nauczyła się tego przez dwadzieścia lat. Zadziwiające, jak w tej jednej kobiecie łączyła się bystrość umysłu i nieprawdopodobna naiwność, inteligencja i totalne zaufanie wobec kraju, władzy, ludzi. Zawsze postępowała zgodnie ze swoim sumieniem, nigdy się nie ugięła, zawsze stawała w obronie słabszych i mówiła, co myśli – nawet gdy graniczyło to z szaleństwem. Nie raz i nie dwa uderzyła konwojenta, który ją obraził (!); nie raz i nie dwa występowała na zebraniach przeciw idiotycznym zarządzeniom obozowych władz, otwarcie i prosto w twarz krytykowała posunięcia „odpowiedzialnych“ (!), broniła „frajerek“ przed napaścią „koleżanek“. Śmiała, dzielna, wytrzymała, koleżeńska, niesamowita. Tak naturalnie uczciwa, że długo nie mogła uwierzyć, żeby mogło ją spotkać coś złego, jeśli będzie mówić prawdę i uczciwie wykonywać swoje obowiązki. Wkrótce wszystko się wyjaśni! Księga pełna jest historii spotkanych przez Jefrosinię ludzi, cierpienia pojedynczych więźniów, całych rodzin, maleńkich niewinnych dzieci, które umierają za wymyślone grzechy rodziców... W głowie się nie mieści, serce pęka... Dla autorki wszystko skończyło się względnie dobrze. Przeżyła. Opowiedziała swoją historię. Nawet spotkała po latach swoją matkę. Ale ilu miało tyle „szczęścia“? I jak żyć po tym wszystkim, czego się doświadczyło i co się widziało? "A czy wielu pozostało tych, co przeżyli te lata, co przeszli podobną "drogę krzyżową"? Odejdą ostatni świadkowie. Może tak będzie lepiej? Nie, nie lepiej! Wszystko może się powtórzyć. I lepiej widzieć niebezpieczeństwo, niż iść z zawiązanymi oczami".
Recenzja jest przydatna (2)
Recenzja nie jest pomocna (0)
Każdą z recenzji możesz ocenić tylko raz.
Maleńka, recenzja dodana na weltbild.pl 2012-07-09
Niezwykle prawdziwa i zarazem pełna ludzkiego człowieczeństwa.




To moja nie pierwsza publikacja przeczytana na temat łagrów w byłym ZSRR. Czytałam Sołżenicyna i Szałamowa. A teraz jestem po lekturze książki "Ile wart jest człowiek". To proste zdanie zawiera w sobie filozoficzne i odwieczne pytanie o mnie, tobie, nas. Bo ile wart jest człowiek? W sowieckim systemie człowiek, jego życie mierzone było zupełnie inną miarą. Miara ta była nacechowana absurdalnymi oskarżeniami, nieludzką, niewolniczą pracą, brakiem poczucia bycia człowiekiem, itp. Człowiek odarty był z własnego człowieczeństwa. Ta straszna i nieludzka rzeczywistość niezwykle rzadko kryła w sobie Anielskie perełki ludzkiego człowieczeństwa. Ludzi z ludzkim sercem i obliczem. Takim Aniołem w tym piekielnym świecie łagrowej rzeczywistości była główna bohaterka tej książki. Szacunek, prawda i szczerość to jej moralny kręgosłup postępowania, który przez 20 lat nie został przez sowiecki system złamany. Nigdy. Wg. mnie człowiek jest wart tyle, ile jest w stanie dać drugiemu człowiekowi szacunku, godności i dobra. To zawsze starała się dawać Jefrosina, Autorka tych niezwykłych wspomnień. Polecam tę książkę. Po jej przeczytaniu staniemy się wewnętrznie bogaci i odpowiemy sobie na pytanie. Ile wart jest człowiek? Polecam. Naprawdę warto ją przeczytać!!!
Recenzja jest przydatna (2)
Recenzja nie jest pomocna (0)
Każdą z recenzji możesz ocenić tylko raz.