
Opis
Chciała mieć dziecko... więc je sobie wzięła.
Bogata i piękna Sara ma wszystko, czego kobieta mogłaby pragnąć. Poza własną córką. Więc kiedy widzi Kim – w zaawansowanej ciąży, przyklejoną do telefonu i kompletnie ignorującą najstarsze ze swoich dzieci w zatłoczonym sklepie – robi to, co zrobiłby każdy. Zabiera je. Jednak mała Tonya nie przypomina córki, na jaką liczyła. Podczas gdy Tonya zawzięcie opiera się wszelkim próbom, by zrobić z niej idealne dziecko, Kim zostaje przez media okrzyknięta mianem „wyrodnej matki”, której powinno się odebrać również pozostałe dzieci. Dręczona wspomnieniami własnego dzieciństwa, nie chcąc grać według zasad prasy, zaczyna tracić kontrolę i odwraca się przeciwko tym, którzy ją kochają. Choć na pierwszy rzut oka dzieli je wszystko, Sara i Kim mają więcej wspólnego, niż mogłyby sobie wyobrazić…
Zła mamusia – Mroczna opowieść o macierzyństwie i obsesji
„Zła mamusia” to wciągająca powieść autorstwa Tiny Baker, która zabiera czytelników w emocjonalną podróż przez skomplikowane relacje matki i córki, pełną napięcia i nieprzewidywalnych zwrotów akcji.
Dla kogo jest ta książka?
- Miłośnicy kryminałów i thrillerów psychologicznych
- Osoby interesujące się tematyką macierzyństwa i relacji rodzinnych
- Czytelnicy poszukujący emocjonujących i zaskakujących fabuł
- Fani literatury współczesnej z silnymi postaciami kobiecymi
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Głębsze zrozumienie skomplikowanych relacji rodzinnych
- Emocjonującą fabułę, która trzyma w napięciu do ostatniej strony
- Refleksję nad tym, co oznacza być matką w dzisiejszym świecie
- Możliwość odkrycia mrocznych tajemnic, które mogą zrujnować życie
Kluczowe tematy i obszary
- Macierzyństwo i jego wyzwania
- Obsesja i kontrola w relacjach
- Media i ich wpływ na życie osobiste
- Przeszłość a teraźniejszość – jak dzieciństwo kształtuje dorosłość
O Autorze
Tina Baker to utalentowana autorka, znana z tworzenia wciągających powieści, które łączą elementy thrillera z głęboką analizą psychologiczną postaci. Jej prace często eksplorują złożoność relacji międzyludzkich oraz mroczne aspekty ludzkiej natury.
O Wydawcy
Filia to renomowane wydawnictwo, które specjalizuje się w publikacji literatury pięknej, kryminałów oraz thrillerów. Dzięki starannie wyselekcjonowanym tytułom, Filia zdobyła uznanie wśród czytelników, oferując im emocjonujące i angażujące historie.
Opis wygenerowany automatycznie na podstawie analizy cech publikacji przez system AI. Nasz algorytm dokonał samodzielnej syntezy korzyści płynących z tej książki, aby dostarczyć Ci rzetelny wgląd w jej zawartość bez udziału człowieka. Szybka informacja prosto z metadanych produktu.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o.
Kleeberga 2
61-615 Poznań
biuro@wydawnictwofilia.pl
512027368
Szczegóły
Recenzje
4,5(7)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Recenzje
czaraksiazek
Chciała mieć dziecko... Więc je sobie wzięła.
