
Opis
Grupa wylosowanych pracowników OZPPS-u ma tam przez rok godnie żyć, a pod koniec każdego miesiąca pobierać wysoką pensję. Jest tylko jeden warunek: cokolwiek by się nie działo, nikomu nie wolno opuścić miasteczka.
Jednym ze szczęśliwców jest Julian Wajgel, malarz karoserii samochodowych. Zależy mu na pobycie w Blasku Futury, ponieważ chce uzbierać pieniądze na leczenie matki, którą dotknęła tajemnicza choroba zwana jemiolcem.
Inni wybrani nie mają tak szlachetnych intencji. W zamkniętym społeczeństwie zakładowe koleżanki i koledzy szybko pokażą prawdziwe twarze. Wkrótce w miasteczku dochodzi też do zdarzeń paranormalnych, a dobre intencje rządu zostają podane w wątpliwość.
Jemiolec – Miasteczko pełne tajemnic i niebezpieczeństw
Witaj w Blasku Futury – idealnym miasteczku, które skrywa mroczne sekrety. W obliczu przejścia Polski na energię atomową, rząd postanawia stworzyć miejsce, gdzie wybrani pracownicy będą mogli żyć w dostatku, ale pod jednym warunkiem – nie mogą go opuścić. Poznaj historię Juliana Wajgla, malarza karoserii, który w tym zamkniętym społeczeństwie stara się zdobyć pieniądze na leczenie matki, a jednocześnie odkrywa, że nie wszystko jest takie, jak się wydaje.
Dla kogo jest ta książka?
- Miłośnicy literatury fantastycznej
- Osoby interesujące się tematyką dystopijnych społeczeństw
- Fani opowieści z elementami paranormalnymi
- Czytelnicy poszukujący emocjonujących i intrygujących fabuł
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Wciągającą fabułę, która trzyma w napięciu do ostatniej strony
- Możliwość refleksji nad moralnością i intencjami władzy
- Przyjemność z odkrywania tajemnic miasteczka Blask Futury
- Głębsze zrozumienie ludzkich relacji w zamkniętym społeczeństwie
Kluczowe tematy i obszary
- Dystopia i jej wpływ na jednostkę
- Relacje międzyludzkie w zamkniętej społeczności
- Paranormalne zjawiska i ich konsekwencje
- Motyw walki o bliskich i moralne dylematy
O Autorze
Kajetan Szokalski to autor, który z pasją tworzy opowieści osadzone w fantastycznych realiach. Jego twórczość łączy w sobie elementy przygody, tajemnicy oraz refleksji nad ludzką naturą.
O Wydawcy
Pulpbooks to wydawnictwo specjalizujące się w literaturze fantastycznej, które z pasją promuje nowe talenty i intrygujące historie. Dzięki starannie dobranym publikacjom, Pulpbooks zdobywa uznanie wśród miłośników literatury.
Opis wygenerowany automatycznie na podstawie analizy cech publikacji przez system AI. Nasz algorytm dokonał samodzielnej syntezy korzyści płynących z tej książki, aby dostarczyć Ci rzetelny wgląd w jej zawartość bez udziału człowieka. Szybka informacja prosto z metadanych produktu.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Pulpbooks Sp. z o.o.
ul. Łagiewnicka 121
91-863 Łódź
wydawnictwo@pulpbooks.pl
Szczegóły
Recenzje
5,0(2)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
POZYTYWNE ZASKOCZENIE NIESPEŁNIONYM OCZEKIWANIEM
KULTURIADA
Zainteresowanie „Jemiolcem” Kajetana Szokalskiego towarzyszyło mi od dłuższego czasu. To właśnie dzięki tej książce odkryłem wydawnictwo Pulpbooks, z którego publikacjami od tamtej pory regularnie się zapoznaję. Lecz mimo to to właśnie „Jemiolec” paradoksalnie najdłużej czekał na swoją kolej. Wraz z narastającym apetytem rosły także oczekiwania wobec tej lektury. A kiedy w końcu sięgnąłem po tę książkę, okazała się zupełnie inna niż się spodziewałem. Ale czy to źle? Otóż nie. Choć nastawiałem się na niepokojący horror z wątkami ekologicznymi, dostałem coś zupełnie odmiennego: błyskotliwą satyrę społeczną zamkniętą w lekkiej formie science fiction. Mimo tej rozbieżności, moje zaangażowanie w lekturę nie malało ani na moment. Zamiast ciarek biegających po plecach częściej pojawiał się u mnie uśmiech na twarzy, a mimo to nie żałuję ani jednej sekundy spędzonej z tą książką. Choć objętościowo skromny i napisany z lekkością, „Jemiolec” dotyka istotnych tematów, ukazując codzienne absurdy polskiej rzeczywistości w krzywym zwierciadle. Styl narracji momentami przypomina komedie Stanisława Barei – celny, bezkompromisowy, pełen dwuznacznych aluzji i ironii. Szokalski sprawnie operuje znanymi schematami, umieszczając je w futurystycznej, choć niepokojąco znajomej Polsce. Mimo technologicznego postępu i pozornej zmiany społecznej, chciałoby się powiedzieć "stereotypowe" przywary Polaków, czyli wieczne kombinatorstwo, nieufność społeczna, ciągła krytyka wszystkiego dookoła czy złudne przeświadczenie o swojej nieomylności – pozostają niezmienne. Autor umiejętnie je uwypukla, kreśląc wizję przyszłości, która zdaje się być odbiciem naszej teraźniejszości. I choć nie brakuje tu humoru, to kiedy książka ma poruszyć i uderzyć czytelnika to zdecydowanie potrafi to zrobić w bezkompromisowy sposób. Dodatkowym atutem „Jemiolca” są elementy charakterystyczne dla szeroko pojętej literatury science fiction – zamknięta społeczność, zagadkowa i rozprzestrzeniająca się choroba, kontrola jednostki przez system czy odizolowanie od reszty świata. Te motywy skutecznie budują napięcie i angażują czytelnika w lekturę. Świat stworzony przez Kajetana Szokalskiego momentami przywołuje skojarzenia z „Miasteczkiem Wayward Pines” Blake’a Croucha, z tym że w znacznie bardziej żartobliwej i rodzimej odsłonie – mniej przerażającej, ale za to bardziej swojskiej i ironicznej. Moje doświadczenie z „Jemiolcem” pokazuje, że niespełnione oczekiwania mogą czasem zaowocować bardzo udaną literacką przygodą. Ta historia mnie wciągnęła i zafascynowała, a satysfakcja z lektury pozostanie ze mną na długo. Jedyne, czego naprawdę mi zabrakło, to możliwości pozostania w tym świecie na odrobinę dłużej – z przyjemnością spędziłbym bowiem jeszcze więcej czasu w Blasku Futury, poznając dalsze losy tej osobliwej społeczności.
