
Opis
Córka Avy, Carly, to typowa dziesięciolatka: pełna energii, radosna i kreatywna. Dla rodziców jest całym światem. Kiedy jednak zaczyna potykać się na schodach i wchodzić w drzwi, Ava natychmiast chce jechać do lekarza. Jej mąż Rick jest pewien, że nie ma się o co martwić – przecież dzieci bywają czasem trochę niezdarne. Ale instynkt podpowiada Avie, że coś jest poważnie nie tak.
Carly otrzymuje straszną diagnozę: córka ma rzadką chorobę genetyczną.
Chwilę potem tragiczny wypadek sprawia, że życie rodziny znowu pogrąża się w chaosie.
AVA MUSI DOKONAĆ STRASZNEGO WYBORU. JAK JEDNAK WYBRAĆ POMIĘDZY DWIEMA OSOBAMI,
KTÓRE KOCHA NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE?
Kochana córeczka – Poruszająca opowieść o miłości i wyborach
„Kochana córeczka” to emocjonalna powieść autorstwa Alison Ragsdale, która zabiera czytelników w podróż przez trudne decyzje, miłość rodzicielską i walkę z przeciwnościami losu. Historia Avy i jej córki Carly ukazuje, jak nagłe zmiany mogą wpłynąć na życie rodziny oraz jak trudne wybory mogą zaważyć na przyszłości najbliższych.
Dla kogo jest ta książka?
- Rodzice, którzy pragną zrozumieć złożoność emocji związanych z wychowaniem dzieci.
- Osoby interesujące się literaturą obyczajową i dramatycznymi historiami rodzinnymi.
- Miłośnicy powieści poruszających tematykę zdrowia i chorób genetycznych.
- Każdy, kto szuka inspiracji w trudnych wyborach życiowych.
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Głębsze zrozumienie emocji związanych z rodzicielstwem i miłością.
- Refleksję nad tym, jak radzić sobie z trudnymi sytuacjami życiowymi.
- Inspirację do podejmowania odważnych decyzji w obliczu kryzysu.
- Możliwość identyfikacji z bohaterami i ich zmaganiami.
Kluczowe tematy i obszary
- Choroby genetyczne i ich wpływ na życie rodzinne.
- Trudne wybory i dylematy moralne.
- Miłość rodzicielska i jej siła w obliczu przeciwności.
- Radzenie sobie z traumą i chaosem w życiu codziennym.
O Autorze
Alison Ragsdale to uznana autorka, której prace często koncentrują się na emocjonalnych aspektach życia rodzinnego. Jej umiejętność tworzenia głębokich, poruszających postaci sprawia, że czytelnicy z łatwością identyfikują się z ich przeżyciami.
O Wydawcy
Wydawnictwo Filia to renomowany wydawca, który specjalizuje się w literaturze obyczajowej. Dzięki starannie wyselekcjonowanym tytułom, Filia dostarcza czytelnikom książki, które poruszają ważne tematy i angażują emocjonalnie.
Opis wygenerowany automatycznie na podstawie analizy cech publikacji przez system AI. Nasz algorytm dokonał samodzielnej syntezy korzyści płynących z tej książki, aby dostarczyć Ci rzetelny wgląd w jej zawartość bez udziału człowieka. Szybka informacja prosto z metadanych produktu.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o.
Kleeberga 2
61-615 Poznań
biuro@wydawnictwofilia.pl
512027368
Szczegóły
Recenzje
5,0(1)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Związana z książkami "Czy gdyby istniała taka możliwość, mogłaby poświęcić jedną z osób, które kochała najbardziej na świecie, by pomóc drugiej? Nie wyobrażała sobie żadnej odpowiedzi na to pytanie."
