
Opis
Samotny astronauta musi uratować Ziemię przed katastrofą.
Z załogi, która wyruszyła na straceńczą misję ostatniej szansy, przeżył jedynie Ryland Grace. Teraz od niego zależy, czy ludzkość przetrwa.
Tylko że on na razie nie ma o tym pojęcia. Z początku nawet nie pamięta, kim jest, więc skąd ma wiedzieć, czego się podjął i jak ma tego dokonać?
Na razie wie tylko tyle, że przez bardzo długi czas był pogrążony w śpiączce. A po przebudzeniu znalazł się niewyobrażalnie daleko od domu. Całkiem sam, jeśli nie liczyć ciał zmarłych towarzyszy.
Czas płynie nieubłaganie, a oddalony o lata świetlne od innych ludzi Grace jest zdany wyłącznie na siebie.
Ale czy na pewno?
Projekt Hail Mary. Niezwykła podróż w nieznane
"Projekt Hail Mary" to fascynująca powieść science fiction autorstwa Andy'ego Weira, znanego z bestsellerowego "Marsjanina". W tej emocjonującej historii, główny bohater, Ryland Grace, budzi się w kosmosie, nie pamiętając, jak się tam znalazł. Jego misja jest jasna – uratować Ziemię przed zagładą, a czas działa na jego niekorzyść.
Dla kogo jest ta książka?
- Miłośnicy science fiction i fantastyki
- Fani przygód w kosmosie i odkryć naukowych
- Osoby poszukujące emocjonujących i inteligentnych narracji
- Czytelnicy, którzy cenią sobie wciągające historie z elementami humoru
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Fascynująca fabuła: Przeżyj niezwykłą podróż w kosmosie, pełną zwrotów akcji i napięcia.
- Wiedza naukowa: Odkryj fascynujące koncepcje naukowe i technologiczne, które są integralną częścią fabuły.
- Humor i emocje: Ciesz się inteligentnym humorem i emocjonalnymi momentami, które sprawiają, że historia jest jeszcze bardziej angażująca.
- Inspiracja: Zainspiruj się determinacją bohatera w obliczu przeciwności losu i jego walką o przetrwanie.
Kluczowe tematy i obszary:
- Misja ratunkowa w kosmosie
- Relacje międzyludzkie i współpraca w trudnych warunkach
- Odkrycia naukowe i ich wpływ na przyszłość ludzkości
- Przetrwanie i determinacja w obliczu zagrożenia
- Humor w trudnych sytuacjach
O Autorze
Andy Weir – amerykański autor, który zdobył światową sławę dzięki swoim powieściom science fiction. Jego debiutancka powieść "Marsjanin" stała się bestsellerem i została zaadaptowana na film. Weir jest znany z umiejętności łączenia nauki z emocjonującą fabułą, co czyni jego książki niezwykle popularnymi wśród czytelników.
O Wydawcy
Akurat – wydawnictwo specjalizujące się w publikacjach literackich, które oferuje szeroki wybór książek z różnych gatunków, w tym literatury pięknej, kryminałów i science fiction.
