
Opis
Poruszająca opowieść dla fanów "Gwiazd naszych wina" Johna Greena i "Zostawiłeś mi tylko przeszłość" Adama Silvery.Siedemnastoletnia Julie Clarke ma wielki apetyt na życie i pełne nadziei marzenia: wyprowadzić się z małego miasteczka, studiować w college’u, spędzić lato w Japonii… A to wszystko razem z jej wspaniałym chłopakiem Samem. Niestety los ma dla nich inne plany. Kiedy Sam ginie w wypadku, życie traci dla Julie cały swój sens. Dziewczyna nie jest w stanie pogodzić się z tragedią - nie pojawia się na pogrzebie, pozbywa się rzeczy ukochanego i postanawia raz na zawsze o nim zapomnieć. Pewnego dnia odkrywa jednak wiadomość, którą zostawił dla niej Sam. Wspomnienia wracają ze zdwojoną siłą, a wraz z nimi dojmująca potrzeba, aby ostatni raz usłyszeć zmarłego chłopaka. Zdesperowana Julie dzwoni do niego, aby usłyszeć jego głos nagrany na automatyczną sekretarkę. I wtedy zdarza cud. Sam odbiera telefon. Połączenie nie będzie trwać wiecznie. W końcu Julie będzie musiała pożegnać się z Samem, tym razem na zawsze, ale z każdą chwilą coraz trudniej jej pozwolić mu odejść. Nie tylko ona mierzy się z żałobą - rodzina i przyjaciele chłopaka tęsknią za nim równie mocno. Czy Julie zdradzi im swój bezcenny sekret? Czy uda jej się rozstać z Samem? Czy poradzi sobie z bólem i pójdzie dalej, tym razem w pojedynkę? Co wy byście zrobili na jej miejscu?Od początku było wiadomo, że piszę się na historię miłosną z tragicznym zakończeniem - i dokładnie to dostałam. Tę recenzję piszę po to, aby was ostrzec: ta książka sprawi, że będziecie płakać. Upewnijcie się, że macie przy sobie paczkę chusteczek, i to jak największą.NPRJeśli lubisz obyczajowe historie z magicznym zacięciem, ta pełna emocji historia jest dla Ciebie.BuzzFeed
Dustin Thaourodził się w Oregonie, a obecnie mieszka w Nowym Jorku, gdzie pracuje nad doktoratem i swoją drugą powieścią - "When Haru Was Here". Kocha smutne książki i filmy takie jak "Most do Terabitii" i "Kimi no Na wa" - te ostatnie zainspirowały jego debiutanckie "Z tej strony Sam".
Z tej strony Sam – Poruszająca opowieść o miłości i stracie
„Z tej strony Sam” to emocjonalna powieść, która porusza serca czytelników, łącząc w sobie elementy miłości, straty i nadziei. Idealna dla fanów „Gwiazd naszych wina” Johna Greena oraz „Zostawiłeś mi tylko przeszłość” Adama Silvery, ta historia zabierze Cię w podróż przez ból i tęsknotę, a także odkryje, jak ważne jest pielęgnowanie wspomnień.
Dla kogo jest ta książka?
- Miłośnicy literatury młodzieżowej (young adult)
- Osoby przeżywające stratę bliskiej osoby
- Fani emocjonalnych opowieści o miłości i przyjaźni
- Czytelnicy poszukujący inspiracji i nadziei w trudnych chwilach
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Głębsze zrozumienie emocji związanych z utratą bliskiej osoby
- Inspirację do radzenia sobie z trudnościami i bólem
- Możliwość refleksji nad własnymi wspomnieniami i relacjami
- Przyjemność z czytania poruszającej i wciągającej fabuły
Kluczowe tematy i obszary
- Miłość i przyjaźń
- Strata i żałoba
- Odkrywanie siebie po tragedii
- Wspomnienia i ich wpływ na życie
O Autorze
Dustin Thao to utalentowany autor, który w swojej twórczości porusza trudne tematy związane z emocjami i relacjami międzyludzkimi. Jego książki są znane z głębokiego zrozumienia ludzkich uczuć oraz umiejętności tworzenia poruszających narracji.