Związana z książkami
"Kiedy opuszczam gardę i próbuję uwierzyć, że jesteśmy tacy jak kiedyś, że stanowimy idealną rodzinę nietkniętą bólem i niepewnością, gdzieś z tyłu mojego umysłu pojawia się to toksyczne pytanie. Nie wiem, skąd się ono bierze, ale przynosi ze sobą takie poczucie niepokoju, że zapiera mi dech w piersiach. Dzisiaj, patrząc na ciebie, ponownie zadaję sobie to pytanie i boję się usłyszeć odpowiedź. Co by się stało, gdyby wydarzyło się coś niewyobrażalnego i musiałabym wybierać miedzy wami, między dwiema połówkami mojego serca?" Kiedyś myślałam, że taka miłość się nie zdarza. Że nie można nikogo kochać tak bardzo, że całym sobą chcesz chronić tę drugą osobę, że jej dobro jest ponad twoim. Nie wiedziałam, dopóki nie zostałam mamą. Wtedy, wszystko co było przedtem traci na wartości i liczy się tylko to przed nami. Ta chęć ochrony przed złem tego świata jest niebywała. Pojawienie się dziecka na świecie powoduje chęć odsunięcia od niego wszystkiego co złe, bo czy dopuszczamy do siebie taką myśl, że to złe mogłoby dotknąć nasze dziecko? Ava, Rick i Carly Guthrie to cudowna, kochająca się rodzina. Poznajemy ich w momencie kiedy przenoszą się z miasta na wieś, do posiadłości odziedziczonej po babci. Wydaje się, że nie można być bardziej szczęśliwym i spełnionym. Ava i Rick snują plany rozbudowy i renowacji stodoły z jednoczesnym jej przekształceniem na wiejski domek na wynajem. Jest pewne powiedzenie. Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach. Tak jest i tym razem. Dziesięcioletnia Carly to żywiołowa nastolatka, pełna pasji i głową pełną planów. Jest bardzo kreatywna, jeździ konno, maluje. Kiedy jednak zaczyna się potykać i wpadać na różne rzeczy matka wie, przeczuwa, że to nie jest normalne. Niepokój zakrada się i opada w sercu i głowie Avy jak mgła na bagnach. Kto dopuszcza do siebie myśl, że dziecku może coś być? Ależ rozumiałam Avę, jej niepokój i strach stał się moim. Wiem co czuje matka, która obserwuje i zna swoje dziecko tak bardzo, że nawet minimalna zmiana w jego zachowaniu, jakieś odstępstwo od normy jest zastanawiające a czasami przerażające. Rick bagatelizuje obawy Avy. Przecież dzieci są niezdarne, czasami się potykają, przewracają, pojawiają się guzy i zdarte kolana. Ale matka wie. Ona czuje, że teraz jest inaczej. Nie pomoże magiczny plasterek i buziak na bolące miejsce. "Ava zmusiła się do przełknięcia śliny, próbując stłumić wewnętrzny głos, który szeptał ostrzegawczo, że nadchodzi coś trudnego i złowieszczego, coś, co idealnie pasowało do szeregu czarnych chmur zbierających się właśnie na horyzoncie i nad zatoką." Diagnoza nie pozostawia złudzeń, Carly ma rzadką chorobę genetyczną. Po pierwszym nieoczekiwanym ciosie rodzina próbuje się zebrać i stanąć do walki. Która matka by odpuściła? Jest zagrożenie, walczymy. Kiedy już myślałam, że rodzina Guthrie jakoś sobie poradzi, że ma plan, spada na nich kolejny cios w myśl zasady, że nieszczęścia chodzą parami. Czy po takich razach uda im się stanąć na nogi i nie pogrążyć się w chaosie i rozpaczy? Przyznam, że przewracałam kolejne kartki ze ściśniętym sercem i łzami w oczach. Ileż można przyjąć ciosów zanim życie powali nas na kolana? Masz w swoich dłoniach dwa życia, dwie osoby, które kochasz do szaleństwa. Dobro której postawisz wyżej? Czy ktoś z nasz chciałby zostać postawiony przed takim wyborem czyje życie poświęcić kosztem drugiego? Pomimo, że to fikcja to jednak realna. Pomimo, że postaci są wymyślone to jednak bardzo prawdziwe, w swoim zachowaniu, postępowaniu, uczuciach. Dawno nie czytałam książki tak wzruszającej ale i przerażającej zarazem. Życie pokazuje, że jest nieprzewidywalne i to czego boimy się najbardziej może nas jednak spotkać. Alison Ragsdale przepięknie pokazała relację matki i córki. Ich determinację, siłę ducha, charakter. Ich walkę i niezłomność, miłość i zaufanie. My jako rodzice chcemy chronić soje dzieci ale czy możemy je, w imię ich dobra okłamywać? Czy mówienie słodkich kłamstw albo półprawd usprawiedliwia nas? Przecież nie robimy tego na złość dziecku ale właśnie po to by je chronić. Autorka pokazuje jak ważne jest zaufanie i jak silne potrafią być dzieci. Jak ważne jest by je informować o tym co się z nimi dzieje, na czym polega choroba, a nawet, choć tego staralibyśmy się uniknąć, o rokowaniach i możliwych porażkach. Czy to choroba sprawia, że Carly staje się bardziej