
Opis
~
Jeszcze niedawno walczyła z potworami… Dziś zapraszana pyszną kawę.
Znużona dziesięcioleciami walk i krwawych wypraw orczyca Viv uznaje, że nadeszła pora zawiesić miecz na kołku. Ma marzenie – pragnie otworzyć pierwszą kawiarnię w mieście Thune.
Viv chce zostawić przeszłość za sobą, ale nie powinna mierzyć się z tym w pojedynkę. Na jej drodze staną bowiem rywale – dawni i nowi. Mroczne podziemie Thune może sprawić, że orczycy łatwo będzie znów chwycić za miecz, a przecież obiecała sobie, że więcej tego nie zrobi.
Stare porzekadło mówi: „Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę”. A jej członkowie nadejdą z najmniej oczekiwanych kierunków. Nieważne, czy przyciągnie ich pradawna magia, smakowite słodkości czy świeżo zaparzona kawa – staną się dla Viv bardziej nieodzowni, niż sobie wyobrażała. Bo prawdziwą nagrodą w wędrówce są ci, których spotykamy na szlaku.
„Legendy i Latte” Travisa Baldree jest jak filiżanka wybornej, świeżo palonej fantasy z domieszką romantycznej pianki. To ciepła, napawająca optymizmem opowieść o podążaniu za marzeniami, o nowych początkach i o rodzinie, którą wybieramy sobie sami. Absolutny must read dla fanów fantastyki, kawoszy i miłośników słodkich wypieków!
Absolutnie pokochałam tę książkę. To podnosząca na duchu opowieść o tym, jak praca, intencje i kawa potrafią wspólnie zmienić świat na lepsze. Zaspokaja mój głód szczęśliwych zakończeń. – Genevieve Cogman
„Legendy i Latte” to definicja ciepłej fantasy poprawiającej nastrój... Prześliczna. – Olivia Atwater
Ta książka jest jak ciepły uścisk, miejsce, by na chwilę wycofać się ze świata, napić kawy i powrócić trochę lepszą... – T. Kingfisher
Travis Baldree pracuje jako lektor audiobooków. Użyczył swojego głosu w setkach opowieści. Wcześniej przez długie lata projektował i tworzył gry wideo, takie jak Torchlight, Rebel Galaxy czy Fate. Ostatnio najwyraźniej pisze też książki. Mieszka na Wybrzeżu Północno-Zachodnim razem ze swoją nadzwyczaj cierpliwą rodziną i małym nerwowym psem.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Insignis Media S.C. Paweł Brzozowski Tomasz Brzozowski
ul. Szlak 77/228–229
31-153 Kraków
biuro@insignis.pl
126360190
Szczegóły
Recenzje
4,8(14)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Legendy i Latte, czyli kubek ciepłej kawy.
