Książka, którą napisałem, żeby mieć na dziwki i narkotyki (e-book)

  • e-book
  • Autorzy: Marek Raczkowski, Magda Żakowska
  • Kategorie: E-booki / biografie
  • Wydawca: Czerwone i Czarne
  • Formaty:
    epub

    EPUB – książka elektroniczna w formacie EPUB, format polecany do e-czytników. EPUB to plik elektroniczny, który umożliwia: dostosowanie wielkości czcionki do potrzeb użytkownika, elastyczne dostosowanie treści do wielkości ekranu. Pliki te możesz odczytać na następujących urządzeniach: komputerze, tablecie, smartphonie po zainstalowaniu odpowiedniej aplikacji, czytniku ebooków z ekranem eink (tzw. e-readerze). Po zakupie książki elektronicznej, plik jest udostępniany do pobrania na koncie Klienta w sekcji Wirtualnej półki.

    ,
    mobi

    MOBI – format pliku przystosowany do czytników Kindle. Po zakupie książki elektronicznej, plik jest udostępniany do pobrania na koncie Klienta w sekcji Wirtualnej półki.

  • EAN: 9788377001004
  • Data wydania: 2013-01-23
    Jest to data ukazania się towaru w danej wersji na rynku
 
Produkt do pobrania

Produkt do pobrania – dotyczy produktów cyfrowych. Produkt cyfrowy jest dostępny poprzez Wirtualną Półkę, do której dostęp posiada każdy zarejestrowany Użytkownik sklepu internetowego swiatksiazki.pl. Produkt cyfrowy staje się dostępny równocześnie wraz z momentem wykonania płatności za zamówienie zawierające dany produkt.

27,00 zł 29,90 zł Oszczędzasz 2,90 zł
"Książka, którą napisałem, żeby mieć na dziwki i narkotyki" - czy to prawda, czy kolejna prowokacja Marka Raczkowskiego, jednego z najpopularniejszych rysowników? Książka do czytania i oglądania - kilkadziesiąt fantastycznych rysunków Raczkowskiego i po raz pierwszy publikowane zdjęcia z baaaardzo prywatnego archiwum.
Magdzie Żakowskiej, która przepytuje go z całego życia mówi tak:

Na co wydałeś zaliczkę na książkę?

- Chyba na dziwki i kokainę.

Ile czasu ci to zajęło?

- Kilka godzin? Tyle co pójść do bankomatu, wypłacić pieniądze i wydać. Ale zaraz, zaraz - zapłaciłem też zaległy czynsz i trochę dałem dziecku. Nie miałaś problemu ze znalezieniem stolika?[Rozmowy do tej książki nagrywaliśmy w dwóch miejscach - z reguły zaczynaliśmy w restauracji przy ulicy Chocimskiej, a kończyliśmy w pobliżu, w mieszkaniu Marka Raczkowskiego.]

Nie. Jak powiedziałam, że umówiłam się tu z tobą, kelner uśmiechnął się wymownie i natychmiast znalazł się stolik.

- Bo ja tu jestem stałym gościem. Jak wstaję, z reguły popołudniu, koło 16, to piję kawę. Potem jem kanapki popijając whiskey lub wódką, a wieczorem jem tutaj - tatara z tuńczyka i halibuta, suma albo wołowinę. Często w towarzystwie kobiet, ale rzadko się powtarzają. I od razu muszę sprostować - nie do końca prawdę powiedziałem, bo jest kilka takich kobiet, które zapraszam tu często. Staram się być teraz bardziej prawdziwy niż jestem. Bo jeśli chodzi o tę książkę, przede mną stoi trudne zadanie. Muszę bowiem pokonać w sobie wstyd, który nieustannie odczuwam. Dojmujący, prawdziwy, fałszywy wstyd.
Na czym on polega?

- Dojmujący, prawdziwy, fałszywy wstyd polega na tym, że człowiek chce siebie pokazać w lepszym, czyli fałszywym świetle. Na przykład nie przyznaje się do zażywania narkotyków, ani do częstego zmieniania partnerek. Człowiek, który zażywa za dużo narkotyków, mówi na przykład, że owszem, wie, co to narkotyki, ale zażywa je nieregularnie, od okazji do okazji. Mało kto mówi całą prawdę. To jest fałszywy wstyd. I on jest autentyczny.
Chyba nie masz racji. Fałszywy wstyd, ten autentyczny, polega na tym, że nie czujesz wstydu, ale wiesz, że w danej sytuacji powinieneś go czuć i dlatego go udajesz. Chyba.

- Na jedno wychodzi. Czy można bezkarnie przyznawać się do ćpania? Czy to nie jest autodenuncjacja? Z jednej strony wydaje mi się, że organy ścigania powinny marzyć o tym, żeby jakiegoś celebrytę złapać, jak ostatnio Korę, ale może tak nie jest? Bo co oni teraz mają z tą Korą zrobić?! Maciek Zembaty powiedział kiedyś publicznie, żeby go po śmierci spalić i wciągać nosem, bo w dużej części składa się z czystej kokainy. I nic złego go z tego powodu nie spotkało.

To początek rozmowy. A dalej jest jeszcze ciekawiej.


Sprzedawane przez nas książki elektroniczne zabezpieczane są kodem zabezpieczającym, popularnie zwanym watermarkiem.

Watermark jest to zabezpieczenie pliku polegające na jego oznaczeniu wewnątrz treści unikalnym ciągiem znaków, co umożliwia wskazanie transakcji Użytkownika. Jest to wygodne dla użytkownika zabezpieczenie nie wymagające instalacji dodatkowego oprogramowania obsługującego taki plik.

Przykładowe e-czytniki z funkcją e-papieru obsługujące sprzedawane przez nas pliki: np. PocketBook, Kindle, Onyx, Nook, eClicto.

Przykładowe programy obsługujące sprzedawane przez nas pliki:

  • tablety: iPad, tablety z systemem Android czy Windows; oprogramowanie: iBooks – iPad; Amazon – Kindle; Moon + Reader, FBReader, Aldiko
  • smartphony, oprogramowanie iBooks – iPad; Amazon – Kindle; Moon + Reader, FBReader, Aldiko
  • komputery: Calibre, Adobe Digital Edition, FBReader, Amazon Kindle.
Napisz własną recenzję
Napisz recenzję o produkcie: Książka, którą napisałem, żeby mieć na dziwki i narkotyki (e-book)
Twoja ocena
Ocena ogólna

Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.