
Opis
Co mogło powstać w efekcie spotkania trzech utalentowanych, ale i odległych od siebie muzycznie osobowości? Album, który ma szansę pogodzić tych, którzy w muzyce szukają przyjemności i tych spragnionych prawdziwej sztuki. Sleepwalk to przepiękne, oparte na starych brzmieniach, muzyczne pejzaże to ozdabiane, to dekonstruowane przez niewiarygodny głos Gaby Kulki. To muzyka snująca się między wodewilem i ambientem, a najlepszymi nawiązaniami do brzmień zachodnich – współczesnych (Cocorosie), czy klasycznych (Cocteau Twins).
Kucz i Kulka nie pozwalają się nudzić. Potrafią sprawić, że poczujecie się jak w Motown w latach 60, by za moment dać się ponieść klimatowi ze starego filmu. Namalują senny dźwiękowy pejzaż, by chwilę później utopić go w cyrkowo-waitsowskim szaleństwie. 40 minutowy Sleepwalk to muzyka odważna, nie bojąca się czerpać z wielu sprawdzonych źródeł, a jednocześnie pełna rzadko na naszym gruncie spotykanej oryginalności. Nie ma tu miejsca dla tępego podążania za modą, efektownych pseudoartystycznych tricków, silenia się na cokolwiek. Kucz i Kulka nie zagrają tak, jakbyście chcieli – przeciwnie, wciągną was w wir własnych poszukiwań. Ta podróż odbędzie się na ich warunkach. I to bodaj jest największym atutem albumu.
Ważną rolę gra tu też produkcja. Pełna oddechu, niebanalnych pomysłów, ale i zamiłowania do ciepłych akustycznych brzmień, czaruje i zaskakuje. Magia talentu Bogdana Kondrackiego nagradza pilnego słuchacza. Pozwala mu za każdym razem odkrywać nowe wątki i niuanse.
Ale Sleepwalk, to także niebanalne teksty. I, co również jest na naszej scenie ewenementem, doskonale po angielsku zaśpiewane przez Gabę Kulkę. A wokalistka podaje nam je w całej gamie swoich ogromnych wokalnych talentów: od szeptu, przez śpiew, aż po wrzask. I to wszystko z bezbłędnym, naturalnym feelingiem. Jej żywiołowość skontrastowana z przestrzeniami kreowanymi przez Konrada Kucza daje efekt piorunujący. To wszystko składa się na album, który z pewnością zawalczy o najwyższe laury polskiego muzycznego businessu, a jednocześnie dogodzi słuchaczowi wymagającemu, szukającemu w muzyce więcej niż tylko ładnej melodii. A pomyśleć, że to wszystko zaczęło się skromnie... Od samplowania starych płyt, trzasków i szumów taśmy filmowej…
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Jazzboy Studio Sp. z o.o.
ul. Marszałkowska 116/122
00-017 Warszawa
sklep@jazzboy.pl
Szczegóły
Lista utworów
1. Your Drum
2. Keep It Down
3. Electric Sheep
4. Dead Yet
5. The Clock
6. Got A Song
7. Recurring
8. Celluloid
9. Man Of Winter
Recenzje
Produkt nie ma jeszcze recenzji.
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.