Recenzja księgarza Świat Książki
Czy czujecie już ten piękny zapach świeżo palonej kawy? A smak cynamonki? „Legendy i Latte” Travisa Baldreego to wyjątkowa książka o orczycy Viv, która postanawia założyć własną kawiarnię. Viv ma za sobą przeszłość najemnika. Wraz z upływem czasu dojrzewa jednak do stabilizacji, odkłada swój topór i zamienia go na kubek kawy. „Legendy i late” to idealny przedstawiciel nurtu cozy fantasy, czyli fantasy potocznie określanego jako „przytulny”. To nurt fantastyki, która skupia się na małych, przyziemnych rzeczach, a nie na heroicznym ratowaniu świata. I taka jest książka wydana przez wydawnictwo Insignis. Razem z naszą bohaterką przeżywamy zakładanie kawiarni, przygody z niesfornymi klientami czy problemy z niedziałającym sprzętem. Niezwykle istotny w całym procesie powstawania kawiarni jest dobór odpowiedniej grupy bliskich osób, na których można zawsze liczyć. Pojawiają się oczywiście także większe problemy jak np. wyłudzanie haraczy, ale daleko temu wątkowi do wrzucenia pierścienia do lawy. Reasumując, książkę czytało mi się wyśmieliście. Niemal jakbym kosztował kubek świeżej, świetnie zaparzonej kawy. Travis Baldree potrafi idealnie oddać klimat niedużej kawiarni. Czytając książkę prawie czujemy intensywny smak kawy i przepysznych cynamonek. Jakiś czas temu miałem możliwość porozmawiać z redaktorką owej książki, na spotkaniu zorganizowanym... oczywiście w kawiarni. Spotkanie to, jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto „Legendy i latte” polecać innym do przeczytania. Pozycja leka, łatwa i przyjemna. Artur, Księgarz, Zamość Galeria Twierdza
Z nadzieją na nowy etap życia
Recenzja księgarza Świat Książki
Choć fantastyki czytam mało, to sięgnęłam po „Legendy i latte” ze względu na jej popularność. Nie spodziewałam się, jak wiele ta niepozorna książka jest w stanie zaoferować i że ocenię ją tak wysoko. W moich oczach, jest to idealny wybór na początek z fantastyką, ale nie tylko! Debiut Travisa Baldree wydany przez wydawnictwo Insignis zaliczany jest do gatunku „cozy fantasy”, czyli przytulnej fantastyki. Zgadzam się z tym w 100%! Jednocześnie mam też wrażenie, że te fantastyczne postaci wykorzystane przez Autora (orczyca, sukkuba czy hobgoblin) są tylko pewnym płaszczykiem, pod którym kryje się mnóstwo człowieczeństwa i możliwości utożsamienia się z bohaterami. „Legendy i latte” są dla mnie niesamowitą metaforą zmieniania swojej ścieżki życiowej i rozpoczynania nowego etapu życia. Razem z główną bohaterką budujemy je cegiełka po cegiełce, rozwiązujemy kolejne problemy, podejmujemy decyzje i zwalczamy przeszkody. Oczywiście nie robimy tego sami. Wykorzystany tu motyw „found family” (odnalezionej rodziny) w przystępny sposób przypomina, że proszenie innych o pomoc i wsparcie się na kimś nie jest niczym złym. Opakowanie takich życiowych przesłanek w smak kawy i aromat cynamonek sprawia, że można przejść wręcz terapeutyczne, relaksujące doświadczenie. Wiem, że niejeden raz będę wracać do tej książki i sięgnę po nią w gorszych chwilach mojego życia. Jeśli szukacie lektury, która w nienachalny sposób podbuduje i da nadzieję, to gorąco polecam Wam ten tytuł. Monika, księgarka, Lublin, CH Felicity
Legendy i Latte
sikorka
Przyjemność zaszycia się w fotelu, z ciepłą kawą i przepysznym ciastkiem? Tak sama przyjemność! Nawet w środku gorącego, długiego weekendu :) Świetnie napisana książka, z bohaterami, których się od razu polubi. Polecam rewelacyjnie napisaną książkę. Panie Autorze - czekam na dalsze części!
