Listy z wojny polsko-bolszewickiej 1918-1920

  • -17%
 

Dostępność:

Wysyłamy w 24h

Wysyłamy w 24h – to znaczy, że taki produkt mamy w magazynie i wyślemy go w ciągu 24 godzin w dni robocze (1 dzień roboczy) od momentu złożenia zamówienia. Jeśli jednak zamówisz większą ilość takiego produktu, może się okazać, że nie mamy aż tylu egzemplarzy dostępnych 24h i będziesz musiał poczekać na niego dłużej niż 24h, o czym poinformujemy Cię w osobnym e-mailu.

Zamówienia: 0 - 69,99 PLN > 69,99 PLN Czas dostawy:
Odbiór osobisty w księgarni 0 zł 0 zł 1 dzień roboczy
InPost Paczkomaty 24/7 (Płatność online) 4.99 zł 0 zł 1-2 dni robocze
InPost Paczkomaty - Paczka w Weekend (Płatność online) 16.99 zł 0 zł 1-2 dni robocze
Poczta Polska (Płatność online) 12.99 zł 0 zł 3-5 dni roboczych
Poczta Polska (Płatność za pobraniem) 13.99 zł 0 zł 3-5 dni roboczych
Kurier UPS (Płatność online) 4.99 zł 0 zł 1 dzień roboczy
Kurier UPS (Płatność za pobraniem) 4.99 zł 0 zł 1 dzień roboczy
Wysyłka zagraniczna Sprawdź szczegóły >
33,00 zł 39,90 zł Oszczędzasz 6,90 zł
Moje Kochanie!

Po wczorajszej kwaterze u Zyda w Zaturcach, skąd nie miałem czasu napisać listu
w oczekiwaniu rezultatów bitwy o Łuck, piszę dziś we wspaniałej willi, w zdobytym od
rana mieście.

Nocny atak powiódł się doskonale, bo ze stratą jednego lekko rannego, zdobyło
się mocną, Styrem okoloną fortecę. Jeszcze ładniejszy był rajd mjr. Bochenka na
Kowel, który przyniósł nam 3000 jeńców i kilka baterii oraz pociągi z lokomotywami,
które będą dowozić żywność i amunicję. Posuwamy się wiec szybko naprzód, dążąc
do uzyskania dogodnej linii obronnej, na której państwo polskie można by osłonić
przed powtórna inwazja.

Kilka momentów ciekawych zdarzyło się dzisiaj, bo byliśmy w mieście jeszcze
w czasie końcowych walk. Drogi fatalne, więc odbywamy je częściowo jazdą
kawaleryjską w autach. Tak odbiliśmy się od wszystkich połączeń, że tylko ostatnio
odebrane listy pisane po powrocie Twoim z Gębic uspokajają mnie trochę w trosce
o Ciebie. Za kilka dni i tutaj stosunki komunikacyjne się ułożą.

Przyjemnie jest patrzeć na to, z jaką ulgą witają nas wszyscy, nie wyłączając
Żydów, gdyż czują, że powraca ład i porządek. Komuniści rabują tak samo biednych,
jak i zamożnych, toteż idee ich nigdzie nie trafiają do przekonania, a różnokolorowe
afisze nie ujmują już nikogo.

Za daleko posuwać się nie będziemy, ale musimy tak się zabezpieczyć, by Lubelskie
nie było narażone na powtórne gwałty i rabunki. Ciągle myślą jestem z Toba
i z upragnieniem oczekuje końca tego okresu kampanii, by móc wyrwać się na dłuższy
urlop. Mam upatrzonego zastępcę. Z takim naprężeniem oczekuje wieści od Ciebie
w związku z przewidywaniami, choć niezbyt wierze w ich słuszność. Czy listy moje,
choć czasem Cię dochodzą? Pisuje dzień po dniu, choć małe kartki. Im dalej od Ciebie
tym tęsknotą większą.

Twój...

(fragment książki)

Napisz własną recenzję
Napisz recenzję o produkcie: Listy z wojny polsko-bolszewickiej 1918-1920
Twoja ocena
Ocena ogólna