Opis
Wybuchowa mieszanka pijaństwa i buntu.
Brygada Jackie Thran od pięćdziesięciu dziewięciu godzin otacza najbezpieczniejszą piwnicę z winem w Hongkongu, mieszczącą się w dawnych bunkrach armii brytyjskiej, ponieważ grupie przestępców udało się jednak do niej włamać i wziąć w posiadanie imponujące zapasy trunku.
Nagle uchylają się pancerne drzwi bunkra. Dłoń w rękawiczce kładzie butelkę na ziemi. Ze szczeliny wysuwa się zgrabna stopa i popycha butelkę na chodnik. Suchy trzask stali zwiastuje kłopoty…
Wyskokowy literacki koktajl.
Sprzedawane przez nas książki elektroniczne zabezpieczane są kodem zabezpieczającym, popularnie zwanym watermarkiem.
Watermark jest to zabezpieczenie pliku polegające na jego oznaczeniu wewnątrz treści unikalnym ciągiem znaków, co umożliwia wskazanie transakcji Użytkownika. Jest to wygodne dla użytkownika zabezpieczenie nie wymagające instalacji dodatkowego oprogramowania obsługującego taki plik.
Przykładowe e-czytniki z funkcją e-papieru obsługujące sprzedawane przez nas pliki: np. PocketBook, Kindle, Onyx, Nook, eClicto.
Przykładowe programy obsługujące sprzedawane przez nas pliki:
- tablety: iPad, tablety z systemem Android czy Windows; oprogramowanie: iBooks – iPad; Amazon – Kindle; Moon + Reader, FBReader, Aldiko
- smartphony, oprogramowanie iBooks – iPad; Amazon – Kindle; Moon + Reader, FBReader, Aldiko
- komputery: Calibre, Adobe Digital Edition, FBReader, Amazon Kindle.
Recenzje
3,5(2)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Tragedia starożytnej Grecji we współczesnym wydaniu
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
Bardzo długo zastanawiałam się jak ocenić tą historię, podczas czytania nie da się nie zwrócić uwagi na niezwykle krótką formę oraz różnorodne zabiegi literackie stosowane przez autorkę. Książka łączy w sobie elementy sensacji, groteski oraz czarnego humoru. Jej, można powiedzieć dziwna forma intryguje i skupia uwagę. Tytuł nawiązuje do starożytnej tragedii Eurypidesa, w której to Dionizos zostaje porwany przez Penteusza, króla Teb. Pisarka w ciekawy sposób zmieniła fabułę idealnie dopasowując ją do swojej historii. Czytając książkę Celine Minard przenosimy się do Hongkongu, gdzie znajduje się doskonale zabezpieczony bunkier skrywający w swoich piwnicach tysiące niezwykle drogich butelek wina. Jego właściciel Ethan Coetzer jest nieprawdopodobnie zaskoczony, że ktokolwiek był w stanie wejść do niego niezauważony. Trzy kobiety nie dość, że znalazły się w środku to jeszcze dzieląc się swoim osiągnięciem w mediach społecznościowych otworzyły kilka bezcennych trunków. Doskonale się bawią, są imprezowiczkami. Po drugiej stronie stalowych drzwi znajduje się grupa prowadzona przez Jackie Thran, która próbuje odbić bunkier z rąk bachantek. Historia pozostawia czytelnikowi niezliczoną ilość możliwości interpretacji każdego aspektu poruszonego w książce. Osobiście uważam, że największą przyjemność sprawia poszukiwanie w pamięci możliwych nawiązań do współczesnej popkultury, czy starożytnej Grecji. Co prawda nie zachwyciłam się bardzo tą opowieścią, ale polecam ją każdemu, kto uwielbia nieoczywiste i intrygujące spotkania z literaturą. Ola, Księgarka, Warszawa CH Ferio Wawer
Esencja literackiego smaku
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
„Bachantki” to literatura piękna, która wyszła spod pióra Celine Minard zdobywczyni nagród Prix Virilo, Prix du Livre Inter czy Prix du Style. Niekwestionowanym atutem tej książki jest jej lekkość w odbiorze. Nie jest to cegiełka a raczej godzinny tytuł pełny nawiązań do literatury i popkultury, które nie są trudne do dostrzeżenia. Groteskowość aż kipi w tych 128 stron nie tylko nawiązaniem do sławnego dzieła Eurypidesa, ale także mrugnięciem oka skierowanym w stronę czytelników, choćby poprzez imiona głównych bohaterów odwołujących się do postaci z kultury popularnej. Jedyne co mogę zarzucić temu tytułowi to dosłowność i brak zaufania do umiejętności skojarzeniowych czytelnika. Wszak w pewnych miejscach powieści, gdzie spotykamy się z jakąkolwiek grą słowną, jej znaczenie mamy wyjaśnione w przypisie. Jak czytamy jednak na początku lektury, jest to poprawność i dbałość tłumaczki o szczegóły. Tytuł się czyta przyjemnie, jeśli założymy, że nie jest to literatura pełna metaforycznych odniesień i zawoalowanych treści skłaniających nas ku refleksji tropem Eurypidejskich „Bachantek" pełnych aluzji religijnych. Tutaj raczej musimy skupić się na abstrakcyjności myślenia autorki, komizmie sytuacji, ironicznych działaniach pełnych niekiedy nieco grubiańskich postaw. Jednakże znajomość starożytnej tragedii pozwoli nam na odkrywanie nowych sensów wśród zachowań zaprezentowanych nam postaci. Samą okładkę również odbieram jako element groteski, który daleki jest od skojarzeń z dramatem starożytnego mistrza. Nie mierzi mnie jednak to aż tak, jeśli potraktuję odczytanie jej w schemacie nieszablonowości pełnej żartu i komizmu. Patrycja, księgarka, Księgarnia Lublin Witosa Felicity
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
(0)03.08.2022 15:08
Esencja literackiego smaku
„Bachantki” to literatura piękna, która wyszła spod pióra Celine Minard zdobywczyni nagród Prix Virilo, Prix du Livre Inter czy Prix du Style.