Opis wygenerowany automatycznie na podstawie analizy cech publikacji przez system AI. Nasz algorytm dokonał samodzielnej syntezy korzyści płynących z tej książki, aby dostarczyć Ci rzetelny wgląd w jej zawartość bez udziału człowieka. Szybka informacja prosto z metadanych produktu.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
MUZA SA
ul. Sienna 73
00-833 Warszawa
muza@muza.com.pl
48226211775
Szczegóły
Recenzje
5,0(5)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Sztama z obcą rasą
Recenzja księgarza Świat Książki
„- Ile jest dwa plus dwa?” Andy Weir wie jakie zdanie napisać na początku książki, bym chciała czytać dalej. Ryland Grace budzi się na statku kosmicznym. Niczego nie pamięta, ale wie, że jest sam i nikt mu nie pomoże. Za to, jak się dowiadujemy z czasem, on musi pomóc całej ludzkości, bo inaczej koniec z nami. Czas ucieka, a nasz wybawca najpierw musi w ogóle dojść do tego, kim jest i co robi w kosmosie, zanim uratuje planetę. Weir umie grać w te klocki. Wie jak napisać godziwe science fiction, które jednocześnie będzie miało niezrównany walor rozrywkowy. Potrafi tak pisać o nauce, że czyta się to z wypiekami na twarzy. Jego bohaterowie są sprytni, zaradni w najbardziej ekstremalnych warunkach (pamiętacie „Marsjanina”?), a przy tym wzbudzają ogrom sympatii. Warto też dodać, że Rylandowi będzie towarzyszył przedstawiciel obcej rasy, z którym nie tylko będzie trzymał sztamę, ale jednocześnie razem spróbują uratować swoje planety. I tu dzieje się rzecz ciekawa. Kiedy autorzy piszą o kosmitach zazwyczaj stawiają ich wyżej od ludzi – mają lepszą naukę, są technicznie bardziej zaawansowani i ludzkość wypada przy nich jak bystry przedszkolak przy habilitowanym doktorze fizyki kwantowej. Weir postawił na coś innego i moim zdaniem jest to strzał w dziesiątkę. Eridianie są od nas pod wieloma względami lepsi, ale oni też wielu rzeczy nie wiedzą. Dzięki temu nasi bohaterowie są sobie równi i mogą wymienić się wiedzą. Przez całą książkę wzruszałam się, wstrzymywałam oddech i znakomicie się bawiłam. Czy polecam? Oczywiście. Nawet komuś, kto nie lubi sf – spróbujcie. To nie gryzie. Nie musi być śmiertelnie poważne i niezrozumiałe dla zwykłego człowieka. Ja czekam na każdą książkę tego autora. Agnieszka, księgarka, Wrocław Pasaż Grunwaldzki
„Są dwie możliwości: albo jesteśmy sami we Wszechświecie, albo nie. Obie są równie przerażające.” Arthur C. Clarke
Recenzja Księgarza Świat Książki
Wcześniej kosmiczny rozbitek w moim ukochanym „Marsjaninie”, teraz zbawca ludzkości – Andy Weir znów zabiera nas w emocjonalną podróż w przestrzeń pozaziemską, gdzie zdarzyć się może wszystko i tego wszystkiego musimy się spodziewać. Proszę państwa przed nami niewiarygodny „Projekt Hail Mary”. Poziom mojej wiedzy o kosmosie jest na poziomie licealnym, dlatego pewne pojęcia jakie spotykałam podczas czytania musiałam sprawdzać: co to jest, czy rzeczywiście istnieje a może jest jedynie wytworem wyobraźni autora? Sami sprawdźcie, do której kategorii zaliczylibyście astrofagi? Do niedawna też bym tego nie wiedziała. Uwielbiam w tej książce wiele: sytuacyjny humor, niecierpliwe oczekiwanie co jeszcze spotka naszego bohatera, jakie zaskakujące problemy (zarówno te poważne jak i nieco mniej) będzie musiał rozwiązać – wiedzieliście, że do podgrzania burrito mogą przydać się silniki odrzutowe? Przezabawne! Ryan Gosling zdecydowanie przyspieszył pozycję „ Projekt Hail Mary” w mojej kolejce książek do przeczytania i teraz w końcu będę mogła obejrzeć ekranizację. Ciekawe czy postać Rylanda Grace’a, który musiał zmierzyć się z odpowiedzialnością za siebie i za całą populację na ziemi, została równie dobrze oddana w filmie, jak zostało to genialnie przedstawione w książce. Zobaczymy… Ania, księgarka, Toruń Plaza
Zdrowaś Mario
Lq
To pierwsza książka z gatunku science fiction, którą przeczytałam i totalnie mnie wciągnęła! Fantastyczna opowieść, cudowny wątek przyjaźni kosmicznej i wzruszające zakończenie. Uwielbiam tę książkę i z niecierpliwością czekam na film!
