Żubryd. Bieszczadzki "Ogień"

 

Dostępność:

Wysyłamy w 24h

Wysyłamy w 24h – to znaczy, że taki produkt mamy w magazynie i wyślemy go w ciągu 24 godzin w dni robocze (1 dzień roboczy) od momentu złożenia zamówienia. Jeśli jednak zamówisz większą ilość takiego produktu, może się okazać, że nie mamy aż tylu egzemplarzy dostępnych 24h i będziesz musiał poczekać na niego dłużej niż 24h, o czym poinformujemy Cię w osobnym e-mailu.

Zamówienia:0 - 69,99 PLN>69,99 PLNCzas dostawy:
Odbiór osobisty w księgarni 0 zł0 zł1 dzień roboczy
InPost Paczkomaty 24/7 (Płatność online)4.99 zł0 zł1-2 dni robocze
InPost Paczkomaty - Paczka w Weekend (Płatność online)16.99 zł0 zł1-2 dni robocze
Poczta Polska (Płatność online)12.99 zł0 zł3-5 dni roboczych
Poczta Polska (Płatność za pobraniem)13.99 zł0 zł3-5 dni roboczych
Kurier UPS (Płatność online)4.99 zł0 zł1 dzień roboczy
Kurier UPS (Płatność za pobraniem)4.99 zł0 zł1 dzień roboczy
Wysyłka zagranicznaSprawdź szczegóły >
32,00 zł 38,90 zł Oszczędzasz 6,90 zł
Po śmierci Sieradzkiego i odwołaniu Grajka funkcję kierownika PUBP objął Antoni Cebula. Postanowił zadziałać zdecydowanie, uciekając się do szantażu wobec Żubryda. Na jego polecenie dopuszczono się rzeczy niesłychanej – aresztowano teściową Żubryda i będącego pod jej opieką niespełna czteroletniego syna, Janusza. Wzięto dziecko jako zakładnika – tego nie robili nawet hitlerowcy. Podobny przypadek w naszej historii miał miejsce w 1587 roku. Wówczas to arcyksiążę Maksymilian, nie mogąc zdobyć zamku w Olsztynie bronionego przez 80 żołnierzy, porwał małego synka dowódcy załogi, Kaspra Karlińskiego, i wystawił go na pierwszą linię, licząc, że Karliński wstrzyma ogień dział. Nie wstrzymał, chłopiec zginął, a Maksymilian zamku nie zdobył, okrył się za to hańbą.
Uwięzienie małego dziecka było aktem desperacji i bezradności bezpieki. Nie sądzę, by pomysłodawcą był sam Cebula – musiał o tym wiedzieć WUBP w Rzeszowie, którym wciąż kierował Kołarz. Ale jego dni były policzone – został odwołany 28 czerwca. Na funkcję szefa mianowany został mjr Władysław Spychaj-Sobczyński, przedwojenny działacz KPP, funkcjonariusz NKWD, absolwent kursu wywiadowczego NKWD w Smoleńsku. Przed przyjściem do Rzeszowa organizował struktury UB na terenie województwa kieleckiego. Tymczasowo siedziba WUBP mieściła się w Rytwianach – do czasu „wyzwolenia” Kielc. Kołarz, choć stracił stanowisko, mógł odczuwać pewną satysfakcję. Ostatecznie dopiął swego – Sieradzki nie zajął jego miejsca.

Żubryd przebywał w tym czasie w rejonie Bażanówki, gdzie organizował swój oddział. Miał przy sobie ludzi, których uwolnił z więzienia, zgłaszali się też ochotnicy. W lipcu 1945 roku pod bronią było około 30–40 ludzi, a wciąż zgłaszali się kolejni. Zabójstwo Sieradzkiego stanowiło świetną rekomendację możliwości Żubryda.

Po otrzymaniu wiadomości o aresztowaniu teściowej i syna Żubryd natychmiast zareagował. Inaczej jednak niż Karliński. Zebrał kilkunastu ludzi i najechał na posterunek MO w pobliskim Haczowie. Rozbroił milicjantów, następnie zadzwonił do Cebuli i postawił mu ultimatum. Jeśli w ciągu godziny nie zwolni zatrzymanych, to ujęci milicjanci zostaną rozstrzelani. Cebula nie miał wyjścia – nie mógł przecież zabić zakładników. Wpadł we własną pułapkę. Teściowa z wnukiem, cali i zdrowi, wrócili do domu.

(fragment książki)

Napisz własną recenzję
Napisz recenzję o produkcie: Żubryd. Bieszczadzki "Ogień"
Twoja ocena
Ocena ogólna