Dobry pomysł, złe wykonanie
Recenzja Księgarza Świat Książki
Największe rozczarowanie tego roku. Viv porzuca fach wojowniczki, na rzecz stworzenia własnej kawiarni. Na jej miejsce wybiera miasto Thune, świadoma, że jego obywatele o kawie nic nie wiedzą. Z pomocą poznanych tam przyjaciół nie tylko wyrusza ku spełnieniu największego marzenia, ale i staje naprzeciw nowym, jak i starym wrogom. Skusiłam się na tę pozycję, przekonana jej przyjemną aurą i lekkością. I w sumie tylko te dwa czynniki ratują książkę od oceny 1/5. Spodziewałam się wartkiej akcji, charyzmatycznych i intrygujących bohaterów, dobrze zakreślonego świata przedstawionego, a otrzymałam tutorial jak ze starej stodoły stworzyć kawiarnię. Fabuła ciągnie się jak krew z nosa, a bohaterka, która uchodzi za niezwykle zaradną, ambitną i wzbudzającą strach, wszystkie trudności rozwiązuje za sprawą sakiewki z pieniędzmi. Postacie poboczne? Potraktowane w marionetkowy sposób, choć gdyby nie one, pewnie porzuciłabym tę pozycję już po 50 pierwszych stronach. Jakikolwiek sukces czy powodzenie kawiarni to tylko ich zasługa. Książka zalicza się do gatunku fantastyki, ale poza sporadycznie pojawiającymi się istotami mitycznymi i nielicznymi sugestiami, że miejsce akcji rozgrywa się w typowym świecie fantasy, nic więcej nie otrzymujemy. Nie mogę polecić tej pozycji. Po następną część również nie sięgnę. Martyna, księgarka, Wrocław Dominikańska
Legendy latte
Recenzja Księgarza Świat Książki
Legendy Latte to niesamowity debiut literacki Travis’a Baldree, który przełamując schematy gatunku fantasy, nieoczekiwana zwroty akcji, zamienia na historię ciepłą i powolna jak pierwsza kawa o poranku. Emerytowana wojowniczka, orczyca Viv po latach krwawych bitew, odstawia swój ukochany miecz, a sama decyduję się spełnić marzenie o założeniu kawiarni. Jak w najlepszym serialu remontowym czytelnik może zamienić się w złota rączkę i razem z główną bohaterką ze starej stodoły zrobić przytulne miejsce spotkań. Viv doświadcza wielu przeciwności, między innymi, na każdym kroku, walczy ze stereotypami, dotyczące ogrów. Przekonując do siebie małą społeczność miasteczka, w którym postanawia się osiedlić cegła po cegle, buduje niesamowite miejsce, gdzie w powietrzu czuć cynamonowe bułeczki. W drodze do spełniania marzeń największą przeszkodą będą dla niej stanowić jej starzy i nowi wrogowie. Czy energetyzujący napój kawowy wystarczy jej do pokonania przeciwności? Autor świetnie sobie radzi bawiąc się formą gatunku fantasy, tworząc książę idealną na odstresowanie i relaksację przy kubku ulubionego napoju. Nie jest to może książka dla miłośników zwrotów akcji, ale każdy fan magii i niesamowitego klimatu będzie się świetnie bawił. Ewa, księgarka, Gdańsk Szczęśliwa
Dobry przerywnik! Idealna na zrelaksowanie.
Justyna
Bardzo mi sie ta książka podobała. Właśnie skończyłam dokument o mordercy we Florencji, kolejne są równie ciężkie, a ta była lekka i przyjemna. Dobrze się czytało, szybko - dawno nie miałam tak, że przedłużam chwile czytania, żeby jeszcze kawałek doczytać. Chętnie sięgnę po drugą część! Bardzo polecam!
Fantastyczna historia o sile przyjaźni i podążaniu za marzeniami
Recenzja Księgarza Księgarni Świat Książki
„Legendy i latte” autorstwa Travisa Baldree to fantastyka, która zaskoczyła mnie pod wieloma względami. Tłem książki jest świat orków, sukubów i innych magicznych stworzeń. Spodziewałam się walk z potworami, grozy i niejednego krwawego starcia. Jednak dostałam niesamowicie ciepłą historię o podążaniu za marzeniami. Główna bohaterka Viv to orczyca, która całe swoje życie spędziła na walkach z potworami. Pewnego dnia postanawia jednak skończyć z tym raz na zawsze i przewrócić swoje życie do góry nogami. Jej marzeniem staje się otworzenie kawiarni w miejscu, w którym zamieszkujące je stworzenia nie słyszały dotąd o kawie. Orczyca wchodzi w posiadanie magicznego kamienia, który ma przynieść jej powodzenie. Czy uda jej się z rozpadającej się stajni, stworzyć miejsce pachnące kawą i wypiekami? Sprawdźcie sami. Zdecydowanie warto spędzić czas z tą książką i dać się ponieść tej historii. Warto wstąpić do kawiarni, w której kawa smakuje zupełnie inaczej, a wydanie dodatkowych miedziaków skutkuje spróbowaniem niesamowitych wypieków. Cynamonowe bułeczki to idealny dodatek do kawy w tym właśnie miejscu. Przygoda, jaką przeżyła Viv, pokazuje, że warto podążać za marzeniami! Agnieszka, księgarka, Przemyśl, Sanowa
Czy istnieje idealna książka na jesień?