Teraz ja będę twoją mamusią
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
Thriller psychologiczny, w którym nie wiadomo, co się wydarzy na kolejnej stronie? „Zła mamusia” Tiny Baker może się okazać strzałem w dziesiątkę. Sara jest bogata. Ma wszystko, czego tylko dusza zabraknie z wyjątkiem… dziecka. Kiedy więc widzi w sklepie Kim, kobietę w zaawansowanej ciąży, ignorującą najstarsze z dzieci, decyduje się zabrać dziewczynkę. Myśli, że w ten sposób ratuje małą Tanyę przed okropną matką i że Bóg wreszcie zesłał jej upragnioną córeczkę. Nic bardziej mylnego. Tanya okaże się być daleka od ideału… Duże wrażenie robi zarysowanie samej sytuacji porwania. To, że wystarczy chwila nieuwagi, by wydarzyła się tragedia. Portrety bohaterek zostały bardzo dobrze nakreślone: z jednej strony porywaczka Sara i ogarniająca ją paranoja, że porwanie wyjdzie na jaw. Z drugiej strony zaś Kim, okrzyknięta w mediach wyrodną matką, zmagająca się z ciągłym hejtem, pogrążona w depresji i tęsknocie za swoją córeczką. Zdarzało się jednak, że akcja stała w miejscu i dłużyła się. Pojawiały się sceny niewiele wnoszące do fabuły. Zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem, ale zanim do niego doszło, sporo się wydarzyło. Warto przeczytać! Ala, Księgarka, Księgarnia Lublin Plaza
Zła mamusia
justus_reads
„Zła mamusia” to książka, która momentami mroziła mi krew w żyłach. Tina Baker stworzyła niezwykle niepokojący thriller, który stanowi największy koszmar każdego rodzica.. Sara, to kobieta, która ma wszystko, oprócz własnego dziecka. Jej myśli są tak mocno nakierowanie na chęć posiadania dziecka, że gdy tylko zauważa w sklepie małą dziewczynkę, nie pilnowaną przez nikogo, bowiem jej matka bardziej zainteresowana jest rozmowa telefoniczną niż córką, postanawia zabrać ją ze sobą do domu. Chce stworzyć z nią rodzinę i być dla niej tak dobrą matką, jakiej nigdy to dziecko nie miało! Jednakże dziewczynka nie jest przekonana co do nieznajomej kobiety, co niezwykle irytuje Sarę… Z kolei Kim - matka porwanego dziecka, zostaje nazwana wyrodną matką, a oszczerstwa rzucane pod jej adresem i zaginięcie córki, wyzwalają w jej głowie traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa… Rozpoczynają się poszukiwania 5 latki, jednakże większość tropów prowadzi donikąd… Czy ta historia zakończy się happy endem? „Chciała mieć dziecko… więc je sobie wzięła” - czytając ten napis na okładce nie spodziewałam się, ze ta książka wywoła we mnie tak wiele emocji. Z jednej strony czytając rozdziały pisane o Sarze dostawałam wręcz palpitacji serca. Ależ ja miałam ochotę ją udusić! Do tej pory nie mogę zrozumieć, jak można mieć tak nie po kolei w głowie, żeby zabrać komuś dziecko. Sama jako matka, jestem przewrażliwiona nieco na punkcie swoich dzieci, ale takiej sytuacji to sobie nie wyobrażam. Dlatego też, za każdym razy jak czytałam jak Sara jest zmęczona zajmowaniem się dzieckiem, to aż pod nosem mówiłam - dobrze Ci tak! Z kolei postać Kim wywoływała we mnie mieszane uczucia, bo choć z początku aż mi się serce krajało na jej stratę, tak im więcej się o niej dowiadywałam, to tak naprawdę nie wiedziałam, która z nich jest gorsza… Ale to tylko świadczy o tym, jak autorka genialnie stworzyła portrety psychologiczne własnych postaci! Przemiana jaka następowała i w jednej i drugiej była przerażająca i przerażająco dobrze przedstawiona! Ta książka wywoływała mnie mnie niepokój, zastanawiałam się do czego jeszcze posunie się Sara, żeby postawić na swoim. Jednocześnie momenty, w których bohaterki wracały myślami do wydarzeń z przeszłości, były naprawdę szokujące, przez co tak naprawdę do końca nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po ich zachowaniu. Wow! To było naprawdę piorunujące 450 stron! Nie ma tu za wiele akcji, ewidentnie pierwsze skrzypce grają tu portrety psychologiczne bohaterek, co wyszło wprost fenomenalnie! A zakończenie pozostawiło mnie w osłupieniu na dobre parę minut. Nie spodziewałam się czegoś takiego i naprawdę chciałabym zobaczyć ekranizację tej historii na wielkim ekranie! Tak w ogóle czytając podziękowania zawarte na końcu książki, zostałam naprawdę mocno zaskoczona, bowiem to pierwsza powieść autorki. Nie mogę doczekać się kolejnych. „Złą mamusię” polecam Wam ogromnie!