Polecam
hunt
Dobrze się czytało! Jest fajny retro klimacik i dużo nawiązań do współczesności.
KULTURIADA
(0)30.07.2025 12:31
POZYTYWNE ZASKOCZENIE NIESPEŁNIONYM OCZEKIWANIEM
Zainteresowanie „Jemiolcem” Kajetana Szokalskiego towarzyszyło mi od dłuższego czasu. To właśnie dzięki tej książce odkryłem wydawnictwo Pulpbooks, z którego publikacjami od tamtej pory regularnie się zapoznaję. Lecz mimo to to właśnie „Jemiolec” paradoksalnie najdłużej czekał na swoją kolej. Wraz z narastającym apetytem rosły także oczekiwania wobec tej lektury. A kiedy w końcu sięgnąłem po tę książkę, okazała się zupełnie inna niż się spodziewałem. Ale czy to źle?
Otóż nie. Choć nastawiałem się na niepokojący horror z wątkami ekologicznymi, dostałem coś zupełnie odmiennego: błyskotliwą satyrę społeczną zamkniętą w lekkiej formie science fiction. Mimo tej rozbieżności, moje zaangażowanie w lekturę nie malało ani na moment. Zamiast ciarek biegających po plecach częściej pojawiał się u mnie uśmiech na twarzy, a mimo to nie żałuję ani jednej sekundy spędzonej z tą książką.
Choć objętościowo skromny i napisany z lekkością, „Jemiolec” dotyka istotnych tematów, ukazując codzienne absurdy polskiej rzeczywistości w krzywym zwierciadle. Styl narracji momentami przypomina komedie Stanisława Barei – celny, bezkompromisowy, pełen dwuznacznych aluzji i ironii. Szokalski sprawnie operuje znanymi schematami, umieszczając je w futurystycznej, choć niepokojąco znajomej Polsce. Mimo technologicznego postępu i pozornej zmiany społecznej, chciałoby się powiedzieć "stereotypowe" przywary Polaków, czyli wieczne kombinatorstwo, nieufność społeczna, ciągła krytyka wszystkiego dookoła czy złudne przeświadczenie o swojej nieomylności – pozostają niezmienne. Autor umiejętnie je uwypukla, kreśląc wizję przyszłości, która zdaje się być odbiciem naszej teraźniejszości. I choć nie brakuje tu humoru, to kiedy książka ma poruszyć i uderzyć czytelnika to zdecydowanie potrafi to zrobić w bezkompromisowy sposób.
Dodatkowym atutem „Jemiolca” są elementy charakterystyczne dla szeroko pojętej literatury science fiction – zamknięta społeczność, zagadkowa i rozprzestrzeniająca się choroba, kontrola jednostki przez system czy odizolowanie od reszty świata. Te motywy skutecznie budują napięcie i angażują czytelnika w lekturę. Świat stworzony przez Kajetana Szokalskiego momentami przywołuje skojarzenia z „Miasteczkiem Wayward Pines” Blake’a Croucha, z tym że w znacznie bardziej żartobliwej i rodzimej odsłonie – mniej przerażającej, ale za to bardziej swojskiej i ironicznej.
Moje doświadczenie z „Jemiolcem” pokazuje, że niespełnione oczekiwania mogą czasem zaowocować bardzo udaną literacką przygodą. Ta historia mnie wciągnęła i zafascynowała, a satysfakcja z lektury pozostanie ze mną na długo. Jedyne, czego naprawdę mi zabrakło, to możliwości pozostania w tym świecie na odrobinę dłużej – z przyjemnością spędziłbym bowiem jeszcze więcej czasu w Blasku Futury, poznając dalsze losy tej osobliwej społeczności.Recenzja była pomocna?
hunt
(0)30.07.2024 09:40
Polecam
Dobrze się czytało! Jest fajny retro klimacik i dużo nawiązań do współczesności.
Recenzja była pomocna?
Nasza cena:40,40 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 49,90 zł
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9+