Recenzja Księgarza Świat Książki
Okazuje się, że tak! Udowodnił to Travis Baldree swoją debiutancką powieścią „Legendy i Latte”. Książka otula nas swoim ciepłym klimatem a każda strona dosłownie pachnie ciepłą aromatyczną kawą i cynamonową bułeczką. To książka idealna zarówno dla miłośników fantastyki, jak i dla osób które chciałyby jej dopiero skosztować. Jej lektura to czas spędzony zdecydowanie przyjemnie. Historia toczy się delikatnie i powoli, zanurzając nas w świecie zamieszkałym przez orki, gnomy czy krasnoludy. Poznajemy go towarzysząc głównej bohaterce w jej drodze do nowego etapu w jej życiu. Nie określiłabym Legend mianem typowego fantasy, nie mamy w niej spektakularnej walki dobra ze złem, wielkich bitem, potworów i strasznych antagonistów. Mamy za to zdeterminowaną w dążeniu do osiągnięciu własnego celu Orczycę Viv, która pokazuje jak wiele jest w stanie poświęcić aby zrealizować swoje marzenie. Drużyna, która jej w tym towarzyszy bardzo przypadła mi do gustu, zarówna ta towarzysząca Viv w jej walecznej przeszłości, jak i ta nowa - załoga kawiarni oraz nowa rodzina naszej bohaterki. Książka może wydać się banalna, dla mnie jednak przypomina ona o czymś ważnym. To opowieść o nowych początkach, na które nigdy nie jest za późno oraz o rodzinie, którą często wybieramy sobie w życiu sami. Paulina, księgarka, Bydgoszcz CH Rondo
Czas na kawę
Paweł
Książka jest cudowna.Okazuje się że kawę może robić każdy.
Kochane kłopoty w świecie dungeons & dragons
Recenzja księgarza Świat Książki
Bawiłam się pysznie w mieście, gdzie na ulicy minąć można sukkuby, hobgobliny, gnomy, krasnoludy i... orki prowadzące kawiarnię? Heeej, tego wcześniej nie było. Nareszcie znowu spotykam krasnoludy! Uwielbiam ich i zawsze wypatruję gościnnych epizodów w powieściach fantasy. (Jestem w sercu niewysokim żłopaczem piwa, podróżującym z toporem i gotowym na niebezpieczne zlecenie) Viv za to jest orkiem, ma ponad dwa metry wzrostu i wystające przez dolną wargę kły. Ma też piękne marzenie – znaleźć swój dom, odwiesić miecz na kołek i przystroić go girlandą z ostrokrzewu, a w międzyczasie… wypić kubek mocnej kawy. Czy wiesz że? W świecie Travisa Baldree to gnomy wynalazły parzenie kawy (wody ziarnowej), a metalowy ekspres ciśnieniowy ze spieniaczem mleka uchodzi za arcydzieło gnomiej roboty. Oczywiście w oczach Viv, która musi przekonać nieprzekonanych, że przełamanie strachu i wpadnięcie do orka na kubek gęstego, ciemnego napoju nie zakończy się śmiercią w męczarniach. Fantastyczny świat: żywy, barwny, autentyczny. Rasy znane z dungeons & dragons, wymyślanie jak współczesne mechanizmy mogą działać w świecie magii i miecza, i poszukiwanie domu i przyjaźni – taka jest powieść „Legendy i latte”. Chętnie oceniłabym ją 17/10 gdybym mogła, bo spędziłam w lokalu Viv radosne godziny. I tą lekturą wypełniłam pustkę fabularną w oczekiwaniu na Baldur’s Gate III, którego uniwersum stanowiło mocną inspirację dla autora. Weronika, księgarka, Gliwice Arena