O Wydawcy
Prószyński Media to renomowane wydawnictwo, które od lat dostarcza czytelnikom wysokiej jakości literaturę. Specjalizuje się w publikacjach z różnych gatunków, w tym literaturze młodzieżowej, co czyni je idealnym miejscem dla książek takich jak „Z tej strony Sam”.
Opis wygenerowany automatycznie na podstawie analizy cech publikacji przez system AI. Nasz algorytm dokonał samodzielnej syntezy korzyści płynących z tej książki, aby dostarczyć Ci rzetelny wgląd w jej zawartość bez udziału człowieka. Szybka informacja prosto z metadanych produktu.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Prószyński Media Sp. z o. o.
Rzymowskiego 28
02-697 Warszawa
dzialhandlowy@proszynskimedia.pl
226077925
Szczegóły
Recenzje
3,9(13)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Rozczarowanie zamiast wzruszeń
Recenzja księgarza Świat Książki
Sięgając po książkę Dustina Thao liczyłam na ogrom wzruszeń. Wiem, że niektórzy wylali przy tej pozycji morze łez. Jednak mi bliżej jest do rozczarowania nią niż zachwytu. Przy okazji premiery „Z tej strony Sam” zyskał sporą popularność w kategorii książek young adult. Zgadzam się w pełni, że pomysł na fabułę jest niezwykle interesujący. Wykorzystanie elementu realizmu magicznego, czyli rozmów telefonicznych ze zmarłym chłopakiem, jest świetną okazją do pokazania, w jaki sposób można przeżywać proces żałoby. Z tego względu mocno ubolewam nad tym, że koncept ten nie został dopracowany (przede wszystkim nie poznaliśmy zasad rozmów). Gdybym miała komuś polecać tę książkę to wzięłabym pod uwagę dojrzałość emocjonalną przyszłego czytelnika lub czytelniczki. Nie każdy ma w sobie gotowość na czytanie o śmierci czy żałobie, szczególnie biorąc pod uwagę docelową grupę odbiorców. Poza tym jednym aspektem, jest to bardzo przystępna książka young adult, w której odnajdzie się też młodsza młodzież. Mam wrażenie, że mi nie przypadła do gustu ze względu na mój starszy wiek i poboczne problemy poruszane w książce (np. nieoddanie pracy domowej w terminie). Za to bardzo podobał mi się w niej wątek przyjaźni, który może też przypaść do gustu młodszym czytelnikom. „Z tej strony Sam” nie jest złą książką, nie zawiera żadnych niemoralnych scen ani toksycznych zachowań, które w literaturze young adult występują teraz dość często. Jednak dla mnie czegoś w niej zabrakło. Może Tobie bardziej się spodoba. Monika, księgarka, Lublin CH Felicity
Z tej strony Sam
katarzyna.b_k
Rozpoczynając od pozytywnych aspektów, gdy pierwszy raz zobaczyłam okładkę książki to od razu wpisałam ją na listę książek do przeczytania, ponieważ jest to jedna z piękniejszych okładek jakie widziałam. Opis książki też zapowiadał się obiecująco, lecz niestety, historia nie do końca spełniła moje oczekiwania. Być może dlatego, że jest to młodzieżowa powieść, a ja do młodzieży już dawno nie należę. Wiem, że książka jest debiutem autora, dlatego zrozumiem pewne niedociągnięcia. Książka napisana jest prostym językiem i nie ma problemu ze zrozumieniem fabuły, jednak nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że w całej historii czegoś jednak brakowało. Choć pierwsze strony zapowiadały piękną i poruszającą historię, to dalsza część książki w moim odczuciu miała pewne braki, jak na przykład relacja między głównymi bohaterami, która nie była dostatecznie rozwinięta. Dialogi między Julie i Samem były często monotonne i nie wywoływały we nie takich emocji jakich się spodziewałam. Postać głównej bohaterki była dla mnie nieco irytująca, a fabuła książki wydawała mi się momentami nudnawa. Niestety poczułam lekki niedosyt, ponieważ spodziewałam się większych wzruszeń, a czytając tę książkę nie potrafiłam uronić ani jednej łzy. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że to powieść przeznaczona głównie dla młodych czytelników i oni pewnie odbiorą tę książkę bardziej emocjonalnie. Nie jest to zła powieść i wielu czytelników, szczególnie tych młodszych na pewno ją doceni. Podsumowując, choć książka miała swój urok, z pewnością mogłaby być o wiele lepsza, gdyby autor bardziej skupił się na rozwoju relacji między bohaterami, a także popracował nad głębią i jakością dialogów. Niemniej jednak, wciąż pamiętam, że jest to debiutancka powieść i uważam, że trzeba dać autorowi szansę. Mam nadzieję, że autor będzie dalej się rozwijał i doskonalił swoje umiejętności pisarskie i w przyszłości zaskoczy nas wspaniałą powieścią.