Zła mamusia
Mrs. Book
"Zła mamusia" to thriller, którego fabuła opiera się przede wszystkim na warstwie psychologicznej. Jego akcja zostaje zawiązana już od pierwszych stron, więc czytelnik momentalnie jest “narażony” na wiele emocji. Tina Baker oddaje głos trzem głównym bohaterkom: Kim – matce, której dziecko zostało porwane, Sarze – kobiecie, która ponad wszystko pragnie mieć dziecko, a także Tanyi – 5-latce, która została uprowadzona. Ten thriller to obraz cierpienia, tęsknoty i strachu, a emocje dotyczą zarówno Kim, jak i Sary. Tina Baker nie wykłada wszystkich kart na stół – wręcz przeciwnie: stopniowo poznajemy bohaterki. Niby mimochodem, jako część tego, co mówią kobiety, a jednak kolejne fakty zaskakują czytelnika, budzą niepokój, ale także pozwalają lepiej zrozumieć postawę obu bohaterek. Głos w tej powieści ma także społeczeństwo – na podstawie komentarzy w mediach społecznościowych, artykułów, a nawet memów dokonuje ono oceny Kim, nie biorąc pod uwagę rzeczywistego cierpienia matki. "Zła mamusia" ma taką konstrukcję, że trudno go czytać powoli. Akcja może nie jest dynamiczna (a przynajmniej nie na każdym etapie powieści), jednak krótkie i niejednorodne rozdziały cały czas trzymają w napięciu. Najbardziej poruszały mnie wypowiedzi Tanyi – krótkie (czasem było to jedno zdanie), ale oddawały więcej niż dłuższe rozdziały poświęcone pozostałym bohaterkom. Warto zwrócić uwagę na Kim: nie jest idealną żoną, matką i przyjaciółką. Ma wiele wad, ale jest przy tym całkiem naturalna. Jej konstrukcja jest wyważona, a przez to odbieram tę postać jako wiarygodną. Powieść może wzbudzić w czytelniku wiele emocji: współczucie, niechęć, niepokój, a także niejednokrotnie ulgę. Tej książki trudno nie przeżywać razem z bohaterkami – Tina Baker oddaje ich emocje, ale przy tym nie ocenia. "Zła mamusia" to mocny debiut. Polecam wielbicielom thrillerów psychologicznych, a sama czekam na kolejną ksiażkę Tiny Baker.
Historia pewniej rodziny
mommy_and_books
Wyśmienita, debiutancka powieść Tiny Baker „Zła mamusia” jest mrocznym psychologicznym thrillerem, który wciąga od pierwszej chwili. Czy wy co jakiś czas jesteście „złymi” mamusiami? Czy co jakiś czas macie wszystkiego dosyć? Tutaj mamy przykład zmęczonej życiem mamy, która jest w kolejnej ciąży. Nie radzi sobie z marudną córeczką. Do tego ma jeszcze jednego synka i nastoletniego pasierba. Jednym słowem można powiedzieć mały armagedon. Do tego dołączcie humory ciężarnej kobiety i wychodzi wam emocjonalna bomba. Dla kogoś patrzącego z boku ta rodzina wydaje się patologiczna. Zwłaszcza krzycząca na córkę nasza bohaterka Kim. Według niektórych nie zasługuje na bycie matką. Naszą drugą bohaterką „mamuśką” jest bardzo bogata i piękna Sara. Dziewczyna niestety nigdy nie będzie mogła mieć własnego dziecka. Bardzo pragnie zostać mamą. Obserwuje w sklepie Kim i jej rodzinkę. Dziewczyna nie interesuje się swoją córką, a gdy mała czegoś chce to matka tylko na nią krzyczy. (Pomyślcie teraz jak wy reagujecie w sklepie, gdy wasze dzieci chcą wszystko. Czy po 10 razie odmawiania nie wychodzicie z siebie?) Sara zauważyła na rączce dziewczynki ślad po ugryzieniu kogoś dorosłego. Była bardzo przerażona. Za wszelką cenę chciał uratować to dziecko. Postanowiła ją zabrać. Inaczej mówiąc porwała ją. Jak to się stało, że mała Tonya nie płakała – dowiecie się czytając. Porywaczkę dręczą wspomnienia z własnego dzieciństwa. Bardzo bałam się o małą dziewczynkę. Z tak niezrównoważoną kobietą nie była bezpieczna. Czy Sara zwróci matce dziecko? Czy przysposobi ją jako jej wymarzoną córeczkę? Będziecie przerażanie czytając co myśli i wygaduje Sara. Śmiało mogę stwierdzić, że jest chora psychicznie. Pytanie tylko czy to z braku własnego dziecka, czy też z innego gorszego powodu? Czy powieść skończy się happy endem? Czy raczej katastrofą? Bardzo bałam się o Kim i jej nienarodzonego synka. Szok spowodowany zaginięciem córeczki mógł u niej wywołać przedwczesny poród – a tym samym śmierć jej dzieciątka. Czy matce uda się odnaleźć ukochaną córeczkę? Nie dziwie się Kim jej późniejszym zachowaniem. Sama nie wiem co bym zrobiła na jej miejscu. Do akcji wkroczy policja. Czy uda