Zrobiłam się głodna po tej książce
Recenzja Księgarza Świat Książki
Wspaniała, ciepła historia, pachnąca świeżo wypiekaną bułeczką z cynamonem i o smaku słodkiej, kawowej pianki. To nieco nietypowe fantasy adresowane do young adult/new adult, ma w sobie tyle uroku, że wywoła uśmiech na twarzy nawet w najbardziej pochmurny dzień. To jednak nie tylko pogodna historia o orczycy, która kończy z życiem zabijaki i otwiera kawiarnię. To też opowieść o spełnianiu marzeń, podejmowaniu ryzyka i drugich szansach. Głównie tych dawanych samemu sobie. Szukając informacji o autorze, dowiedziałam się, że „Legendy i Latte” to debiut powieściowy Travisa Baldree. Mam na to jedno słowo komentarza – wow! Jeśli tak wygląda debiut to chciałabym przeczytać kolejne książki tego pisarza. Wydawnictwo Insignis po raz kolejny pokazuje, że ma dobrą intuicję do fantastyki. Tę opowieść czyta się zmysłami – smaku, zapachu, dotyku. Po zamknięciu ostatniej strony pomaszerowałam prosto do sklepu po składniki na jagodzianki. Poważnie, tak zgłodniałam... Także polecam serdecznie do lektury zaopatrzyć się w jakieś pyszne słodkości do podjadania i w kubek ulubionego, gorącego napoju. Jedyne komu bym odradziła tę lekturę to osoby na diecie – to może być dla was za duże wyzwanie. Wszystkim pozostałym życzę smacznego - uczta dla ciała i ducha gwarantowana. Aleksandra, księgarka, Warszawa Elektrownia Powiśle
Zanurzyć się w zapachu
Recenzja Księgarza Świat Książki
Jeśli zastanawialiście się kiedyś, jak to jest otworzyć kawiarnię w miejscu, w którym nikt nawet nie słyszał o kawie... „Legendy i Latte" odpowiedzą na to pytanie. Historia orczycy, która postanawia rzucić wszystko i wyjechać w przysłowiowe Bieszczady dosłownie skradła moje serce. Nie ma co spodziewać się tutaj wybuchów, bitew, mesjanizmu. Jest to przeurocza obyczajówka w świecie fantasy, gdzie największym wyzwaniem jest to, gdzie znaleźć kardamon i jak uniknąć płacenia haraczu miejscowej mafii. Gdyby obedrzeć fabułę z postaci, znanych z literatury fantasy, spokojnie mogłaby się ona wydarzyć w naszym sąsiedztwie. Wszyscy przedstawieni tu bohaterowie byli „jacyś". Wśród pełnej różnorodności gatunkowej, płci, seksualnej możemy sympatyzować z wieloma postaciami, nikt nie jest skrajny, brak w tej książce czarno białych bohaterów. Każdy z nich ma swoje zalety, przywary i nawet „czarne charaktery" okazują się całkiem sympatyczne, posiadające swoje drobne słabości. Dla mnie jest to książka-kocyk, otula ciepłem, powoduje, że czujemy się komfortowo, odprężeni. Nie jest to historia dla każdego, ale jeśli poszukujecie jakiegoś low fantasy, albo po prostu czegoś, przy czym przyjemnie spędzi się wieczór po ciężkim dniu, to zdecydowanie książka dla was, bez względu na to czy macie 13 czy 113 lata. Ewa, Księgarz, Warszawa Westfield Mokotów
Legendy i Latte
Recenzja Księgarza Świat Książki