Z tej strony Sam
Katarzyna.b_k
Rozpoczynając od pozytywnych aspektów, gdy pierwszy raz zobaczyłam okładkę książki to od razu wpisałam ją na listę książek do przeczytania, ponieważ jest to jedna z piękniejszych okładek jakie widziałam. Opis książki też zapowiadał się obiecująco, lecz niestety, historia nie do końca spełniła moje oczekiwania. Być może dlatego, że jest to młodzieżowa powieść, a ja do młodzieży już dawno nie należę. Wiem, że książka jest debiutem autora, dlatego zrozumiem pewne niedociągnięcia. Książka napisana jest prostym językiem i nie ma problemu ze zrozumieniem fabuły, jednak nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że w całej historii czegoś jednak brakowało. Choć pierwsze strony zapowiadały piękną i poruszającą historię, to dalsza część książki w moim odczuciu miała pewne braki, jak na przykład relacja między głównymi bohaterami, która nie była dostatecznie rozwinięta. Dialogi między Julie i Samem były często monotonne i nie wywoływały we nie takich emocji jakich się spodziewałam. Postać głównej bohaterki była dla mnie nieco irytująca, a fabuła książki wydawała mi się momentami nudnawa. Niestety poczułam lekki niedosyt, ponieważ spodziewałam się większych wzruszeń, a czytając tę książkę nie potrafiłam uronić ani jednej łzy. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że to powieść przeznaczona głównie dla młodych czytelników i oni pewnie odbiorą tę książkę bardziej emocjonalnie. Nie jest to zła powieść i wielu czytelników, szczególnie tych młodszych na pewno ją doceni. Podsumowując, choć książka miała swój urok, z pewnością mogłaby być o wiele lepsza, gdyby autor bardziej skupił się na rozwoju relacji między bohaterami, a także popracował nad głębią i jakością dialogów. Niemniej jednak, wciąż pamiętam, że jest to debiutancka powieść i uważam, że trzeba dać autorowi szansę. Mam nadzieję, że autor będzie dalej się rozwijał i doskonalił swoje umiejętności pisarskie i w przyszłości zaskoczy nas wspaniałą powieścią.
