Polki na bursztynowym szlaku
Jeśli potrzebujesz okładki w większym formacie
skontaktuj się z nami »

Lidia Popiel  zobacz inne książki autora »
Monika Richardson  zobacz inne książki autora »

Polki na bursztynowym szlaku

wszystkie drogi prowadzą do Rzymu...

Data wydania: 9 maja 2012

oprawa miękka

Dwie kobiety w niezwykłej wyprawie śladami „złota północy". Oto barwna kronika podróży „bursztynowym szlakiem", jaką z Rzymu do Gdańska znad Adriatyku po Bałtyk odbyły dwie przyjaciółki – znana dziennikarka i fotografka, „ambasadorki bursztynu". Pełna anegdot i ciekawostek opowieść o miejscach, ludziach, dziejach „złota północy" i jego magicznych właściwościach. Lekka i sympatyczna lekcja historii, kultury i obyczajów, ale przede wszystkim opis zwariowanej podróży przez Europę<(>,<)> podróży pełnej niespodzianek i nieskrępowanej radości z odkrywania nowych smaków życia i widoków.

Ocena czytelników 1110.50

Przeczytaj fragment
Wydawca: Świat Książki  |  data wydania: 9 maja 2012 |  liczba stron: 272,  |  format: 14,5x20,5 cm,  |  ilustracje: kolorowe |  numer produktu: 90087743 |  EAN: 9788377998076 |  Średnia ocena: 3.7 (Oceniło 3 osób)
Nagroda historyczna, 2012
Przeczytaj opinie czytelników książki "Polki na bursztynowym szlaku"
Dodaj recenzję

izusr (http://czytadelko.blox.pl), recenzja dodana na weltbild.pl 2012-07-14

Mniej suchych faktów, więcej siebie i własnych emocji, a książka na pewno wiele by zyskała.11110

Monika Richardson i Lidia Popiel to ambasadorki bursztynu w Polsce. Bursztyn chyba od zawsze mi się podobał. Z tym, że jak się okazało nie wiedziałam o nim zbyt wiele. Na przykład obce były mi inkluzje. Cóż, okazuje się, że nawet jedna z ambasadorek, Monika Richardson też zbyt wiele o bursztynie nie widziała, bo i ona na pewną galę udała się z takim fałszywym na szyi, co jej zostało zresztą wytknięte przez pewną panią profesor.
W każdym razie obie kobitki postanowiły udać się szlakiem bursztynu, wybierając jeden konkretny, bo jak się okazuje jest ich w różnych konfiguracjach całkiem sporo, i sprawdzić jak to z tym pięknym kamieniem było. Tak właśnie powstała książka, w której na początku poznajemy krótką historię sukcynitu, a potem mamy okazję przyglądnąć się podróży Popiel i Richardson i poszukiwaniom osób, które całe życie swe postanowiły poświęcić tworzeniem z bursztynu małych cudów.
Podróż swoją zaczęły od Włoch, ściślej od Rzymu, gdzie i właściwie teoretycznie miał swój początek także bursztyn, miliony lat temu zresztą. Stamtąd, mijając również kilka innych krajów, trafiły do Polski. I tak spędziły chwilę w Instytucie Zoologicznym na wydziale nauk biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, chwilę w Krakowie w towarzystwie Lucjana Myrty, który w bursztynie tworzy wręcz monumentalne rzeźby, chwilę na Warszawskich Targach Jubilerskich, chwilę na zamku w Malborku, gdzie jak pisze Richardson miały okazję zobaczyć dość nudną wystawę bursztynu, kończąc swą podróż w Muzeum Bursztynu w Gdańsku.
Paradoksalnie najbardziej podobały mi się te fragmenty nie dotyczące wcale głównego tematu podróży. Wydaje mi się, że jeśli o bursztyn chodzi Richardson przytacza zbyt wiele faktów, zbyt wiele nudnych dla mnie rzeczy. A mnie się podobało jak jadły wypasiony obiad we Włoszech, jak trafiły we Wrocławiu na restauracje, która przywołała miłe wspomnienia z Rzymu, jak w Malborku mimo nudnej wystawy, jednak było im dobrze, bo trafiły na wspaniałych ludzi. Ujęły mnie te fragmenty, w których Richardson pisała o swojej towarzyszce podróży.
Mniej suchych faktów, więcej siebie i własnych emocji, a książka na pewno wiele by zyskała. Choć i tak w gruncie rzeczy czytało mi się ją z przyjemnością, wzmaganą jeszcze przez zamieszczone wewnątrz cudowne fotografie.

Recenzja jest przydatna (1)

Recenzja nie jest pomocna (0)

Każdą z recenzji możesz ocenić tylko raz.

ANNA CIESIELSKA, recenzja dodana na weltbild.pl 2012-06-11

Niesamowity bursztyn11110

Zauroczyły mnie zdjęcia umieszczone w książce, a właściwie w albumie, bo piękne wydanie bogato ilustrowane bardziej przypomina album niż książkę. Wpatrywałam się z zachwytem w kolekcje bursztynników - odważne naszyjniki czy pierścionki, gdzie bursztyn połączono z innymi kamieniami, skórą czy filcem. Oj chciałoby się, chciało... Pani Popiel i Richardson ruszyły śladem bursztynu za namową władz Gdańska, polskiego centrum bursztynu. Odbyły trasę bursztynowym szlakiem z Włoch do Polski odwiedzając pracownie bursztynników, artystów oraz specjalistów od kamieni. Bywały w muzeach i na uczelniach. Opowieść jest jasna i ciepła - jak bałtycki bursztyn ! Chłonęłam informacje o bursztynie z wielkim zaciekawieniem. Podano je w jasnej, przystępnej formie, bez naukowego bełkotu. Wiecie, że kalafonia do skrzypiec to też odmiana bursztynu? A to, że bursztyn się podgrzewa w autoklawach ? Bo, że na rynku ląduje mnóstwo podróbek - to na pewno wiecie....Mnie "Polki" ujęły, zachwyciły i zaciekawiły. Teraz jeszcze lepiej znam mój ukochany kamień i wiem na co zwracać uwagę. I wiem, gdzie można znaleźć pasjonatów tworzących cudeńka :) Z wielką przyjemnością pozwiedzałam znajome kąty w Rzymie i nieznane miejsca w Jugosławii. Ale to u nas, w Polsce są tworzone prawdziwe bursztynowe cudeńka - te duże (Bursztynowa Komnata) jak i te maleńkie. Zachęcam Was do wędrówki po bursztynowym szlaku - warto!

Recenzja jest przydatna (0)

Recenzja nie jest pomocna (0)

Każdą z recenzji możesz ocenić tylko raz.

janus13, recenzja dodana na weltbild.pl 2012-05-24

spodziewałem się więcej11100

Spodziewałem się więcej po takiej podróży. Brakuje mi opisów miejsc austriackich. Być może autorki nie miały więcej czasu. Powiem tak o tej książce: "bez fajerwerków"

Recenzja jest przydatna (0)

Recenzja nie jest pomocna (0)

Każdą z recenzji możesz ocenić tylko raz.