„Legendy i latte” autorstwa Travisa Baldree to fantastyka, która otula jak ciepły koc – dosłownie. Jeśli zdecydujecie się na lekturę tej książki, to ostrzegam – wskazane jest przygotowanie pysznej kawy i czegoś słodkiego. Bez tego ani rusz. Czy ktokolwiek trafił kiedyś na książkę, w której orczyca prowadzi kawiarnię? Ja nigdy! Byłam ogromnie zaskoczona, poznając tę historię i zakochałam się bez reszty. Wspaniała lektura! Poznajemy Viv, która jest orczycą – płatną zabójczynią przez większość swojego życia. Aż nagle chce diametralnie to zmienić i pragnie zająć się czymś spokojniejszym. Planuje stworzyć miejsce, gdzie każdy będzie przyjęty z otwartymi ramionami, aby móc raczyć się pyszną, pachnącą kawą. Otwarcie kawiarni w Thune jednoczy całą społeczność małego miasteczka. Przyjaciele wspierają Viv, a ich relacja jest bezwarunkowa i przepełniona dobrocią. Każdy z nich wyciąga pomocną dłoń, kiedy tylko jest taka potrzeba. Nikt się nie spodziewał, że kawa może być spoiwem w Thune, które połączy nawet wrogów. „Legendy i latte” to książka o walce o marzenia, prawdziwej przyjaźni, zmianie wykonywanej pracy oraz trudnościach, jakie się z tym wiążą. Jest to książka fantastyczna z orkami, gnomami, elfami i innymi stworami, ale jest szansa, że spodoba się nie tylko fanom fantastyki. Warto sięgnąć po tę ciepłą historię i zatrzymać się, choć na chwilę, aby wypić w spokoju filiżankę kawy. Paulina, księgarka, Toruń Plaza
No więc to jest trochę jak herbata, ale nie do końca
Recenzja Księgarza Świat Książki
Orczyca prowadząca kawiarnie w fantastycznym świecie? Czemu nie! Travis Baldree właśnie taką historię zamieścił w swojej książce „Legendy i latte” i w mojej ocenie udała mu się ona wyśmienicie. Nie spotkamy się tutaj ze światem jak u Tolkiena czy Sapkowskiego, ale otrzymujemy oryginalną i niekonwencjonalną powieść, która wielokrotnie spowoduje, że się uśmiechniemy. Jest ona ubrana w skrojoną na miarę okładkę, która idealnie odzwierciedla treść i klimat tej książki. Nigdy nie zastanawiałam się skąd w światach fantasy wzięła się kawa czy inne znane nam napoje oraz jak wygląda tam prowadzenie biznesu innego niż zabijanie potworów lub czary. Okazuje się, że jest to równie niełatwe jak i w naszej rzeczywistości. Główna bohaterka tworzy coś z niczego i napotyka przy tym wiele przeciwności, ale mimo się nie poddaje. Mając niewiele dzieli się z tymi, którzy mają jeszcze mniej. Owocuje to dobrem, które wraca do niej w odpowiednim momencie. „Legendy i latte” to nie tylko historia o kawiarni, ale również o mocy przyjaźni. Jest to powieść, która otula tak samo jak kubek ziarnowej wody z mlekiem, znaczy się latte i „Nocne półksiężyce” serwowane przez Viv. Szczerze polecam miłośnikom kawy oraz fantastyki. Myślę że to także dobra propozycja dla osób, które chciałyby spróbować swojej przygody z literaturą tego rodzaju. Irmina, księgarka, Toruń CH Plaza
Recenzja księgarza Świat Książki
(0)29.06.2025 09:50
Legendy i Latte, czyli kubek ciepłej kawy.
Czy czujecie już ten piękny zapach świeżo palonej kawy? A smak cynamonki?
