
Opis
Gdyby Rosja była normalnym krajem, tę książkę można by umieścić na półce z fantastyką. Rzeczywistość wyprzedza jednak fikcję. A ponieważ trudno być prorokiem we własnym kraju, nic dziwnego, że w swojej ojczyźnie Glukhovsky został uznany za „agenta obcego wpływu” i jest ścigany listem gończym.
Opowieści o Ojczyźnie to zbiór zaskakujących i dających do myślenia opowiadań, które pozwalają zajrzeć do wnętrza rosyjskiej duszy. Glukhovsky zabiera nas w przedziwną podróż: trafiamy za kulisy rosyjskich wyborów, odkrywamy mechanizm wydawania drakońskich wyroków, podążamy absurdalnymi ścieżkami awansu partyjnych aparatczyków, lądujemy w samym środku etnicznego konfliktu w armii, który grozi anihilacją Kaukazu, przenosimy się do spowitego siarkową mgłą mrocznego Norylska, a później do nowobogackiej Rublowki, by poznać pewnego uroczego pluszowego misia… A wszystko to utrzymane w poetyce realizmu magicznego.
Śmiech, płacz, złość, współczucie. Ta książka – jak każda Glukhovsky’ego – jest nasycona emocjami. I jak każde jego dzieło zawiera mnóstwo gorzkiej prawdy, ale też… iskierkę nadziei.
Opowieści o Ojczyźnie
"Opowieści o Ojczyźnie" to fascynująca książka autorstwa Dmitry'ego Glukhovsky'ego, która przenosi czytelników w świat pełen niezwykłych historii, osadzonych w kontekście kulturowym i historycznym. To pozycja, która łączy w sobie elementy fantastyki z głębokim przesłaniem o tożsamości i przynależności.
Dla kogo jest ta książka?
- Miłośnicy literatury fantastycznej
- Osoby zainteresowane historią i kulturą
- Fani twórczości Dmitry'ego Glukhovsky'ego
- Czytelnicy poszukujący inspirujących opowieści o ojczyźnie i tożsamości
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Głębokie zrozumienie: Odkryj różnorodność kulturową i historyczną, która kształtuje naszą tożsamość.
- Inspirujące historie: Przeżyj emocjonalne opowieści, które skłaniają do refleksji nad własnym miejscem w świecie.
- Unikalny styl: Ciesz się niepowtarzalnym stylem pisania Glukhovsky'ego, który łączy w sobie realizm z fantastyką.
- Rozwój wyobraźni: Pozwól, aby fantastyczne elementy pobudziły Twoją wyobraźnię i zachęciły do myślenia o przyszłości.
Kluczowe tematy i obszary:
- Tożsamość narodowa i kulturowa
- Historia i jej wpływ na współczesność
- Fantastyka jako narzędzie do refleksji
- Relacje międzyludzkie w kontekście ojczyzny
- Przemiany społeczne i kulturowe
O Autorze
Dmitry Glukhovsky – uznany rosyjski pisarz i dziennikarz, znany przede wszystkim z serii powieści "Metro". Jego twórczość często porusza tematy związane z tożsamością, społeczeństwem i przyszłością, a jego unikalny styl pisania zdobył uznanie na całym świecie.
O Wydawcy
Insignis Media – wydawnictwo specjalizujące się w publikacjach literackich, które oferuje szeroki wybór książek w różnych gatunkach, z naciskiem na jakość i merytoryczną wartość publikacji.
