Strona główna › Książki wydawnictwa › Literatura faktu › Reportaże ›
Sylwester Latkowski




(recenzje)
OPRAWA MIĘKKA
Wydawnictwo: Świat Książki
Produkt dostępny w sprzedaży
cena detaliczna: 24.90 zł
Cena na Weltbild.pl: 22.50 zł
Kup "Śmierć za 300 tysięcy" na Weltbild.pl »
Przerażająca opowieść o rodzinnej tragedii, wielkich pieniądzach, mętnych interesach, gangsterach, policjantach, politykach i mediach, wciąż pełna znaków zapytania...Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską i budzi ogromne emocje. Jak doszło do porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, syna właścicieli zakładu mięsnego spod Drobina? Dlaczego sprawa nabrała rozgłosu dopiero po kilku latach? Czy to możliwe, by z porywaczami współpracowali policjanci? Kto, jak i przeciwko komu próbuje manipulować sprawą, roztrząsaną przez polityków różnych opcji? Czy osądzeni mordercy naprawdę popełnili samobójstwa? Czy – jak twierdzi Włodzimierz Olewnik, ojciec zabitego – czuwał nad nimi jeszcze jakiś mózg? Autorzy dotarli do zdumiewających materiałów - w tym do ściskających za gardło stenogramów rozmów telefonicznych porywaczy i sterowanej przez nich ofiary z rodziną - oraz rozmawiali z wieloma osobami, którym "sprawa Olewnika" zniszczyła życie.
2012-02-17




MARIOLA KOCZOROWSKA
Rewelacja!!!!!!!!!!!!!!
Książka z tych, którą się czyta w jeden dzień, bo nie można się od niej oderwać!!!
2009-07-17




Posługują się dokumentami, zeznaniami i nie ma w tej książce żadnego gdybania, żadnych przypuszczeń
Posługują się dokumentami, zeznaniami i nie ma w tej książce żadnego gdybania, żadnych przypuszczeń i domniemywań. I to jest jej cenną zaletą. Autorzy przedstawiają fakty, te oczywiste i te podejrzane i wątpliwe. Pytań rzeczywiście rodzi się sporo w głowie czytelnika, ale po raz pierwszy ma jasny obraz motywów, zbrodni i przestępców.
2009-07-02




Ta książka ma kilka walorów nie do przecenienia. Nie epatuje sensacją, nie próbuje przemawiać do czy
Ta książka ma kilka walorów nie do przecenienia. Nie epatuje sensacją, nie próbuje przemawiać do czytelnika miałką czułostkowością, natomiast zawiera dokumenty (niektóre publikowane po raz pierwszy) — jak choćby podsłuchy rozmów porywaczy, rozmawiających z rodziną za pośrednictwem właśnie Krzysztofa — rzeczywiście wstrząsające. Pokazuje bardzo rzetelnie pracę organów ścigania, wykonujących mnóstwo czynności, które jednak nie złożyły się w żaden obraz. Było tak, jakby wszyscy kręcili się w kółko, mając rozwiązanie w zasięgu ręki i nie mogli na nie trafić. Z powodu braku profesjonalizmu? Nadmiaru informacji? Właśnie owej dwutorowości, gdzie po jednej stronie mamy zrozpaczoną, ale wykonującą czasem niezrozumiałe gesty rodzinę, po drugiej policję, prokuraturę i grono ludzi, którzy podobno chcą pomóc i w efekcie nie pomaga nikt? Nie ma tu gotowych łatwych odpowiedzi.