„Legendy i Latte” Travisa Baldreego to wyjątkowa książka o orczycy Viv, która postanawia założyć własną kawiarnię. Viv ma za sobą przeszłość najemnika. Wraz z upływem czasu dojrzewa jednak do stabilizacji, odkłada swój topór i zamienia go na kubek kawy. „Legendy i late” to idealny przedstawiciel nurtu cozy fantasy, czyli fantasy potocznie określanego jako „przytulny”. To nurt fantastyki, która skupia się na małych, przyziemnych rzeczach, a nie na heroicznym ratowaniu świata. I taka jest książka wydana przez wydawnictwo Insignis. Razem z naszą bohaterką przeżywamy zakładanie kawiarni, przygody z niesfornymi klientami czy problemy z niedziałającym sprzętem. Niezwykle istotny w całym procesie powstawania kawiarni jest dobór odpowiedniej grupy bliskich osób, na których można zawsze liczyć. Pojawiają się oczywiście także większe problemy jak np. wyłudzanie haraczy, ale daleko temu wątkowi do wrzucenia pierścienia do lawy.
Reasumując, książkę czytało mi się wyśmieliście. Niemal jakbym kosztował kubek świeżej, świetnie zaparzonej kawy. Travis Baldree potrafi idealnie oddać klimat niedużej kawiarni. Czytając książkę prawie czujemy intensywny smak kawy i przepysznych cynamonek. Jakiś czas temu miałem możliwość porozmawiać z redaktorką owej książki, na spotkaniu zorganizowanym... oczywiście w kawiarni. Spotkanie to, jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto „Legendy i latte” polecać innym do przeczytania. Pozycja leka, łatwa i przyjemna.
Artur, Księgarz, Zamość Galeria TwierdzaRecenzja była pomocna?
Recenzja księgarza Świat Książki
(0)29.07.2024 14:22
Z nadzieją na nowy etap życia
Choć fantastyki czytam mało, to sięgnęłam po „Legendy i latte” ze względu na jej popularność. Nie spodziewałam się, jak wiele ta niepozorna książka jest w stanie zaoferować i że ocenię ją tak wysoko. W moich oczach, jest to idealny wybór na początek z fantastyką, ale nie tylko!
Debiut Travisa Baldree wydany przez wydawnictwo Insignis zaliczany jest do gatunku „cozy fantasy”, czyli przytulnej fantastyki. Zgadzam się z tym w 100%! Jednocześnie mam też wrażenie, że te fantastyczne postaci wykorzystane przez Autora (orczyca, sukkuba czy hobgoblin) są tylko pewnym płaszczykiem, pod którym kryje się mnóstwo człowieczeństwa i możliwości utożsamienia się z bohaterami. „Legendy i latte” są dla mnie niesamowitą metaforą zmieniania swojej ścieżki życiowej i rozpoczynania nowego etapu życia. Razem z główną bohaterką budujemy je cegiełka po cegiełce, rozwiązujemy kolejne problemy, podejmujemy decyzje i zwalczamy przeszkody. Oczywiście nie robimy tego sami. Wykorzystany tu motyw „found family” (odnalezionej rodziny) w przystępny sposób przypomina, że proszenie innych o pomoc i wsparcie się na kimś nie jest niczym złym. Opakowanie takich życiowych przesłanek w smak kawy i aromat cynamonek sprawia, że można przejść wręcz terapeutyczne, relaksujące doświadczenie.
Wiem, że niejeden raz będę wracać do tej książki i sięgnę po nią w gorszych chwilach mojego życia. Jeśli szukacie lektury, która w nienachalny sposób podbuduje i da nadzieję, to gorąco polecam Wam ten tytuł.