Z TEJ STRONY SAM
Anon
Spodziewałam się czegoś lepszego, miałam nadzieję na tragiczne zakończenie i wylanie morza łez. Niestety jedynie zrobiło mi sie przykro, książka momentami była nudna, i nie poleciała mi ani jedna łezka…
Z tej strony wzruszenie
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
Literatura młodzieżowa to chyba najprężniej rozwijający się gatunek na rynku książki. Mamy coraz więcej fantastyki młodzieżowej, książek obyczajowych, właściwie mało prawdopodobne jest, żeby jakiś nastolatek nie znalazł czegoś dla siebie. Zabrzmię jak boomer, ale za moich czasów tak obficie nie było więc teraz nadrabiam literaturę młodzieżową kiedy tylko mogę. Ostatnio w moje ręce trafiła książka „Z tej strony Sam” Dustina Thao i jestem zachwycona! Główna bohaterka, Julie, przeżywa żałobę po śmierci swojego pierwszego chłopaka, Sama. Chłopak był jej pierwszą miłością, robili plany na przyszłość. Julie jak ławo się domyślić niezbyt dobrze radzi sobie w tej sytuacji. W chwili rozpaczy wybiera numer Sama i dzwoni do niego a on odbiera... Książka jest dość refleksyjna ale nie nudna. Towarzyszymy Julie w procesie przeżywania żałoby i jesteśmy też świadkami tego, jak radzą sobie jego bliscy przyjaciele oraz rodzina. Bardzo podobało mi się to, że Julie jest nastolatką z krwi i kości. Bywa egoistyczna i niezbyt miła ale ma dobre serce, jest po prostu zagubiona i przytłoczona ostatnimi wydarzeniami. Radzi sobie jak umie i widzimy jak przeżywa bardzo różnorodne emocje, od złości przez rozpacz po wdzięczność, miłość i nadzieję. Nie ukrywam, że książka bardzo mnie wzruszyła. Już sam prolog chwycił mnie za serce i nie pozwolił odłożyć książki, dopóki nie przeczytałam ostatniej strony. Polecam ją młodzieży 14+, która lubi dobrze napisane powieści obyczajowe. Nie będziecie zawiedzeni. Aldona, Księgarka, Kielce CH Korona
Dopóki jest sygnał...jest nadzieja...
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
Książka „Z tej strony Sam” od wydawnictwa Prószyński Media to dla mnie spore zaskoczenie. Spodziewałam się kolejnej ckliwej wręcz historii miłosnej, osadzonej w klimacie lekkiej obyczajówki dla młodzieży. Intuicja jednak mnie zawiodła. Po trosze to rzeczywiście historia miłosna – Sama i Julie, ale to jedynie tło dla wyjątkowego zamysłu autora. W tej literaturze pięknej odnaleźć możemy intrygujące fragmenty odnoszące się do życia w college’u i nastoletnich perypetii, dodatkowo znaleźć możemy też refleksje na temat budowania swojej przyszłości i wkraczania wielkimi krokami w dorosłość. Finalnie są tu także kwestie trudnych dylematów związanych m.in. z akceptacją, niejednokrotnie trudnym do przepracowania poczuciem osamotnienia, odrzucenia czy mnożącymi się wyrzutami sumienia. Dana pozycja to przede wszystkim lekcja pokory oraz lekcja związana z przeżywaniem żałoby - niezwykle raniącej, zwłaszcza gdy tyczy się to młodych osób, które przed sobą miały jeszcze całe życie i barwną młodość. Tak wiele osób skrycie pragnęłoby porozmawiać, choć ten ostatni raz, z najbliższymi, których już nie ma. Co jeśli byłaby taka możliwość? Co powiedziałoby się osobom, za którymi jest tęskno? Julie ma tę magiczną szansę, więc taką historię trzeba poznać! Autor książki - Dustin Thao pokazuje nam wrażliwą postać, księgarkę, która próbuje na nowo odnaleźć się w tej dziwnej rzeczywistości, łatając tym samym pustkę w sercu. Dopóki jest sygnał… jest nadzieja… Całość naprawdę niezwykle poruszająca, chociaż w moim uznaniu momentami dosyć chaotyczna. Ogółem to też przypominajka, że miłość ma różne definicje. Agnieszka, Księgarka, Księgarnia Świat Książki, Jaworzno Galena
Opinia kontynuacja
MichelleM
Do mojej poprzedniej opinii zapomniałam dodać jeszcze jeden szczegół, mianowicie taki, że jednak koniec przyprawił moje serce o pęknięcie a morze łez wylało się z moich oczu…, to takie zrozumiałe, że tak musiało być ale jednak wciąż boli…
Opinia
MichelleM
Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ była bardzo polecana, a nawet sam opis mnie zaintrygował. Uważam, że, pomysł na książkę jest naprawdę świetny, ta historia, to coś ,,innego” niż reszta książek, pomysł naprawdę fascynujący, lecz samo napisanie książki niestety poległo. Według mnie książka od początku była nie ciekawa ale dawałam sobie czas aby się ,,wkręcić” jednak, to nie naszło zbyt szybko. Książka powinna mieć zdecydowanie mniej stron, gdyż większość wątków była nudna, niepotrzebna i się powtarzała a wątek rozmów telefonicznych był taki sam a nawet nic szczególnego nie wnosił do książki. Czytając tą książkę również nie czułam od niej emocji tylko było, to napisane bardziej obojętnie. Książka naprawdę mi się spodobała i wpadłam w jej trans gdy doczytałam się około 240 strony, lecz nie sądzę, że jest, to książka powszechnie kiepska wręcz przeciwnie, widząc po opiniach jak i po własnych doświadczeniach mogę stwierdzić że powieść napewno cechuje się dobrym odbiorem oraz wielu przypadła do gustu ale niestety nie mnie. Zakańczając moją opinię chciałam dodać, że książka ma naprawdę wielki potencjał a autor cechuje się kreatywnością i pomysłowością! Sądzę że zawartość książki można by było troszkę doszlifować i książka by była 6/5 ;)) Mimo wszystko moja ocena to 2,5-3/5.
"nie odbieraj"
Karolina
Książka złamała mi serce. Magia zawarta na stronach, Sam, Julie .. Nierealne i piękne!
Żegnaj, Kochanie
Świat_według_lilii
Przed chwilą dotarłam do ostatniego akapitu historii Julie i Sama. Pociągam nosem, pozwalając, by łzy kreśliły szlaczki na moich policzkach. Z czułością, opuszkami prawej dłoni, głaszczę okładkę. Jest piękna. Magiczna. Tak perfekcyjnie korespondująca z treścią książki. Choć przez szkliste oczy, lekko rozmazana. Boli mnie serce. Niewidzialny węzeł zaciska się na jego powierzchni, sprawiając, że brakuje mi tchu. Jest mi przykro, do granic możliwości... Tak irracjonalna, bazująca na ogromnym cierpieniu, wykorzystująca śmierć i niemoc, wynikającą z nieprzepracowanej żałoby. A jednak podnosząca na duchu. Wzbudzająca zachwyt, rozczulająca, dająca nadzieję i jednocześnie wyciszająca emocje. Z tej strony Sam Dustina Thao przedstawia brutalnie przerwaną relację amerykańskich nastolatków. Tragiczny wypadek, który rozdzielił tytułowego bohatera z jego sympatią Julie, zapoczątkował ogromne zmiany w życiu rodziny i znajomych chłopaka. Pewnego dnia zrozpaczona Julie wybiera na komórce numer swojej zmarłej drugiej połówki, licząc, iż usłyszy znajomy głos, nagrany na sekretarce. Ku jej zdziwieniu, Sam odbiera połączenie z zaświatów. Odtąd oboje mogą do siebie dzwonić. Na przekór logice, śmierci i zasadom, którymi rządzi się Wszechświat. Dustin Thao oczarował mnie stylem pisemnej wypowiedzi. Od samego początku byłam zaangażowana, podatna na zręczne zabiegi autora. Nawet nie wiem kiedy poznałam zakończenie tej historii, jak dotarłam do ostatniej strony, wciąż trawiąc literacką ucztę. Nie można być gotowym na nagłe, definitywne odejście bliskiej osoby. Kres egzystencji, przerwanej bez ostrzeżenia, niesie z sobą psychiczne obciążenie, będące dla niektórych nie do udźwignięcia. Sposobność pożegnania się ze zmarłym, jak miało to miejsce w przypadku bohaterów wspomnianej książki, przynosi ukojenie tym, którzy zostali, pozwala zamknąć pewien rozdział i jest niestety wytworem literackiej fikcji, owocem płodnej wyobraźni pisarza. Wzruszyła mnie ta historia. Autentycznie. Naturalnie. Spontanicznie. Zachwyciła wysublimowaną literacko dojrzałością Dustina Thao. Ujęła postawą Julie i Sama. Pozostawiła po sobie smutek i ogromną pustkę. swiatwedluglilii.pl
Polecam
W123
Zwróciłam uwagę na tę książkę dzięki pięknej okładce. Jest bardzo klimatyczna i po prostu cudowna! Opis też wydał mi się ciekawy i postanowiłam zapoznać się z tą historią. Okazała się genialna! Napisana lekkim językiem, mimo poruszanej trudnej tematyki. Opisy są bardzo poetyckie i można dokładnie wyobrazić sobie opisywane przez autora miejsca. Książka jest bardzo klimatyczna, a bohaterowie cudowni. Wątek z Oliverem był na prawdę poruszający. Cała historia bardzo mi się spodobała, a także wywołała łzy wzruszenia. Mocno polecam! Zakończenie też jest świetne.
