[OUTLET] Zapory Żołnierze Wyklęci. Tom 1

  • -70%
  • Autor: praca zbiorowa
  • Kategorie: Książki / outlet
  • Typ okładki: okładka twarda
  • Wydawca: Mireki
  • Wymiary: 17x24.5 cm
  • EAN: 2000532722997
  • Ilość stron: 510
  • Data wydania: 2016-12-02
    Jest to data ukazania się towaru w danej wersji na rynku
 

Dostępność:

Produkt niedostępny

Produkt niedostępny – produkt nie jest obecnie osiągalny u żadnego z naszych dostawców. Zawsze możliwy jest dodruk, wznowienie lub reedycja tytułu, o ile wydawca podejmie taką decyzję. Dzięki bieżącej aktualizacji naszej oferty planowana data ponownej sprzedaży takiego tytułu znajdzie się przy jego opisie.

Zamówienia:0 - 69,99 PLN>69,99 PLNCzas dostawy:
Odbiór osobisty w księgarni 0 zł0 zł1 dzień roboczy
InPost Paczkomaty 24/7 (Płatność online)4.99 zł0 zł1-2 dni robocze
InPost Paczkomaty - Paczka w Weekend (Płatność online)16.99 zł0 zł1-2 dni robocze
Poczta Polska (Płatność online)12.99 zł0 zł3-5 dni roboczych
Poczta Polska (Płatność za pobraniem)13.99 zł0 zł3-5 dni roboczych
Kurier UPS (Płatność online)4.99 zł0 zł1 dzień roboczy
Kurier UPS (Płatność za pobraniem)4.99 zł0 zł1 dzień roboczy
Wysyłka zagranicznaSprawdź szczegóły >
14,97 zł 49,90 zł Oszczędzasz 34,93 zł
Towar z kategorii OUTLET.

Tytuł może zawierać następujące uszkodzenia:
- uszkodzoną, porysowaną, pogiętą okładkę,
- zagięcia, zżółknięcia stron,
- brakujące dodatki (np. płyty, art. papiernicze, naklejki) itp.
- brakujące baterie, popsute elementy dźwiękowe.
Towar z tej kategorii nie podlega wymianie na towar pełnowartościowy.
Ilość egz. ograniczona.


Na początku czerwca 1945 roku „Zapora" poprowadził nas w Zamojskie, gdzie spotkaliśmy się z przyjacielem komendanta, słynnym „Podkową". Po drodze rozbrajaliśmy mniejsze posterunki MO. Pamiętam, że wstąpiliśmy też do jakiegoś kościoła, w którym ksiądz podarował nam szkaplerze z Matką Boską. Potem w Janowie zabraliśmy Sowietom pięć studebakerów. Jeden z nich się zepsuł, więc „Zapora" kazał go spalić. W drodze powrotnej znowu rozbrajaliśmy mniejsze i większe poste¬runki MO, między innymi w Bychawie, Józefowie i Urzędowie. Był to okres naszej największej aktyw¬ności. Zdawało się, że „Zapora" chciał pokazać, kto tutaj naprawdę rządzi.

Podczas zdobywania Bychawy ubezpieczałem oddział. Zaminowałem drewniany most od strony Lublina. W pewnej chwili nasz posterunek dał znać, że w stronę miasta jedzie jakiś samochód. Na rozkaz porucznika „Jagody" zdetonowałem most. Po chwili okazało się, że to jechał pluton „Renka". Nasi ludzie musieli się więc przeprawiać przez rzeczkę.

Do Józefowa weszliśmy w dzień targowy. Podjechaliśmy samochodami pod znajdującą się w rynku komendę milicji, wysiedliśmy, a władza, to znaczy MO, nie widząc szans na skuteczny opór, poddała się bez walki. Do ludności przemówił porucznik „Opal". Potem dwóch funkcjonariuszy milicji, wskazanych przez mieszkańców Józefowa, otrzymało po parę kijów. Była to kara za ich złe zachowanie w stosunku do miejscowej ludności.

Najsympatyczniej witano nas w Urzędowie. Nie bez powodu miasteczko to było przez ubowców nazywane Londynem. Najbliżsi nam byli mieszkańcy przedmieścia zwanego Bęczynem, gdzie zawsze można było liczyć na pomoc i wsparcie. Stąd pochodziło wielu chłopaków z naszego oddziału. Za to wszystko czerwona władza brała na mieszkańcach Bęczyna krwawy odwet – pacyfikowała, paliła i rabowała ich domostwa.



(fragment książki)

Napisz własną recenzję
Napisz recenzję o produkcie: [OUTLET] Zapory Żołnierze Wyklęci. Tom 1
Twoja ocena
Ocena ogólna