Dostawa 0 zł do sieci księgarń

Bezpłatna wysyłka powyżej 149 zł

Gwarancja zadowolenia z zakupów

Tryb offline
Opis

Opis

Mrożąca krew w żyłach historia o biurokracji, która ni czosnku, ni światła się nie boi.

Czy jest coś gorszego niż utrata domu? Może tylko niesłuszne oskarżenie o wampiryzm…

Na nieszczęście dla Vaclava Drakuliča obie rzeczy przydarzyły mu się tego samego dnia. Teraz zmuszony jest wyruszyć w podróż do samej stolicy, by odkręcić cały ten bałagan. Nie wie jednak, że czyha na niego ktoś, kto za wszelką cenę chce go przed tym powstrzymać.

Nowy komiks do scenariusza Jana Mazura („Tam, gdzie rosły mirabelki”, „Koniec świata w Makowicach”, „Incel”) powstawał ponad pięć lat. Najpierw miał go rysować Henryk („Tylko spokojnie”, „Doom Pipe”), ale po stworzeniu storyboardu wycofał się z projektu. Minęło troche czasu zanim „Drakuliča” postanowił narysować Mikołaj Ratka („Rodzice swoich dzieci. Dzieci swoich rodziców”, „Winda”). Efekt jest niesamowity!


Drakulić jedzie do urzędów – Mrożąca historia o biurokracji i wampiryzmie


„Drakulić jedzie do urzędów” to niezwykły komiks, który łączy w sobie elementy grozy i satyry na biurokrację. Opowieść o Vaclavie Drakuliču, który w jednym dniu traci dom i zostaje niesłusznie oskarżony o wampiryzm, wciąga czytelnika w wir absurdalnych sytuacji i niebezpieczeństw, które czekają na niego w stolicy.



Dla kogo jest ta książka?


  • Miłośnicy komiksów i literatury graficznej
  • Osoby zainteresowane tematyką biurokracji i absurdów życia codziennego
  • Fani twórczości Mikołaja Ratki i Jana Mazura
  • Czytelnicy szukający oryginalnych i nietypowych historii


Co zyskasz dzięki tej publikacji?


  • Przeżyjesz emocjonującą przygodę pełną zwrotów akcji
  • Odkryjesz satyryczne spojrzenie na biurokrację i jej absurdalne aspekty
  • Docenisz unikalny styl graficzny Mikołaja Ratki
  • Znajdziesz inspirację do refleksji nad współczesnymi problemami społecznymi


Kluczowe tematy i obszary


  • Biurokracja i jej wpływ na życie jednostki
  • Absurd i humor w codziennych sytuacjach
  • Motyw wampiryzmu jako metafora społecznych oskarżeń
  • Podróż jako symbol walki o sprawiedliwość


O Autorach

Mikołaj Ratka to uznany rysownik i autor komiksów, znany z takich tytułów jak „Rodzice swoich dzieci. Dzieci swoich rodziców” oraz „Winda”. Jan Mazur to scenarzysta, którego prace obejmują m.in. „Tam, gdzie rosły mirabelki” oraz „Koniec świata w Makowicach”. Ich współpraca zaowocowała niezwykłym dziełem, które łączy ich unikalne style i wizje.



O Wydawcy

Kultura gniewu to wydawnictwo specjalizujące się w publikacji komiksów i literatury graficznej, które od lat dostarcza czytelnikom oryginalne i kontrowersyjne tytuły. Dzięki ich staraniom, na rynku pojawiają się dzieła, które prowokują do myślenia i zachęcają do dyskusji.


Opis wygenerowany automatycznie na podstawie analizy cech publikacji przez system AI. Nasz algorytm dokonał samodzielnej syntezy korzyści płynących z tej książki, aby dostarczyć Ci rzetelny wgląd w jej zawartość bez udziału człowieka. Szybka informacja prosto z metadanych produktu.




Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
kultura gniewu
Bartoszycka 10
04-923 warszawa
pawel@kultura.com.pl
504825342
Recenzje

Recenzje

5,0(1)

5
100%
4
0
3
0
2
0
1
0

Masz ten produkt?

Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.

  • KULTURIADA

    (0)

    17.10.2025 12:45

    URZĘDOWY KOŁEK DLA WAMPIRZEGO SERCA

    Urzędniczy absurd, wampiry, niesłuszne oskarżenia, frustracja, uwikłanie w bezduszny biurokratyczny system i walka z wiatrakami – wszystko to znajdziecie w "Vaclav Drakulič jedzie do urzędu". To historia pełna karykaturalnego, absurdalnego humoru, prostych, lecz niezwykle urokliwych paneli i opowieść, która przy odrobinie ironii, mogłaby spokojnie przydarzyć się każdemu z nas.