Projekt Hail Mary
Karolina
Ta książka to prawdziwe science-fiction, a nie opakowany w anturaż gwiazd i technologii romans, sensacja czy kryminał. Jest fantazja, ale stworzona w oparciu o wiedzę naukową, i to nie tylko z dziedzin fizyki, mechaniki czy astronomii, ale też biologii czy ewolucji. Powoduje to, że jeśli się nie ma wiedzy w jakiejś dziedzinie, to książka zaczyna w tą dziedzinę wciągać, a jeśli się wiedzę ma, to akcja wciąga tym bardziej, bo tym lepiej rozumie się rozwiązania. Konstrukcja książki, gdzie równolegle rozwijają się dwa wątki czasowe powoduje, że akcja wciąga jak zagadka kryminalna, gdzie rozwiązanie dotyczy nie tylko przyszłości ale i przeszłości: losu głównego bohatera czy bohaterów i ich planet, ale i pytania o to co tak naprawdę miało miejsce na Ziemi co umożliwiło, ale i zmusiło narratora do opisywanej podróży. Jedyną wadą tej książki jest to, że po jej przeczytaniu, bardziej drażnią niedociągnięcia konstrukcyjne w innych, "bardziej tradycyjnych" sci-fi'ach.
Projekt Hail Mary
Szymon
Świetna książka, jedna z tych od których ciężko się oderwać. Bardzo ciekawe spojrzenie na to jak inna cywilizacja może się od nas różnić. Bardzo dobrze przemyślana fabuła, zakończenie ścina z nóg. Nie ukrywam że były momenty kiedy się wzruszyłem, wątek przyjaźni,( bo inaczej nie da tego nazwać) międzygatunkowej bardzo ciekawie zbudowany. Bardzo, bardzo polecam. Książka zakupiona na wakacyjny wyjazd, na 10 wieczorów przed snem, a już 2-go dnia musiałem jechać do księgarni kupić inny tytuł, bo ten się wziął i przeczytał.
Recenzja księgarza Świat Książki
(0)01.10.2026 17:38
Sztama z obcą rasą
„- Ile jest dwa plus dwa?”
Andy Weir wie jakie zdanie napisać na początku książki, bym chciała czytać dalej.
Ryland Grace budzi się na statku kosmicznym. Niczego nie pamięta, ale wie, że jest sam i nikt mu nie pomoże. Za to, jak się dowiadujemy z czasem, on musi pomóc całej ludzkości, bo inaczej koniec z nami. Czas ucieka, a nasz wybawca najpierw musi w ogóle dojść do tego, kim jest i co robi w kosmosie, zanim uratuje planetę.
Weir umie grać w te klocki. Wie jak napisać godziwe science fiction, które jednocześnie będzie miało niezrównany walor rozrywkowy. Potrafi tak pisać o nauce, że czyta się to z wypiekami na twarzy. Jego bohaterowie są sprytni, zaradni w najbardziej ekstremalnych warunkach (pamiętacie „Marsjanina”?), a przy tym wzbudzają ogrom sympatii.
Warto też dodać, że Rylandowi będzie towarzyszył przedstawiciel obcej rasy, z którym nie tylko będzie trzymał sztamę, ale jednocześnie razem spróbują uratować swoje planety.
I tu dzieje się rzecz ciekawa. Kiedy autorzy piszą o kosmitach zazwyczaj stawiają ich wyżej od ludzi – mają lepszą naukę, są technicznie bardziej zaawansowani i ludzkość wypada przy nich jak bystry przedszkolak przy habilitowanym doktorze fizyki kwantowej. Weir postawił na coś innego i moim zdaniem jest to strzał w dziesiątkę. Eridianie są od nas pod wieloma względami lepsi, ale oni też wielu rzeczy nie wiedzą. Dzięki temu nasi bohaterowie są sobie równi i mogą wymienić się wiedzą.
Przez całą książkę wzruszałam się, wstrzymywałam oddech i znakomicie się bawiłam. Czy polecam? Oczywiście. Nawet komuś, kto nie lubi sf – spróbujcie. To nie gryzie. Nie musi być śmiertelnie poważne i niezrozumiałe dla zwykłego człowieka. Ja czekam na każdą książkę tego autora.
Agnieszka, księgarka, Wrocław Pasaż GrunwaldzkiRecenzja była pomocna?