Opis wygenerowany automatycznie na podstawie analizy cech publikacji przez system AI. Nasz algorytm dokonał samodzielnej syntezy korzyści płynących z tej książki, aby dostarczyć Ci rzetelny wgląd w jej zawartość bez udziału człowieka. Szybka informacja prosto z metadanych produktu.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Insignis Media S.C. Paweł Brzozowski Tomasz Brzozowski
ul. Szlak 77/228–229
31-153 Kraków
biuro@insignis.pl
126360190
Szczegóły
Recenzje
3,5(2)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
WIELE HAŁASU O NIC
KULTURIADA
Od momentu wydania „Metro 2033” Dmitry Glukhovsky nie schodzi z ust czytelników na całym świecie, a każda jego kolejna książka rozchodzi się błyskawicznie. Choć zaczynał jako autor postapokaliptycznej fantastyki, z biegiem czasu coraz mocniej skłania się ku refleksjom filozoficznym oraz satyrycznym komentarzom na temat sytuacji w swojej ojczyźnie – Rosji. Najwyraźniej robi to w sposób na tyle przekonujący, że doczekał się listu gończego wystawionego przez rosyjskie władze. Czyżby jego twórczość była aż tak kontrowersyjna? Gdyby oceniać tę decyzję na podstawie „Opowieści o Ojczyźnie”, można by dojść do wniosku, że reakcja władz była przesadzona. W swoim zbiorze opowiadań Glukhovsky w charakterystycznym dla siebie stylu ukazuje absurdy i paradoksy rosyjskiej rzeczywistości, krytykując system polityczny i obnażając wszechobecną korupcję. Robi to jednak w dość łagodny sposób, otaczając krytykę lekką otoczką fantastyki. Niestety, nie jest to satyra, która skłania do głębszych przemyśleń – zamiast subtelnych aluzji, otrzymujemy albo zbyt oczywiste i nachalne przekazy, albo historie tak rozwleczone, że ich wymowa całkowicie się rozmywa. W efekcie trudno o większe zaangażowanie podczas lektury – kolejne teksty wydają się schematyczne i powtarzalne, a ich satyryczny potencjał zostaje niewykorzystany. Z trzynastu opowiadań zawartych w zbiorze, jedynie dwa – „Winda” oraz „Alter Ego” – naprawdę przykuły moją uwagę i w udany sposób uchwyciły istotę przedstawianej rzeczywistości. Reszta to albo powielanie stereotypów i sprowadzanie Rosji do karykaturalnego obrazu, albo chaotyczny zbiór rozważań, które zamiast intrygować, prowadzą do zagubienia w narracji. Bez trudu można by wyselekcjonować pięć najlepszych tekstów i opublikować je jako osobny, krótki zbiór – reszta nie wnosi nic nowego i jedynie rozwadnia potencjał książki. Kolejną wadą tej publikacji jest jej monotonia – większość opowiadań porusza te same tematy i jest utrzymana w podobnym tonie, przez co szybko zaczynają się zlewać w jedno. Po dwóch tygodniach od lektury jestem w stanie przywołać zaledwie cztery z nich, co najlepiej świadczy o ich nietrwałym wpływie na czytelnika. W przeciwieństwie do poprzedniego zbioru autora – „Witajcie w Rosji” – tym razem nie czuć tej siły rażenia, która pozostawia czytelnika z intensywnymi emocjami i refleksją na temat przedstawionego świata. Czy to problem? W przypadku Glukhovsky’ego – zdecydowanie tak. Po tak charyzmatycznym pisarzu można oczekiwać ostrzejszej, bardziej przejmującej satyry, a nie łagodnej, rozwodnionej krytyki, która nie wywołuje większych emocji. Chciałoby się tekstów, które skłonią czytelnika do zatrzymania się i powiedzenia: „To jest straszne – trzeba coś z tym zrobić”. Tymczasem po zakończeniu lektury książkę odkłada się na półkę bez większego poruszenia. Mimo wszystko zdarzyło się kilka momentów, które mnie rozbawiły lub skłoniły do refleksji – zwłaszcza sam wstęp, w którym autor ironicznie zaznacza, że wszelkie podobieństwa do rzeczywistych krajów, nazwisk i organizacji są przypadkowe. Staje się to szczególnie zabawne, gdy na kartach książki co chwilę pojawiają się odniesienia do Rosji, Chin, znanych oligarchów czy nawet Jamesa Camerona (który, swoją drogą, w tej narracji wypada pozytywnie). Podsumowując, „Opowieści o Ojczyźnie” to niestety spore rozczarowanie. Nie dlatego, że zbiór jest jednoznacznie zły, ale dlatego, że nie spełnia swojej roli. Po autorze, który w „Trylogii Metra” oraz wcześniejszych opowiadaniach potrafił chwycić mnie za gardło i zostawić z mocnymi przemyśleniami, spodziewałem się czegoś o wiele bardziej wyrazistego i zapadającego w pamięć. Tym razem jednak zabrakło zarówno emocjonalnej siły, jak i błyskotliwej satyry, przez co książka, zamiast wywoływać silne wrażenie, po prostu przemija bez większego echa.