Totalny wyciskacz łez
Daisybooks.andbujo
Historia Sama oraz Jules poturbowała moje serduszko doszczętnie. Czytałam książkę bardzo długo, robiłam do niej wiele podejść, ale jak tu czytać ją bez przerwy jeśli nic nie widziałam na oczy? Historia porusza same ważne, emocjonujące i ciężkie wątki. Śmierć, utrata najbliższej osoby, radzenie sobie z żałobą i próba pogodzenia się z tym, pożegnania tego co było, czy próba uzdrowienia się po takich przeżyciach. Jest bolesna. Nie dało się tego nie przeżyć. Ja przeżywam ją do dzisiaj i będę się z niej leczyć jeszcze długo. „Z tej strony Sam” to książka warta przeczytania nie tylko ze względu na ilość emocji jaką niesie, ale również ze względu na same przesłanie autora. Bo choć historia ciężka i trudna to jednak daje czytelnikowi taki promyk słońca na koniec. Jesteśmy wstanie z niej wyciągnąć wnioski, to fakt. Polecam, czytajcie.
Z tej strony Sam-opinia
Papierowyswiat
Kocham ta historie. Najpierw zakochałam się w okładce, a później w jej wnętrzu. Książka zawiera wiele cudownych cytatów i przemyśleń przez które często odkładałam książkę i rozmyślałam nad nimi. Książka jest napisany w prosty sposób, ale na spokojnie mogłaby być literatura piękna przez cytaty i przemyślenia. Bohaterowie byli typowo ludzcy, a nie idealnie wykreowani. Każda z postaci miała swoje mocne strony i słabe co jeszcze bardziej mnie związało z tą historia. Książka dała mi nadzieje na to, że z czasem do niektórych rzeczy się przyzwyczajasz i będzie lepiej. Książka opowiada w piękny sposób o utracie bliskiej osoby oraz jak to może wpłynąć na człowieka. Pokazała ze każdy przeżywa inni żałobę i nie można tego definiować jako złe czy dobre! Fenomenalny pomysł na fabułę. Bardzo ciesze się że poznałam ta historie, która złamała mnie od pierwszych stron. Końcówka to totalny rollercoaster więc zabezpieczcie się w chusteczki!
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
(0)31.03.2023 15:16
Z tej strony wzruszenie
Literatura młodzieżowa to chyba najprężniej rozwijający się gatunek na rynku książki. Mamy coraz więcej fantastyki młodzieżowej, książek obyczajowych, właściwie mało prawdopodobne jest, żeby jakiś nastolatek nie znalazł czegoś dla siebie. Zabrzmię jak boomer, ale za moich czasów tak obficie nie było więc teraz nadrabiam literaturę młodzieżową kiedy tylko mogę. Ostatnio w moje ręce trafiła książka „Z tej strony Sam” Dustina Thao i jestem zachwycona!
Główna bohaterka, Julie, przeżywa żałobę po śmierci swojego pierwszego chłopaka, Sama. Chłopak był jej pierwszą miłością, robili plany na przyszłość. Julie jak ławo się domyślić niezbyt dobrze radzi sobie w tej sytuacji. W chwili rozpaczy wybiera numer Sama i dzwoni do niego a on odbiera...