Niekwestionowanym atutem tej książki jest jej lekkość w odbiorze. Nie jest to cegiełka a raczej godzinny tytuł pełny nawiązań do literatury i popkultury, które nie są trudne do dostrzeżenia.
Groteskowość aż kipi w tych 128 stron nie tylko nawiązaniem do sławnego dzieła Eurypidesa, ale także mrugnięciem oka skierowanym w stronę czytelników, choćby poprzez imiona głównych bohaterów odwołujących się do postaci z kultury popularnej.
Jedyne co mogę zarzucić temu tytułowi to dosłowność i brak zaufania do umiejętności skojarzeniowych czytelnika. Wszak w pewnych miejscach powieści, gdzie spotykamy się z jakąkolwiek grą słowną, jej znaczenie mamy wyjaśnione w przypisie. Jak czytamy jednak na początku lektury, jest to poprawność i dbałość tłumaczki o szczegóły.
Tytuł się czyta przyjemnie, jeśli założymy, że nie jest to literatura pełna metaforycznych odniesień i zawoalowanych treści skłaniających nas ku refleksji tropem Eurypidejskich „Bachantek" pełnych aluzji religijnych. Tutaj raczej musimy skupić się na abstrakcyjności myślenia autorki, komizmie sytuacji, ironicznych działaniach pełnych niekiedy nieco grubiańskich postaw. Jednakże znajomość starożytnej tragedii pozwoli nam na odkrywanie nowych sensów wśród zachowań zaprezentowanych nam postaci.
Samą okładkę również odbieram jako element groteski, który daleki jest od skojarzeń z dramatem starożytnego mistrza. Nie mierzi mnie jednak to aż tak, jeśli potraktuję odczytanie jej w schemacie nieszablonowości pełnej żartu i komizmu.
Patrycja, księgarka, Księgarnia Lublin Witosa FelicityRecenzja była pomocna?
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
(0)18.08.2022 16:10
Tragedia starożytnej Grecji we współczesnym wydaniu
Bardzo długo zastanawiałam się jak ocenić tą historię, podczas czytania nie da się nie zwrócić uwagi na niezwykle krótką formę oraz różnorodne zabiegi literackie stosowane przez autorkę. Książka łączy w sobie elementy sensacji, groteski oraz czarnego humoru. Jej, można powiedzieć dziwna forma intryguje i skupia uwagę. Tytuł nawiązuje do starożytnej tragedii Eurypidesa, w której to Dionizos zostaje porwany przez Penteusza, króla Teb. Pisarka w ciekawy sposób zmieniła fabułę idealnie dopasowując ją do swojej historii.
Czytając książkę Celine Minard przenosimy się do Hongkongu, gdzie znajduje się doskonale zabezpieczony bunkier skrywający w swoich piwnicach tysiące niezwykle drogich butelek wina. Jego właściciel Ethan Coetzer jest nieprawdopodobnie zaskoczony, że ktokolwiek był w stanie wejść do niego niezauważony. Trzy kobiety nie dość, że znalazły się w środku to jeszcze dzieląc się swoim osiągnięciem w mediach społecznościowych otworzyły kilka bezcennych trunków. Doskonale się bawią, są imprezowiczkami. Po drugiej stronie stalowych drzwi znajduje się grupa prowadzona przez Jackie Thran, która próbuje odbić bunkier z rąk bachantek.
Historia pozostawia czytelnikowi niezliczoną ilość możliwości interpretacji każdego aspektu poruszonego w książce. Osobiście uważam, że największą przyjemność sprawia poszukiwanie w pamięci możliwych nawiązań do współczesnej popkultury, czy starożytnej Grecji. Co prawda nie zachwyciłam się bardzo tą opowieścią, ale polecam ją każdemu, kto uwielbia nieoczywiste i intrygujące spotkania z literaturą.
Ola, Księgarka, Warszawa CH Ferio WawerRecenzja była pomocna?