Recenzja Księgarza Świat Książki
(0)30.05.2026 12:07
„Są dwie możliwości: albo jesteśmy sami we Wszechświecie, albo nie. Obie są równie przerażające.” Arthur C. Clarke
Wcześniej kosmiczny rozbitek w moim ukochanym „Marsjaninie”, teraz zbawca ludzkości – Andy Weir znów zabiera nas w emocjonalną podróż w przestrzeń pozaziemską, gdzie zdarzyć się może wszystko i tego wszystkiego musimy się spodziewać. Proszę państwa przed nami niewiarygodny „Projekt Hail Mary”.
Poziom mojej wiedzy o kosmosie jest na poziomie licealnym, dlatego pewne pojęcia jakie spotykałam podczas czytania musiałam sprawdzać: co to jest, czy rzeczywiście istnieje a może jest jedynie wytworem wyobraźni autora? Sami sprawdźcie, do której kategorii zaliczylibyście astrofagi? Do niedawna też bym tego nie wiedziała. Uwielbiam w tej książce wiele: sytuacyjny humor, niecierpliwe oczekiwanie co jeszcze spotka naszego bohatera, jakie zaskakujące problemy (zarówno te poważne jak i nieco mniej) będzie musiał rozwiązać – wiedzieliście, że do podgrzania burrito mogą przydać się silniki odrzutowe? Przezabawne!
Ryan Gosling zdecydowanie przyspieszył pozycję „ Projekt Hail Mary” w mojej kolejce książek do przeczytania i teraz w końcu będę mogła obejrzeć ekranizację. Ciekawe czy postać Rylanda Grace’a, który musiał zmierzyć się z odpowiedzialnością za siebie i za całą populację na ziemi, została równie dobrze oddana w filmie, jak zostało to genialnie przedstawione w książce. Zobaczymy…
Ania, księgarka, Toruń PlazaRecenzja była pomocna?
Lq
(0)27.01.2026 13:20
Zdrowaś Mario
To pierwsza książka z gatunku science fiction, którą przeczytałam i totalnie mnie wciągnęła! Fantastyczna opowieść, cudowny wątek przyjaźni kosmicznej i wzruszające zakończenie. Uwielbiam tę książkę i z niecierpliwością czekam na film!
Recenzja była pomocna?
Karolina
(0)19.06.2025 10:50
Projekt Hail Mary
Ta książka to prawdziwe science-fiction, a nie opakowany w anturaż gwiazd i technologii romans, sensacja czy kryminał. Jest fantazja, ale stworzona w oparciu o wiedzę naukową, i to nie tylko z dziedzin fizyki, mechaniki czy astronomii, ale też biologii czy ewolucji.
Powoduje to, że jeśli się nie ma wiedzy w jakiejś dziedzinie, to książka zaczyna w tą dziedzinę wciągać, a jeśli się wiedzę ma, to akcja wciąga tym bardziej, bo tym lepiej rozumie się rozwiązania.
Konstrukcja książki, gdzie równolegle rozwijają się dwa wątki czasowe powoduje, że akcja wciąga jak zagadka kryminalna, gdzie rozwiązanie dotyczy nie tylko przyszłości ale i przeszłości: losu głównego bohatera czy bohaterów i ich planet, ale i pytania o to co tak naprawdę miało miejsce na Ziemi co umożliwiło, ale i zmusiło narratora do opisywanej podróży.
Jedyną wadą tej książki jest to, że po jej przeczytaniu, bardziej drażnią niedociągnięcia konstrukcyjne w innych, "bardziej tradycyjnych" sci-fi'ach.Recenzja była pomocna?
Szymon
(0)12.09.2023 21:48
Projekt Hail Mary
Świetna książka, jedna z tych od których ciężko się oderwać. Bardzo ciekawe spojrzenie na to jak inna cywilizacja może się od nas różnić. Bardzo dobrze przemyślana fabuła, zakończenie ścina z nóg. Nie ukrywam że były momenty kiedy się wzruszyłem, wątek przyjaźni,( bo inaczej nie da tego nazwać) międzygatunkowej bardzo ciekawie zbudowany.
Bardzo, bardzo polecam. Książka zakupiona na wakacyjny wyjazd, na 10 wieczorów przed snem, a już 2-go dnia musiałem jechać do księgarni kupić inny tytuł, bo ten się wziął i przeczytał.Recenzja była pomocna?
Nasza cena:38,50 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 54,90 zł
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9+








