
Opis
Szczęście nie zawsze jest nam dane, ale zawsze warto o nie zawalczyć.
Ta opowieść zaczyna się w Wigilię i w Wigilię się kończy. Nie oznacza to jednak, że akcja rozgrywa się wyłącznie w świątecznej atmosferze przy wigilijnym stole. Główne bohaterki, Roma i Marcelina, zanim zasiądą do wspólnej wieczerzy z gośćmi, będą musiały przejść długą i trudną drogę. Mimo różnicy wieku, doświadczeń i sytuacji życiowej, łączy je świadomość błędów z przeszłości, które rzucają cień na ich życie. Czy kręte ścieżki losu wyprostują się kiedykolwiek? Czy wspólna Wigilia połączy czy podzieli bohaterki na zawsze? Czy będą mogły powiedzieć, że zasłużyły na szczęście?
Zajmująca historia dwóch kobiet, w której nie brakuje emocji, dobrych chwil, tragicznych wydarzeń i rodzinnego ciepła.
Anna Karpińska– autorka poczytnych książek obyczajowych, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Ukończyła politologię na Uniwersytecie Wrocławskim, uczyła studentów, była dziennikarką, wydawała książki, prowadziła firmę. Dziesięć lat temu porzuciła dotychczasowe życie zawodowe, całkowicie oddając się pisaniu powieści. Ma męża, trójkę dorosłych dzieci i troje wnucząt. Mieszka w Toruniu, weekendy spędza na wsi, przynajmniej raz w roku podróżuje gdzieś dalej, by naładować akumulatory. „Nie wyobrażam sobie życia bez moich bohaterów, ale tworzę dla czytelników. To ich zainteresowanie jest dla mnie źródłem satysfakcji i motywacją do pracy”.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Prószyński Media Sp. z o. o.
Rzymowskiego 28
02-697 Warszawa
dzialhandlowy@proszynskimedia.pl
226077925
Szczegóły
Recenzje
5,0(1)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Zasłużyć na szczęście
Renata
Piękna sielankowa okładka....lubicie takie? Ja lubię i liczę, że wnętrze książki też takie jest. Ale czasem mocno się dziwię podczas lektury, bo treść nie jest odbiciem okładki. Ale czy jest gorsza...nie, jest po prostu inna niż oczekiwałam. I właśnie tak było z książką "Zasłużyć na szczęście". Okładka zapowiadała sielankową, zimową opowieść...a wnętrze kryło mądrą i dodającą otuchy historię o ludzkich wyborach, trudach życia i rodzinie, we wszelkich jej aspektach. Opowieść ta toczy się na przestrzeni kilku lat, ale Wigilią zaczyna i Wigilią kończy. Nie jest to historia świąteczna, choć i magię świąt możemy w niej wyczuć. To opowieść o dwóch kobietach, Romie i Marcelinie, które niby nie mają ze sobą nic wspólnego, ale jak się okaże, mają coś co je łączy. To słodko-gorzka historia o wyborach jakich dokonujemy i ich konsekwencjach. O ludziach, którzy tworzą rodzinę, choć rodziną nie są. O codzienności i jej trudach, oraz o blaskach i cieniach rodzicielstwa. Polubiłam nasze bohaterki i obserwowałam jak zmagają się z życiem, jakich dokonują wyborów i jak ponoszą ich konsekwencje. Czytając, tak się zastanawiałam, jak ja zachowałabym się na ich miejscu, jakie podjęłabym decyzje i powiem Wam, że nie wiem. Bo to nie były łatwe decyzje. Ale i takie czasem musimy podejmować. Los splótł ze sobą ich ścieżki, ale czy to nie one same były katalizatorem zdarzeń... Mnóstwo emocji znalazłam w tej historii, radość, śmiech, szczęście...ale też smutek, ból, żal, złość, obawy, łzy... Cała ich paleta kotłuje się pomiędzy stronami. Gorąco Was zachęcam byście po nią sięgnęli, bo ze wszech miar warto. Mimo swojego słodko-gorzkiego posmaku, niesie nadzieję. Polecam.
Renata
(0)06.11.2023 10:43
Zasłużyć na szczęście
Piękna sielankowa okładka....lubicie takie?
Ja lubię i liczę, że wnętrze książki też takie jest. Ale czasem mocno się dziwię podczas lektury, bo treść nie jest odbiciem okładki.
Ale czy jest gorsza...nie, jest po prostu inna niż oczekiwałam.
I właśnie tak było z książką "Zasłużyć na szczęście". Okładka zapowiadała sielankową, zimową opowieść...a wnętrze kryło mądrą i dodającą otuchy historię o ludzkich wyborach, trudach życia i rodzinie, we wszelkich jej aspektach.
Opowieść ta toczy się na przestrzeni kilku lat, ale Wigilią zaczyna i Wigilią kończy. Nie jest to historia świąteczna, choć i magię świąt możemy w niej wyczuć.
To opowieść o dwóch kobietach, Romie i Marcelinie, które niby nie mają ze sobą nic wspólnego, ale jak się okaże, mają coś co je łączy.
To słodko-gorzka historia o wyborach jakich dokonujemy i ich konsekwencjach. O ludziach, którzy tworzą rodzinę, choć rodziną nie są. O codzienności i jej trudach, oraz o blaskach i cieniach rodzicielstwa.
Polubiłam nasze bohaterki i obserwowałam jak zmagają się z życiem, jakich dokonują wyborów i jak ponoszą ich konsekwencje. Czytając, tak się zastanawiałam, jak ja zachowałabym się na ich miejscu, jakie podjęłabym decyzje i powiem Wam, że nie wiem. Bo to nie były łatwe decyzje. Ale i takie czasem musimy podejmować.
Los splótł ze sobą ich ścieżki, ale czy to nie one same były katalizatorem zdarzeń...
Mnóstwo emocji znalazłam w tej historii, radość, śmiech, szczęście...ale też smutek, ból, żal, złość, obawy, łzy... Cała ich paleta kotłuje się pomiędzy stronami.
Gorąco Was zachęcam byście po nią sięgnęli, bo ze wszech miar warto.
Mimo swojego słodko-gorzkiego posmaku, niesie nadzieję.
Polecam.Recenzja była pomocna?
Nasza cena:27,09 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 46,00 zł
- 1
- 2
- 3
- 4