    Podczas lektury "Vaclava Drakuliča" miałem wrażenie, że to materiał, który z powodzeniem mógłby zostać przeniesiony na ekran przez Wesa Andersona. Zamiast jego charakterystycznych pastelowych barw różu i błękitu dominowałaby tu jednak intensywna, nieco niepokojąca żółć. Karykaturalne postacie i absurdalne sytuacje idealnie wpisują się w andersonowski styl, zarówno pod względem humoru, jak i narracji. Jeśli więc cenicie takie filmy jak: "Grand Budapest Hotel" czy "Fantastyczny Pan Lis", odnajdziecie tu podobny klimat i równie dużo satysfakcji. Szczekające po niemiecku psy, złowrodzy górale czy kurierzy rodem z Krainy Dreszczowców – to tylko część atrakcji, które sprawią, że nie raz parskniecie szczerym śmiechem podczas lektury.



    Choć "Vaclav Drakulič" to komiks krótki i niepozorny, zawiera w sobie ogrom emocji, humoru i autentycznej frajdy. Trudno nie polubić głównego bohatera, a wielu czytelników z łatwością odnajdzie w nim odbicie samych siebie i własnych doświadczeń. To niewielka objętościowo, ale treściwie mocna opowieść, która w subtelny, podprogowy sposób dotyka istotnych, uniwersalnych tematów.



    Fabuła, mimo że oparta na prostym pomyśle, wciąga bez reszty i sprawia, że trudno się od niej oderwać. Aspekt graficzny robi znakomite wrażenie – kontrast czerni i żółci nie tylko przyciąga uwagę, ale też świetnie oddaje atmosferę historii. Choć wydawałoby się, że w opowieści o wampirach to czerwień powinna odgrywać główną rolę, po lekturze tego komiksu długo jeszcze będziecie kojarzyć ten motyw właśnie z kolorem żółtym.



    Rysunki i kompozycja paneli mają w sobie coś zaskakująco kojącego, a zarazem niepokojącego – balansują między klimatem charakterystycznym dla powieści obyczajowych a gotyckich, bawiąc się konwencją i dobrze znanymi motywami z popkultury. W efekcie otrzymujemy dzieło oryginalne, angażujące i zapadające w pamięć mimo, wielokrotnie przeze mnie podkreślanej, skromnej objętości.



    Często w podobnych komiksach można odnieść wrażenie, że mogłyby być dłuższe. Tutaj jednak długość wydaje się idealnie dobrana – historia jest opowiedziana w punkt, bez zbędnych dodatków. Na zaledwie 72 stronach autorzy zdołali zawrzeć wszystko, co potrzebne, by wciągnąć czytelnika od pierwszej do ostatniej strony i pozostawić go z poczuciem pełnej satysfakcji po lekturze.



    Muszę przyznać, że po "Vaclava Drakuliča" sięgnąłem w momencie, gdy sam toczyłem męczącą, dwumiesięczną batalię z urzędem celnym o odprawę jednej z moich paczek. Nerwy, pot, łzy, a nawet odrobina krwi. Dlatego doskonale rozumiałem, przez co przechodzi tytułowy bohater. Fakt, że autorzy komiksu postanowili uczynić z tak znajomego doświadczenia temat swojej historii, działał wręcz terapeutycznie. Mimo frustracji i zmęczenia sytuacją znalazłem w tej niepozornej książce coś w rodzaju ukojenia i to chyba najlepsza rekomendacja, jaką można jej wystawić.



    Jeśli więc znów traficie na pocztę minutę po zamknięciu, urzędniczka odeśle Was do kolejnego okienka w sprawie banalnej formalności, a ubezpieczyciel po raz setny odmówi wypłaty ubezpieczenia – zróbcie sobie tę przyjemność i sięgnijcie po "Vaclava Drakuliča". Ta krótka, błyskotliwa i przezabawna powieść graficzna nie tylko rozładuje napięcie, ale też pozwoli Wam poczuć solidarność z kimś, kto mierzy się dokładnie z tym samym absurdem, co Wy.

    Recenzja była pomocna?

Nasza cena:32,45 zł

Cena sugerowana przez wydawcę: 49,90 zł

Wybierz opcję
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9+
Wysyłamy w 3 dni
Dostawa do księgarni
0 zł
Sprawdź koszt dostawy
accessible