Glukhovsky jak zwykle znakomity
Lady Margot
To, że Glukhovsky jest fenomenalnym pisarzem, nie trzeba nikomu tłumaczyć, a przynajmniej nie miłośnikom twórczości autora. Tym razem sytuacja międzynarodowa jest zgoła inna jest od dotychczasowej, w której czytaliśmy książki Glukhovsky’ego, zaś sam Dmitry został uznany za „agenta obcego wpływu” i jest ścigany listem gończym przez putinowski reżim. Dlatego też mojej lekturze „Opowieści o Ojczyźnie” towarzyszyły bardzo silne emocje. To zbiór opowiadań, w których autor, w typowy dla siebie sarkastyczny, karykaturalny sposób, odziera Rosję z otoczki potęgi, państwa mocarnego, wszechwiedzącego. Realizm magiczny przeplata się z bolesną rzeczywistością, ogrom emocji, jak to w przypadku Glukhovsky’ego, jest współmierny do ogromu korupcji, kolesiostwa, nieróbstwa, podziałów społecznych, oszustw w jego ojczyźnie. Nie sposób nie złapać się za głowę. To jak zwykle doskonale napisana proza, taka, że „mucha nie siada”. „Opowieści o Ojczyźnie” czyta się doprawdy znakomicie. I gdyby nie fakt, że opowiadania są wprawdzie fikcją literacką, jednak ich podłoże jest jak najbardziej prawdziwe, byłaby to świetna satyra społeczna przywołująca nawet na myśl kultowe polskie komedie lat 80. - nie mogłam uwolnić się od tych porównań. Nie pozostaje mi nic innego, jak przeogromnie polecić Wam tę książkę, szczególnie teraz.
Lady Margot
(0)23.02.2023 20:21
Glukhovsky jak zwykle znakomity
To, że Glukhovsky jest fenomenalnym pisarzem, nie trzeba nikomu tłumaczyć, a przynajmniej nie miłośnikom twórczości autora. Tym razem sytuacja międzynarodowa jest zgoła inna jest od dotychczasowej, w której czytaliśmy książki Glukhovsky’ego, zaś sam Dmitry został uznany za „agenta obcego wpływu” i jest ścigany listem gończym przez putinowski reżim. Dlatego też mojej lekturze „Opowieści o Ojczyźnie” towarzyszyły bardzo silne emocje.
To zbiór opowiadań, w których autor, w typowy dla siebie sarkastyczny, karykaturalny sposób, odziera Rosję z otoczki potęgi, państwa mocarnego, wszechwiedzącego. Realizm magiczny przeplata się z bolesną rzeczywistością, ogrom emocji, jak to w przypadku Glukhovsky’ego, jest współmierny do ogromu korupcji, kolesiostwa, nieróbstwa, podziałów społecznych, oszustw w jego ojczyźnie. Nie sposób nie złapać się za głowę.
To jak zwykle doskonale napisana proza, taka, że „mucha nie siada”. „Opowieści o Ojczyźnie” czyta się doprawdy znakomicie. I gdyby nie fakt, że opowiadania są wprawdzie fikcją literacką, jednak ich podłoże jest jak najbardziej prawdziwe, byłaby to świetna satyra społeczna przywołująca nawet na myśl kultowe polskie komedie lat 80. - nie mogłam uwolnić się od tych porównań.
Nie pozostaje mi nic innego, jak przeogromnie polecić Wam tę książkę, szczególnie teraz.Recenzja była pomocna?
KULTURIADA
(0)01.04.2025 12:17
WIELE HAŁASU O NIC
Od momentu wydania „Metro 2033” Dmitry Glukhovsky nie schodzi z ust czytelników na całym świecie, a każda jego kolejna książka rozchodzi się błyskawicznie. Choć zaczynał jako autor postapokaliptycznej fantastyki, z biegiem czasu coraz mocniej skłania się ku refleksjom filozoficznym oraz satyrycznym komentarzom na temat sytuacji w swojej ojczyźnie – Rosji. Najwyraźniej robi to w sposób na tyle przekonujący, że doczekał się listu gończego wystawionego przez rosyjskie władze. Czyżby jego twórczość była aż tak kontrowersyjna?