dorosła w swym zachowaniu? Czy może sprawia to fakt, że jest traktowana po partnersku i informowana o tym co się z nią dzieje? "Znaczenie słowa 'poświęcenie' nabrało teraz zupełnie nowego znaczenia, a gdy obserwowała bulgoczący sos, na powierzchnię ponownie wypłynęło pytanie, które w sobie tłumiła. Czy da się ponieść dla swojego dziecka zbyt wielką ofiarę? Jako matka mogła jednoznacznie powiedzieć: nie. Nie było ani jednej rzeczy, której nie oddała by z radością Carly, i ta pewność ją pocieszała." Autorka przybliża nam także pewną chorobę. Pomimo, że przerażająca w swoim postępowaniu i rokowaniach to jednak nie beznadziejną. Pokazuje także jak ważna jest rozmowa w związku bo nie wiemy co przyniesie życie. Czy znamy zdanie swojego męża/żony na pewne kwestie? Przyznam, że nie rozmawiałam ze swoim mężem na wiele tematów. Nie możemy odsuwać tego w czasie tłumacząc się tym, że kusimy los. Czytałam i chciałam wierzyć, że się uda. Że jednak jest nadzieja ale czy faktycznie moje wymarzone zakończenie byłoby lepsze od tego, które zaserwowała nam autorka? Wraz z przewróceniem ostatniej strony miałam potrzebę przytulenia swoich synów. Tak jakby fakt otoczenia ich ramionami sprawiał, że odgrodzę ich od zła tego świata i odsunę od nich każde niebezpieczeństwo. Znam taką mamę. Mamę heroskę, mamę wojowniczkę, mamę Aniołka. Nawet największy wojownik, gladiator tak nie walczył jak ona o swojego syna. Poruszyła niebo i ziemię ale niestety się nie udało. Gdyby matczyna miłość mogła uleczać... Polecam. Tylko zaopatrzcie się w chusteczki. Czytając uświadomicie sobie, że nic nie jest dane nam raz na zawsze. "Zamrugała i w myślach ponownie zaczęła zadawać sobie te same ostre pytania. Czy przeoczyła jakieś oczywiste objawy? Czy zawiodła swoją córkę, gdy ta najbardziej potrzebowała matki?"
Związana z książkami
(0)16.10.2021 13:31
Związana z książkami "Czy gdyby istniała taka możliwość, mogłaby poświęcić jedną z osób, które kochała najbardziej na świecie, by pomóc drugiej? Nie wyobrażała sobie żadnej odpowiedzi na to pytanie."
"Kiedy opuszczam gardę i próbuję uwierzyć, że jesteśmy tacy jak kiedyś, że stanowimy idealną rodzinę nietkniętą bólem i niepewnością, gdzieś z tyłu mojego umysłu pojawia się to toksyczne pytanie. Nie wiem, skąd się ono bierze, ale przynosi ze sobą takie poczucie niepokoju, że zapiera mi dech w piersiach. Dzisiaj, patrząc na ciebie, ponownie zadaję sobie to pytanie i boję się usłyszeć odpowiedź. Co by się stało, gdyby wydarzyło się coś niewyobrażalnego i musiałabym wybierać miedzy wami, między dwiema połówkami mojego serca?"
Kiedyś myślałam, że taka miłość się nie zdarza. Że nie można nikogo kochać tak bardzo, że całym sobą chcesz chronić tę drugą osobę, że jej dobro jest ponad twoim. Nie wiedziałam, dopóki nie zostałam mamą. Wtedy, wszystko co było przedtem traci na wartości i liczy się tylko to przed nami. Ta chęć ochrony przed złem tego świata jest niebywała. Pojawienie się dziecka na świecie powoduje chęć odsunięcia od niego wszystkiego co złe, bo czy dopuszczamy do siebie taką myśl, że to złe mogłoby dotknąć nasze dziecko?
Ava, Rick i Carly Guthrie to cudowna, kochająca się rodzina. Poznajemy ich w momencie kiedy przenoszą się z miasta na wieś, do posiadłości odziedziczonej po babci. Wydaje się, że nie można być bardziej szczęśliwym i spełnionym. Ava i Rick snują plany rozbudowy i renowacji stodoły z jednoczesnym jej przekształceniem na wiejski domek na wynajem.
Jest pewne powiedzenie. Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach. Tak jest i tym razem.
Dziesięcioletnia Carly to żywiołowa nastolatka, pełna pasji i głową pełną planów. Jest bardzo kreatywna, jeździ konno, maluje. Kiedy jednak zaczyna się potykać i wpadać na różne rzeczy matka wie, przeczuwa, że to nie jest normalne. Niepokój zakrada się i opada w sercu i głowie Avy jak mgła na bagnach. Kto dopuszcza do siebie myśl, że dziecku może coś być?
Ależ rozumiałam Avę, jej niepokój i strach stał się moim. Wiem co czuje matka, która obserwuje i zna swoje dziecko tak bardzo, że nawet minimalna zmiana w jego zachowaniu, jakieś odstępstwo od normy jest zastanawiające a czasami przerażające.
Rick bagatelizuje obawy Avy. Przecież dzieci są niezdarne, czasami się potykają, przewracają, pojawiają się guzy i zdarte kolana. Ale matka wie. Ona czuje, że teraz jest inaczej. Nie pomoże magiczny plasterek i buziak na bolące miejsce.
