Opinie o Nas

Spowiedź Hitlera 2. Szczera rozmowa 20 lat po wojnie

Dostępność:

26,57 zł 36,90 zł Oszczędzasz 10,33 zł
  • nowość
  • -28%
W 2009 ROKU NAUKOWCY USTALILI, ŻE RZEKOMA CZASZKA HITLERA ZE ŚLADAMI POSTRZAŁU NALEŻAŁA DO KOBIETY.



NIE MA ANI JEDNEGO ŚWIADKA JEGO SAMOBÓJSTWA. JÓZEF STALIN DO SWOICH OSTATNICH DNI TWIERDZIŁ, ŻE HITLER ŻYJE.



W naukowcy 2009 roku wykluczyli, by przywieziona do Moskwy w 1946 roku i przechowywana przez Rosjan rzekoma czaszka Hitlera ze śladami postrzelenia należała do Hitlera, tylko do kobiety! A to oznacza, że do dzisiaj nie ma dowodów, że Adolf Hitler zginął w bunkrze. Nie ma ani świadków, ani ciała. Skoro tak, to dlaczego wódz Trzeciej Rzeszy nie miałby skorzystać z przygotowanego wcześniej planu i uciec z Berlina? A jeśli uciekł, to kto chciałby się chwalić, że dał ciała? Brytyjczycy? Sowieci? Amerykanie? W takiej sytuacji nikomu nie zależało na powątpiewaniu w oficjalną wersję, że Hitler popełnił samobójstwo. A to jeden wielki stek bzdur. Nawet ci, którzy byli za ścianą, kiedy Hitler niby miał odbierać sobie życie, prezentowali inne wersje. Każdy twierdził co innego. Co więcej, były pilot Luftwaffe, kapitan Baumgart zeznał pod przysięgą, że 29 kwietnia 1945 roku zabrał Hitlera z Berlina!



Jeszcze w 1947 roku FBI szukało Hitlera.



Z powodu braku dowodów dopiero w 1955 roku Niemcy wydały oświadczenie o tym, że Hitler nie żyje. Choć ciągle były to przypuszczenia, niepodparte żadnymi dowodami. Pod koniec II wojny światowej zaginęło 46 niemieckich u-bootów. Przypadek?


W trakcie wspólnego obiadu w Poczdamie 17 lipca 1945, 78 dni po tej pseudośmierci Adolfa Hitlera, Józef Stalin oznajmił Trumanowi, że Hitler zbiegł. Podobnie było w 1952 toku. Wówczas, prezydent USA, Eisenhower stwierdził jasno, że nie ma żadnego dowodu na to, że fuhrer zginął w berlińskim bunkrze!


Trzymasz w ręku książkę, która zmieni bieg historii. Po jej przeczytaniu trzeba będzie pisać nowo szkolne podręczniki.

Napisz własną recenzję
Napisz opinię o produkcie:Spowiedź Hitlera 2. Szczera rozmowa 20 lat po wojnie