Książka jest dość refleksyjna ale nie nudna. Towarzyszymy Julie w procesie przeżywania żałoby i jesteśmy też świadkami tego, jak radzą sobie jego bliscy przyjaciele oraz rodzina. Bardzo podobało mi się to, że Julie jest nastolatką z krwi i kości. Bywa egoistyczna i niezbyt miła ale ma dobre serce, jest po prostu zagubiona i przytłoczona ostatnimi wydarzeniami. Radzi sobie jak umie i widzimy jak przeżywa bardzo różnorodne emocje, od złości przez rozpacz po wdzięczność, miłość i nadzieję.
Nie ukrywam, że książka bardzo mnie wzruszyła. Już sam prolog chwycił mnie za serce i nie pozwolił odłożyć książki, dopóki nie przeczytałam ostatniej strony. Polecam ją młodzieży 14+, która lubi dobrze napisane powieści obyczajowe. Nie będziecie zawiedzeni.
Aldona, Księgarka, Kielce CH KoronaRecenzja była pomocna?
Recenzja księgarza Świat Książki
(0)18.06.2024 18:43
Rozczarowanie zamiast wzruszeń
Sięgając po książkę Dustina Thao liczyłam na ogrom wzruszeń. Wiem, że niektórzy wylali przy tej pozycji morze łez. Jednak mi bliżej jest do rozczarowania nią niż zachwytu.
Przy okazji premiery „Z tej strony Sam” zyskał sporą popularność w kategorii książek young adult. Zgadzam się w pełni, że pomysł na fabułę jest niezwykle interesujący. Wykorzystanie elementu realizmu magicznego, czyli rozmów telefonicznych ze zmarłym chłopakiem, jest świetną okazją do pokazania, w jaki sposób można przeżywać proces żałoby. Z tego względu mocno ubolewam nad tym, że koncept ten nie został dopracowany (przede wszystkim nie poznaliśmy zasad rozmów).
Gdybym miała komuś polecać tę książkę to wzięłabym pod uwagę dojrzałość emocjonalną przyszłego czytelnika lub czytelniczki. Nie każdy ma w sobie gotowość na czytanie o śmierci czy żałobie, szczególnie biorąc pod uwagę docelową grupę odbiorców. Poza tym jednym aspektem, jest to bardzo przystępna książka young adult, w której odnajdzie się też młodsza młodzież. Mam wrażenie, że mi nie przypadła do gustu ze względu na mój starszy wiek i poboczne problemy poruszane w książce (np. nieoddanie pracy domowej w terminie). Za to bardzo podobał mi się w niej wątek przyjaźni, który może też przypaść do gustu młodszym czytelnikom.
„Z tej strony Sam” nie jest złą książką, nie zawiera żadnych niemoralnych scen ani toksycznych zachowań, które w literaturze young adult występują teraz dość często. Jednak dla mnie czegoś w niej zabrakło. Może Tobie bardziej się spodoba.
Monika, księgarka, Lublin CH FelicityRecenzja była pomocna?
katarzyna.b_k
(0)07.05.2023 22:04
Z tej strony Sam
Rozpoczynając od pozytywnych aspektów, gdy pierwszy raz zobaczyłam okładkę książki to od razu wpisałam ją na listę książek do przeczytania, ponieważ jest to jedna z piękniejszych okładek jakie widziałam.
Opis książki też zapowiadał się obiecująco, lecz niestety, historia nie do końca spełniła moje oczekiwania. Być może dlatego, że jest to młodzieżowa powieść, a ja do młodzieży już dawno nie należę.
Wiem, że książka jest debiutem autora, dlatego zrozumiem pewne niedociągnięcia. Książka napisana jest prostym językiem i nie ma problemu ze zrozumieniem fabuły, jednak nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że w całej historii czegoś jednak brakowało.