Monika, księgarka, Lublin, CH FelicityRecenzja była pomocna?
sikorka
(0)07.05.2024 07:46
Legendy i Latte
Przyjemność zaszycia się w fotelu, z ciepłą kawą i przepysznym ciastkiem? Tak sama przyjemność! Nawet w środku gorącego, długiego weekendu :) Świetnie napisana książka, z bohaterami, których się od razu polubi. Polecam rewelacyjnie napisaną książkę. Panie Autorze - czekam na dalsze części!
Recenzja była pomocna?
Recenzja Księgarza Świat Książki
(0)27.03.2024 09:28
Legendy latte
Legendy Latte to niesamowity debiut literacki Travis’a Baldree, który przełamując schematy gatunku fantasy, nieoczekiwana zwroty akcji, zamienia na historię ciepłą i powolna jak pierwsza kawa o poranku. Emerytowana wojowniczka, orczyca Viv po latach krwawych bitew, odstawia swój ukochany miecz, a sama decyduję się spełnić marzenie o założeniu kawiarni. Jak w najlepszym serialu remontowym czytelnik może zamienić się w złota rączkę i razem z główną bohaterką ze starej stodoły zrobić przytulne miejsce spotkań. Viv doświadcza wielu przeciwności, między innymi, na każdym kroku, walczy ze stereotypami, dotyczące ogrów. Przekonując do siebie małą społeczność miasteczka, w którym postanawia się osiedlić cegła po cegle, buduje niesamowite miejsce, gdzie w powietrzu czuć cynamonowe bułeczki. W drodze do spełniania marzeń największą przeszkodą będą dla niej stanowić jej starzy i nowi wrogowie. Czy energetyzujący napój kawowy wystarczy jej do pokonania przeciwności? Autor świetnie sobie radzi bawiąc się formą gatunku fantasy, tworząc książę idealną na odstresowanie i relaksację przy kubku ulubionego napoju. Nie jest to może książka dla miłośników zwrotów akcji, ale każdy fan magii i niesamowitego klimatu będzie się świetnie bawił.
Ewa, księgarka, Gdańsk SzczęśliwaRecenzja była pomocna?
Recenzja Księgarza Świat Książki
(0)02.05.2024 21:24
Dobry pomysł, złe wykonanie
Największe rozczarowanie tego roku.
Viv porzuca fach wojowniczki, na rzecz stworzenia własnej kawiarni. Na jej miejsce wybiera miasto Thune, świadoma, że jego obywatele o kawie nic nie wiedzą. Z pomocą poznanych tam przyjaciół nie tylko wyrusza ku spełnieniu największego marzenia, ale i staje naprzeciw nowym, jak i starym wrogom.
Skusiłam się na tę pozycję, przekonana jej przyjemną aurą i lekkością. I w sumie tylko te dwa czynniki ratują książkę od oceny 1/5. Spodziewałam się wartkiej akcji, charyzmatycznych i intrygujących bohaterów, dobrze zakreślonego świata przedstawionego, a otrzymałam tutorial jak ze starej stodoły stworzyć kawiarnię. Fabuła ciągnie się jak krew z nosa, a bohaterka, która uchodzi za niezwykle zaradną, ambitną i wzbudzającą strach, wszystkie trudności rozwiązuje za sprawą sakiewki z pieniędzmi. Postacie poboczne? Potraktowane w marionetkowy sposób, choć gdyby nie one, pewnie porzuciłabym tę pozycję już po 50 pierwszych stronach. Jakikolwiek sukces czy powodzenie kawiarni to tylko ich zasługa.
Książka zalicza się do gatunku fantastyki, ale poza sporadycznie pojawiającymi się istotami mitycznymi i nielicznymi sugestiami, że miejsce akcji rozgrywa się w typowym świecie fantasy, nic więcej nie otrzymujemy. Nie mogę polecić tej pozycji. Po następną część również nie sięgnę.
Martyna, księgarka, Wrocław DominikańskaRecenzja była pomocna?
Nasza cena:33,99 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 44,99 zł
- 1








