Twoja lokalizacja: Księgarnia internetowaKsiążki > Orędzie. Czas przyszłości

Orędzie. Czas przyszłości

Autor: Robert T. Preys

-71%
Wydawca:Bellona
Typ okładki:okładka miękka
Liczba stron:630
Wymiary:15.5 x 22 cm
EAN:9788311119109
Data wydania:08-09-2010
Kategorie:fantastyka > science fiction
Opis skrócony:

Pierwsza część trylogii "Orędzie" to thriller polityczno-przygodowy z domieszką science fiction i wątkiem miłosnym w tle. Akcja powieści toczy się w niedalekiej przyszłości. Na ekrany telewizorów nieoczekiwanie powracają programy nadawane dwa lata wcześniej. Po pewnym czasie przekształcają się one w zbiór przedstawiający nieznane nikomu krajobrazy przyrodnicze oraz informacje techniczne na poziomie wiedzy doświadczalnej znacznie przewyższającej stan nauki na Ziemi. Nikt nie umie określić, kto jest autorem tych programów.

Zaproponowane w telewizji rozwiązania...

Pełny opis »
Pełny opis:
Pierwsza część trylogii "Orędzie" to thriller polityczno-przygodowy z domieszką science fiction i wątkiem miłosnym w tle. Akcja powieści toczy się w niedalekiej przyszłości. Na ekrany telewizorów nieoczekiwanie powracają programy nadawane dwa lata wcześniej. Po pewnym czasie przekształcają się one w zbiór przedstawiający nieznane nikomu krajobrazy przyrodnicze oraz informacje techniczne na poziomie wiedzy doświadczalnej znacznie przewyższającej stan nauki na Ziemi. Nikt nie umie określić, kto jest autorem tych programów.

Zaproponowane w telewizji rozwiązania techniczne i technologiczne zapoczątkowują niespotykany dotąd rozwój przemysłu na całym świecie. Rewolucja w motoryzacji, medycynie, energetyce, gospodarce wodnej, hossa na giełdach to wszystko pozwala wierzyć, że świat zmierza ku świetlanej przyszłości.

Powstają nowe organizacje międzynarodowe i międzypaństwowe. Rządy mniejszych państw nie mogą nadążyć za tak potężnym rozwojem cywilizacyjnym. Początkowe podejrzenia, że stoją za tym potentaci finansowi lub rządy światowych mocarstw, na przykład Chin - nie zostają potwierdzone żadnymi dowodami. Po kilku latach stopniowo wyjaśniają się tajemnice. ONZ przygotowuje się do pierwszej oficjalnej wizyty dyplomatycznej delegacji Onijanów. Obca cywilizacja, przybywszy na Ziemię, roztacza przed ludźmi wizję doskonałego świata. Goście mają receptę na to, jak rozwiązać większość problemów globalnych, a ludzi chcą doprowadzić do osiągnięcia dobrobytu i szczęścia.

Recenzje

Mistrz

 
 (0)
 (0)
Oceń wypowiedź:

Pan Samochodzik i Wielka Powieść
Do dziś czuję się nieswojo, gdy wspominam, jak kiedyś moja Mała Siostrzyczka pokazała mi, Dużemu Bratu dumnemu ze swych nastu lat, swoje pierwsze wielkie pisarskie dzieło, opowiadanie o pewnej Agatce i świętym Mikołaju, którą to historyjkę bezczelnie wyśmiałem i doprowadziłem dziecko do płaczu. Mała dziewczynka jest dziś dorosłą kobietą, żadna fabuła już nie wyszła spod jej ręki, a ja będę się do końca życia zastanawiał, czy zabiłem jakiś kiełkujący w niej talent.
Roberta T. Preysa widocznie nikt nigdy tak skutecznie nie wyśmiał, skoro po dwudziestu latach kariery prawniczej i biznesowej postanowił napisać powieść. Rzeszowskie wydawnictwo Ad Oculos, aby podkreślić ogrom twórczego zamysłu, zrobiło z niej wydrukowaną wielką czcionką cegłę i zebrało dość oryginalny zestaw patronów medialnych (SFFiH, Interia, ale także Polskie Radio Białystok i Fundacja Zdrowe Prawo).
Mam zatem nadzieję, że ukazanie się Orędzia. Tajemnicy przyszłości sprawiło autorowi ogromną frajdę, bo zrealizował jedno z wielkich marzeń swojego dzieciństwa. Świat zyskał kolejnego szczęśliwego człowieka.
Ta właśnie wartość – poczucie, że ma się udział w spełnianiu czyjegoś marzenia – powinna przyświecać wszystkim biorącym się za lekturę, prowadzić czytelnika przez meandry fabuły i być najwłaściwszym kluczem do interpretacji powieści. Bo jeśli to światełko nam zgaśnie, wówczas niestety, zostaniemy z niczym.
Zamysł autora, jak wspomniałem, był ogromny: Robert T. Preys stara się być jednocześnie futurologiem, autorem młodzieżowych powieści szpiegowsko-przygodowych, prorokiem oraz fantastą prezentującym własną wizję kontaktu z nie tak całkiem obcą cywilizacją. Inspiracja mitologią sumeryjską sprawia, że można by próbować porównywać ten tekst do mojej ukochanej Zamieci Neala Stephensona.
Realizacja tego zamysłu przypomina w jakimś sensie budowę pojazdu Pana Samochodzika: autor odnalazł na złomowisku kultury kilka ciekawych części i postanowił zbudować powieść. Nieco pokracznemu dziełu ręki wynalazcy-mechanika-amatora można byłoby wiele wybaczyć, gdyby pod maską rzeczywiście skrywało silnik Ferrari 410, umiało pływać i może miało jeszcze kilka gadżetów godnych Jamesa Bonda. Taki cud-wynalazek zazwyczaj stoi sobie na podwórzu właściciela dając świadectwo, że zrealizował on marzenia, a od czasu do czasu konstruktor w przypływie ułańskiej fantazji zabiera znajomych na przejażdżkę.
Niestety, zastosowana tutaj jednostka napędowa, czyli język, miałaby trudności z rozpędzeniem malucha do trzydziestu kilometrów na godzinę, bajery zwyczajnie nie działają, a wszystko to, co miało być oryginalne, stało się zbędnym balastem.


Sławomir Spasiewicz (SFFIH nr 54)

Autor: SFFIH