Choć pierwsze strony zapowiadały piękną i poruszającą historię, to dalsza część książki w moim odczuciu miała pewne braki, jak na przykład relacja między głównymi bohaterami, która nie była dostatecznie rozwinięta. Dialogi między Julie i Samem były często monotonne i nie wywoływały we nie takich emocji jakich się spodziewałam.
Postać głównej bohaterki była dla mnie nieco irytująca, a fabuła książki wydawała mi się momentami nudnawa.
Niestety poczułam lekki niedosyt, ponieważ spodziewałam się większych wzruszeń, a czytając tę książkę nie potrafiłam uronić ani jednej łzy.
Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że to powieść przeznaczona głównie dla młodych czytelników i oni pewnie odbiorą tę książkę bardziej emocjonalnie. Nie jest to zła powieść i wielu czytelników, szczególnie tych młodszych na pewno ją doceni.
Podsumowując, choć książka miała swój urok, z pewnością mogłaby być o wiele lepsza, gdyby autor bardziej skupił się na rozwoju relacji między bohaterami, a także popracował nad głębią i jakością dialogów. Niemniej jednak, wciąż pamiętam, że jest to debiutancka powieść i uważam, że trzeba dać autorowi szansę. Mam nadzieję, że autor będzie dalej się rozwijał i doskonalił swoje umiejętności pisarskie i w przyszłości zaskoczy nas wspaniałą powieścią.Recenzja była pomocna?
Katarzyna.b_k
(0)02.05.2023 11:19
Z tej strony Sam
Rozpoczynając od pozytywnych aspektów, gdy pierwszy raz zobaczyłam okładkę książki to od razu wpisałam ją na listę książek do przeczytania, ponieważ jest to jedna z piękniejszych okładek jakie widziałam.
Opis książki też zapowiadał się obiecująco, lecz niestety, historia nie do końca spełniła moje oczekiwania. Być może dlatego, że jest to młodzieżowa powieść, a ja do młodzieży już dawno nie należę.
Wiem, że książka jest debiutem autora, dlatego zrozumiem pewne niedociągnięcia. Książka napisana jest prostym językiem i nie ma problemu ze zrozumieniem fabuły, jednak nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że w całej historii czegoś jednak brakowało.
Choć pierwsze strony zapowiadały piękną i poruszającą historię, to dalsza część książki w moim odczuciu miała pewne braki, jak na przykład relacja między głównymi bohaterami, która nie była dostatecznie rozwinięta. Dialogi między Julie i Samem były często monotonne i nie wywoływały we nie takich emocji jakich się spodziewałam.
Postać głównej bohaterki była dla mnie nieco irytująca, a fabuła książki wydawała mi się momentami nudnawa.
Niestety poczułam lekki niedosyt, ponieważ spodziewałam się większych wzruszeń, a czytając tę książkę nie potrafiłam uronić ani jednej łzy.
Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że to powieść przeznaczona głównie dla młodych czytelników i oni pewnie odbiorą tę książkę bardziej emocjonalnie. Nie jest to zła powieść i wielu czytelników, szczególnie tych młodszych na pewno ją doceni.
Podsumowując, choć książka miała swój urok, z pewnością mogłaby być o wiele lepsza, gdyby autor bardziej skupił się na rozwoju relacji między bohaterami, a także popracował nad głębią i jakością dialogów. Niemniej jednak, wciąż pamiętam, że jest to debiutancka powieść i uważam, że trzeba dać autorowi szansę. Mam nadzieję, że autor będzie dalej się rozwijał i doskonalił swoje umiejętności pisarskie i w przyszłości zaskoczy nas wspaniałą powieścią.Recenzja była pomocna?
Anon
(0)23.04.2023 11:07
Z TEJ STRONY SAM
Spodziewałam się czegoś lepszego, miałam nadzieję na tragiczne zakończenie i wylanie morza łez. Niestety jedynie zrobiło mi sie przykro, książka momentami była nudna, i nie poleciała mi ani jedna łezka…
Recenzja była pomocna?
Nasza cena:25,97 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 44,00 zł
- 1
- 2
- 3
- 4








