Robert Marshall




(recenzje)
OPRAWA MIĘKKA
Wydawnictwo: Świat Książki
Produkt dostępny w sprzedaży
cena detaliczna: 32.90 zł
Cena na Weltbild.pl: 27.90 zł
Kup "W kanałach Lwowa" na Weltbild.pl »
Heroiczna historia o ocalałych z holocaustu we Lwowie.
Autor zbiera wspomnienia ocalałych z holocaustu ze Lwowa i łączy je z własnymi badaniami na ten temat. Opisuje grupę Żydów, którzy przez 14 miesięcy (1943-1944) ukrywali się w podziemiach miasta. Dwadzieścia osób, włącznie z dwójką dzieci i kobietą w ciąży, zeszło do własnego "piekła" - grot, podziemnych rzek pod ulicami miasta. Jak sobie radzili z ekstrementami, szczurami, ciemnością, śmiercią połowy grupy, rodzeniem i dzieciobójstwem?
Marshall zadedykował tę książkę ku pamięci Leopolda Sochy, który dzięki swojej ciężkiej pracy w podziemiach uratował wielu Żydów. Niestety zanim do końca ich uratował i wydostał na powierzchnię miasta, zginął w tragicznym wypadku
Książki wydawnictwa › Literatura piękna › Wspomnienia, dzienniki, listy
2012-02-08




kasandra_85
Wstrząsająca, prawdziwa do bólu powieść o istocie człowieczeństwa, przyjaźni, odwadze, miłości, walce o przetrwanie i skomplikowanych wyborach. Polecam!!
Literatura wojenna bądź w dużej mierze opisująca wydarzenia związane z tym traumatycznym okresem w dziejach ludzkości, nie należy do mojego ulubionego gatunku. Zbyt bowiem mocno wczuwam się w piekło, jakie człowiek człowiekowi zgotował na Ziemi. Przeżywam, rozpaczam, rozdrapuje niewidoczne gołym okiem rany, które potem długi czas muszę goić w moim sercu i pamięci. Mimo to, od czasu do czasu, do mojej biblioteczki trafiają książki opisujące dramat wojny i jej wszelkie konsekwencje. Tak też było z lekturą „W kanałach Lwowa” Roberta Marshalla, której czytanie musiałam rozbić na kilka dni... Przenosimy się do czasów II Wojny Światowej a dokładnie do chwili likwidacji getta we Lwowie, w 1943 roku. Był to tragiczny czas dla Żydów, którzy próbując się ratować musieli ukrywać się w kanałach, opuszczonych podziemnych miejscach, gdzie towarzyszyła im ciemność, strach, głód, wilgoć i szczury. Kilkadziesiąt osób na początku tej walki o życie i tylko kilkunastu ludzi na końcu, którzy ocaleli... Czy można w ogóle to sobie wyobrazić? A co dopiero poczuć na własnej skórze? Dzięki pomocy pewnego człowieka, Leopolda Sochy, który narażał swoje życie, mieli oni jakąkolwiek szansę na przetrwania... Wojna... Straszna, trudna, okraszona bólem i cierpieniem niewinnych, w której dochodzi do głosu mroczna i zła strona ludzkiej natury. Jednak nawet w tym ciężkim okresie pojawiają się jasne, otoczone dobrocią osoby, które poświęcają wszystko, w imię dobra innego człowieka. I w tej książce widać to doskonale. Język powieści nie zachwyca, ale z uwagi na poruszane zagadnienia i fabułę, schodzi on na drugi plan i zupełnie nie rzutuje na całokształt i odbiór książki. „W kanałach Lwowa” to wstrząsająca, prawdziwa do bólu powieść o istocie człowieczeństwa, przyjaźni, odwadze, miłości w ciężkich czasach, walce o przetrwanie i niebezpiecznych wyborach, które mogą okazać się tragiczne w skutkach. To także hołd osobom, które wbrew wszystkiemu pomagały innym, narażając się i ryzykując własne życie. Na podstawie tej książki Agnieszka Holland nakręciła film „W ciemności”. Polecam serdecznie wszystkim. Bez wyjątku!!
2012-02-06




Dalia
Polak powinien to wiedzieć
Książka zawiera wiele zaskakujących i tragicznych momentów i miejscami jest szokująca np. gdy matka podejmuje decyzję o uśmierceniu swojego dziecka, aby chronić pozostałych ukrywających się (brr), ale ostatnie zdanie jest ..... powalające.
2011-12-04




Kinga Matałowska
Właśnie przeczytałam książkę „W kanałach Lwowa”, Roberta Marshalla. Wrażenia? Trauma.
1 czerwca 1943 roku, pacyfikacja lwowskich Żydów. 28 z nich wchodzi do kanałów Lwowa, gdzie pozostają przez następne 14 miesięcy. Książka zaciekawiła mnie, bo interesuję się historią XX w. i zbrodniami totalitaryzmów. Na początku trochę nużył hiperpoprawny język, jaki czasem spotkać można w pracach początkujących tłumaczy. Gdy się do niego przyzwyczaiłam, zaczęła się „akcja”, która autentycznie mnie porwała. Co się na nią składa? Urządzanie schronienia i organizowanie wzajemnych relacji międzyludzkich w ograniczonej przestrzeni burzowego kanału. Opisy brodzenia w ekskrementach, walki ze szczurami, wilgocią i stęchlizną, z czerwonką. Codzienne iskanie się. Próby organizacji życia, desek i odzienia. Walka z depresją, brakiem słońca, beznadzieją. I wszystko to dzięki pomocy Leopolda Sochy, któremu zresztą dedykowana jest książka: postać niejednoznaczna, szkoda, że autor nie pogłębił jej bardziej. Polak, kanalarz w trakcie okupacji, a wcześniej pospolity przestępca i pijaczek, który początkowo kierowany chęcią zysku pomagał Żydom, by potem czynić to bezinteresownie, z narażeniem własnego życia. Od razu w tym miejscu trzeba wspomnieć, że książka nie jest panegirykiem ku czci bohaterów, żaden z nich nie jest doskonały. Ot, jedna z kobiecych postaci, Gienia Weinberg: schodząc do kanałów była w ciąży, o czym nikomu nie powiedziała. Dużo w książce wstrząsających relacji i bardzo dotykają, bo czytelnik wie, że to nie fikcja literacka. Ot, obszerny fragment opisujący lwowski obóz koncentracyjny przy ul. Janowskiej, zarządzany przez Gustava Willhausa. Opisy tortur jakie stosował, zmusiły mnie do kilkukrotnego porzucenia książki, ze względu na obrzydzenie. W książce zwraca uwagę kompozycja i dobór faktów, to gotowy scenariusz filmowy. Wcale nie dziwi fakt, że Agnieszka Holland nakręciła na jej podstawie film pn. „W ciemności”, niektórzy już wymieniają go jako polskiego kandydata do Oscara. Samą książkę czyta się szybko i przyjemnie, klasyczna czcionka, miła faktura i delikatny zapach papieru zapewniają miłe doznania zmysłowe.
Publikację polecam, choć jej ostatni akapit sprawił, że po raz kolejny poczułam wstyd z powodu polskiego obywatelstwa.
Pełną wersję recenzji znajdziesz na blogu Kiniamy:
http://mamzdanie.blox.pl/tagi_b/300659/Robert-Marshall.html