Opinie o Nas
  • Autor: Jakub Kuza
  • Kategorie: Książki / proza / proza polska
  • Typ okładki: okładka miękka
  • Wydawca: Bellona
  • Wymiary: 13.5x20.5
  • EAN: 9788311153424
  • Ilość stron: 328
  • Data wydania: 2018-04-19
    Jest to data ukazania się towaru w danej wersji na rynku

Dostępność:

20,14 zł 34,90 zł Oszczędzasz 14,76 zł
  • nowość
  • -42%
Naprawdę myślisz, że gorzej już być nie może?


Rok 2020. W przedwyborczych sondażach wysoko prowadzi urzędujący prezydent Adrian Dudek, za jego plecami czai się powracający z Brukseli Donek Zus. Tymczasem w prezydenckim wyścigu pojawia się nieoczekiwanie dwójka kandydatów, o których Polacy już dawno woleli zapomnieć: Józef Stalin
i Adolf Hitler.


Wobec zerowego poparcia dwie oburzające kandydatury budzą początkowo jedynie uśmiech politowania. W tajemniczych okolicznościach z gry odpadają jednak kolejni rywale, a efektowne kampanie wyborcze obu dyktatorów zaczynają przysparzać im zwolenników…


Prowokująca, demaskatorska książka, która więcej niż o Hitlerze i Stalinie, mówi nam o nas samych.
I chociaż szalone zwroty akcji i błyskotliwe historyczno-polityczne nawiązania niezmiennie bawią, to niepokojąco często jest to śmiech przez łzy…



Książka, która wstrząśnie Polską bardziej niż Blitzkrieg.

Adolf Hitler


Za takie kpiny wsadzałem do łagru na minimum 10 lat.

Józef Stalin



FRAGMENT:

Ten wąsik… odpada. Albo musi zniknąć, albo stać się bardziej sumiasty, słowiański. Wie pan, jak
u dobrodusznego gajowego. Wszelkie niemieckie słowa i nazistowska retoryka muszą zniknąć z pana arsenału. W pańskim dossier jest sporo… uwag. To nie ułatwi nam zadania. Pryncypialny, oderwany od współczesnego życia, bez prawa jazdy, nie posiada pan konta bankowego, nie obsługuje smartfona…


– Przestali produkować siemensy – broniłem się.


– Ma pan może fanpage na Facebooku?


– Miałem, ale podkablował mnie ten pajac z Internetowego Oddziału Monitorowania Komentarzy Niepoprawnych Politycznie, tysiąc trzystu fanów przepadło – poskarżyłem się.


– Może chociaż na nartach umie pan jeździć? Też nie? – Gerhard westchnął głęboko i podrapał się po głowie. – No nieważne, mamy jeszcze trochę czasu, nie takie beznadziejne kampanie się wygrywało.


– Muszę mieć Bormanna, żeby wszystkiego przypilnował, zajął się organizacją. Możecie go ściągnąć
z Argentyny? Nie znam jego adresu, nie chce nikomu podawać, ale mam go na Skypie. Poza tym potrzebuję kogoś do ogarnięcia… jak wy to mówicie? Social media? Goebbels zupełnie się na tym nie zna, płaciłem mu za prowadzenie fanpage’a, a trochę fanów zyskaliśmy, dopiero gdy zacząłem sam wrzucać hajlujące kotki.

Napisz własną recenzję
Napisz opinię o produkcie:Bitwa o Polskę 2020