"Ava zmusiła się do przełknięcia śliny, próbując stłumić wewnętrzny głos, który szeptał ostrzegawczo, że nadchodzi coś trudnego i złowieszczego, coś, co idealnie pasowało do szeregu czarnych chmur zbierających się właśnie na horyzoncie i nad zatoką."
Diagnoza nie pozostawia złudzeń, Carly ma rzadką chorobę genetyczną. Po pierwszym nieoczekiwanym ciosie rodzina próbuje się zebrać i stanąć do walki. Która matka by odpuściła? Jest zagrożenie, walczymy. Kiedy już myślałam, że rodzina Guthrie jakoś sobie poradzi, że ma plan, spada na nich kolejny cios w myśl zasady, że nieszczęścia chodzą parami. Czy po takich razach uda im się stanąć na nogi i nie pogrążyć się w chaosie i rozpaczy?
Przyznam, że przewracałam kolejne kartki ze ściśniętym sercem i łzami w oczach. Ileż można przyjąć ciosów zanim życie powali nas na kolana? Masz w swoich dłoniach dwa życia, dwie osoby, które kochasz do szaleństwa. Dobro której postawisz wyżej? Czy ktoś z nasz chciałby zostać postawiony przed takim wyborem czyje życie poświęcić kosztem drugiego? Pomimo, że to fikcja to jednak realna. Pomimo, że postaci są wymyślone to jednak bardzo prawdziwe, w swoim zachowaniu, postępowaniu, uczuciach.
Dawno nie czytałam książki tak wzruszającej ale i przerażającej zarazem. Życie pokazuje, że jest nieprzewidywalne i to czego boimy się najbardziej może nas jednak spotkać.
Alison Ragsdale przepięknie pokazała relację matki i córki. Ich determinację, siłę ducha, charakter. Ich walkę i niezłomność, miłość i zaufanie. My jako rodzice chcemy chronić soje dzieci ale czy możemy je, w imię ich dobra okłamywać? Czy mówienie słodkich kłamstw albo półprawd usprawiedliwia nas? Przecież nie robimy tego na złość dziecku ale właśnie po to by je chronić.
Autorka pokazuje jak ważne jest zaufanie i jak silne potrafią być dzieci. Jak ważne jest by je informować o tym co się z nimi dzieje, na czym polega choroba, a nawet, choć tego staralibyśmy się uniknąć, o rokowaniach i możliwych porażkach. Czy to choroba sprawia, że Carly staje się bardziej dorosła w swym zachowaniu? Czy może sprawia to fakt, że jest traktowana po partnersku i informowana o tym co się z nią dzieje?
"Znaczenie słowa 'poświęcenie' nabrało teraz zupełnie nowego znaczenia, a gdy obserwowała bulgoczący sos, na powierzchnię ponownie wypłynęło pytanie, które w sobie tłumiła. Czy da się ponieść dla swojego dziecka zbyt wielką ofiarę? Jako matka mogła jednoznacznie powiedzieć: nie. Nie było ani jednej rzeczy, której nie oddała by z radością Carly, i ta pewność ją pocieszała."
Autorka przybliża nam także pewną chorobę. Pomimo, że przerażająca w swoim postępowaniu i rokowaniach to jednak nie beznadziejną. Pokazuje także jak ważna jest rozmowa w związku bo nie wiemy co przyniesie życie. Czy znamy zdanie swojego męża/żony na pewne kwestie? Przyznam, że nie rozmawiałam ze swoim mężem na wiele tematów. Nie możemy odsuwać tego w czasie tłumacząc się tym, że kusimy los.
Czytałam i chciałam wierzyć, że się uda. Że jednak jest nadzieja ale czy faktycznie moje wymarzone zakończenie byłoby lepsze od tego, które zaserwowała nam autorka?
Wraz z przewróceniem ostatniej strony miałam potrzebę przytulenia swoich synów. Tak jakby fakt otoczenia ich ramionami sprawiał, że odgrodzę ich od zła tego świata i odsunę od nich każde niebezpieczeństwo.
Znam taką mamę. Mamę heroskę, mamę wojowniczkę, mamę Aniołka. Nawet największy wojownik, gladiator tak nie walczył jak ona o swojego syna. Poruszyła niebo i ziemię ale niestety się nie udało. Gdyby matczyna miłość mogła uleczać...
Polecam. Tylko zaopatrzcie się w chusteczki. Czytając uświadomicie sobie, że nic nie jest dane nam raz na zawsze.
"Zamrugała i w myślach ponownie zaczęła zadawać sobie te same ostre pytania. Czy przeoczyła jakieś oczywiste objawy? Czy zawiodła swoją córkę, gdy ta najbardziej potrzebowała matki?"Recenzja była pomocna?
Nasza cena:27,61 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 42,90 zł
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9+