Gdyby oceniać tę decyzję na podstawie „Opowieści o Ojczyźnie”, można by dojść do wniosku, że reakcja władz była przesadzona. W swoim zbiorze opowiadań Glukhovsky w charakterystycznym dla siebie stylu ukazuje absurdy i paradoksy rosyjskiej rzeczywistości, krytykując system polityczny i obnażając wszechobecną korupcję. Robi to jednak w dość łagodny sposób, otaczając krytykę lekką otoczką fantastyki. Niestety, nie jest to satyra, która skłania do głębszych przemyśleń – zamiast subtelnych aluzji, otrzymujemy albo zbyt oczywiste i nachalne przekazy, albo historie tak rozwleczone, że ich wymowa całkowicie się rozmywa. W efekcie trudno o większe zaangażowanie podczas lektury – kolejne teksty wydają się schematyczne i powtarzalne, a ich satyryczny potencjał zostaje niewykorzystany.
Z trzynastu opowiadań zawartych w zbiorze, jedynie dwa – „Winda” oraz „Alter Ego” – naprawdę przykuły moją uwagę i w udany sposób uchwyciły istotę przedstawianej rzeczywistości. Reszta to albo powielanie stereotypów i sprowadzanie Rosji do karykaturalnego obrazu, albo chaotyczny zbiór rozważań, które zamiast intrygować, prowadzą do zagubienia w narracji. Bez trudu można by wyselekcjonować pięć najlepszych tekstów i opublikować je jako osobny, krótki zbiór – reszta nie wnosi nic nowego i jedynie rozwadnia potencjał książki.
Kolejną wadą tej publikacji jest jej monotonia – większość opowiadań porusza te same tematy i jest utrzymana w podobnym tonie, przez co szybko zaczynają się zlewać w jedno. Po dwóch tygodniach od lektury jestem w stanie przywołać zaledwie cztery z nich, co najlepiej świadczy o ich nietrwałym wpływie na czytelnika. W przeciwieństwie do poprzedniego zbioru autora – „Witajcie w Rosji” – tym razem nie czuć tej siły rażenia, która pozostawia czytelnika z intensywnymi emocjami i refleksją na temat przedstawionego świata.
Czy to problem? W przypadku Glukhovsky’ego – zdecydowanie tak. Po tak charyzmatycznym pisarzu można oczekiwać ostrzejszej, bardziej przejmującej satyry, a nie łagodnej, rozwodnionej krytyki, która nie wywołuje większych emocji. Chciałoby się tekstów, które skłonią czytelnika do zatrzymania się i powiedzenia: „To jest straszne – trzeba coś z tym zrobić”. Tymczasem po zakończeniu lektury książkę odkłada się na półkę bez większego poruszenia.
Mimo wszystko zdarzyło się kilka momentów, które mnie rozbawiły lub skłoniły do refleksji – zwłaszcza sam wstęp, w którym autor ironicznie zaznacza, że wszelkie podobieństwa do rzeczywistych krajów, nazwisk i organizacji są przypadkowe. Staje się to szczególnie zabawne, gdy na kartach książki co chwilę pojawiają się odniesienia do Rosji, Chin, znanych oligarchów czy nawet Jamesa Camerona (który, swoją drogą, w tej narracji wypada pozytywnie).
Podsumowując, „Opowieści o Ojczyźnie” to niestety spore rozczarowanie. Nie dlatego, że zbiór jest jednoznacznie zły, ale dlatego, że nie spełnia swojej roli. Po autorze, który w „Trylogii Metra” oraz wcześniejszych opowiadaniach potrafił chwycić mnie za gardło i zostawić z mocnymi przemyśleniami, spodziewałem się czegoś o wiele bardziej wyrazistego i zapadającego w pamięć. Tym razem jednak zabrakło zarówno emocjonalnej siły, jak i błyskotliwej satyry, przez co książka, zamiast wywoływać silne wrażenie, po prostu przemija bez większego echa.Recenzja była pomocna?