im się odnaleźć zaginioną dziewczynkę? Dwie kobiety Kim i Sara. Dwa odmienne stany posiadania. Jedna biedna. Druga bogata, która może mieć prawie wszystko o czym tylko sobie zamarzy. Jedna z nich ma gromadkę dzieci i wcale tego nie docenia – do czasu. Druga pragnie mieć własne dziecko, jednak los bywa okrutny. Czy Sara byłaby dobrą matką? Czy faktycznie los miał rację zabierając jej możliwość posiadania własnego potomstwa? Uwielbiam czytać thrillery psychologiczne. „Zła mamusia” jest idealną przedstawicielką tego gatunku. Doskonale gra na emocjach. Bardzo dobrze wykreowana fabuła. Ta historia jest bardzo realistyczna. Bohaterki bardzo dobrze opisane. Możemy je poznać od środka. Łączyłam się w bólu z Kim. Czułam to samo co ona. Za chwilę na świecie miała powitać swojego drugiego synka a tu zdarzyła się taka tragedia. Bardzo było mi jej żal. Nie życzę żadnej mamie, żeby musiała przeżywać to co Kim. Czy nasza bohaterka odzyska spokój ducha? „Mamusia” czyli nasza Sara jest idealnym przykładem psychopatki. Porywa dziecko, słyszy głos Boga – do czego jeszcze może się posunąć? Nie mogłam doczekać się zakończenia. Czy córeczka wróci cała i zdrowa do swojej rodziny? Czy nasza Kim urodzi zdrowego synka? W takim stanie jakim jest nasza bohaterka łatwo o depresję – zwłaszcza poporodową, a tym samym o odtrącenie nowonarodzonego dziecka. Czy tak będzie w tym przypadku? Wielkie brawa dla Tiny Baker. W swoim dziele poruszyła mnóstwo ważnych tematów. Między innymi: - to co się może stać z naszymi dziećmi w sklepie, jeżeli chociaż na moment spuścimy je z oczu - depresja - zafiksowanie na posiadanie dziecka i jego konsekwencje Jestem dumna z tej autorki. Nie jest łatwo stworzyć idealny thriller psychologiczny. Tinie Baker za pierwszym razem dała radę stworzyć cudowne dzieło. Powieść „Zła mamusia” będzie idealnym prezentem dla wszystkich fanów thrillerów psychologicznych. Czy jesteście gotowi poznać tragiczną historię Kim i Sary? A co do zakończenia – bomba. Musicie sami je poznać. Czekam na kolejne dzieła Tiny Baker. Z całego serca polecam „Złą mamusię” - #mommy_and_books
Zła mamusia
Writer'sLullaby
Chciała mieć dziecko… więc je sobie wzięła. Takie słowa widnieją na okładce, dają one do myślenia i pobudzają ciekawość czytelnika. A sama okładka jest taka… delikatna, a zarazem mroczna. To sprawia, iż chce się sięgnąć po ten debiut. Bogata, a do tego urodziwa Sara ma prawie wszystko, aczkolwiek w jej życiu czegoś brakuje. Miłości do małej istotki, która nazywałaby ją mamusią. Kobieta rozpaczliwie pragnie tulić, całować i kochać małą istotkę, która niestety w jej życiu nie zagościła. Bóg nie był dla niej łaskawy i nie spełniał jej błagań, ale… Kiedy w sklepie pojawia się mała Tonya, kobieta uważa, że to właśnie ten dar. Dar od Boga, który musi ocalić. Chwyta małą, cieplutką dłoń i zamyka w swojej, po czym prowadzi do wyjścia. To uczucie jest silniejsze, nie potrafi się powstrzymać, nie chce jej oddać, ucieka… Tonya, pięcioletnia dziewczynka, która daje się zwabić, kiedy nieznajoma pani mówi, że ma pieska… Ten jeden ruch wystarczył, aby jej życie zmieniło się w piekło. Żeby życie jej matki zostało wywrócone do góry nogami… Kim, przez swoją nieuwagę straciła córkę. Straciła maleństwo, które kochała ponad wszystko, za które była poświęcić inne życie, byle jej kruszynka wróciła cała i zdrowa. Wystarczyło jedno małe potknięcie, a stała się ona nie ofiarą, a katem. Każdy najmniejszy błąd przeszłości został wywleczony na światło dzienne, pogrążając tym kobietę. Jednakże ona czuła, że odzyska swoją małą Tonyę. Miała nadzieję… do samego końca. Sara chciała mieć ideał, o jakim marzyła każdego dnia, aczkolwiek nie spodziewała się, że ta śliczna istotka, którą zabrała ze sklepu, tak naprawdę jej wstrętnym bachorem… Mocne słowa, ale tak właśnie zaczęła ją spostrzegać, gdy ta zachowywała się całkiem inaczej, niż tego oczekiwała. Lecz, jak zmienić kilkuletnie przyzwyczajenia, czy nawyki dziecka? Jak mała Tonya miała pokochać osobę, która ją okłamała? Z którą nie łączy ją żadna więź? Co miała zrobić, kiedy jej serduszko pękało, gdy obok nie było prawdziwej mamusi, a pani, która z każdym dniem stawała się okrutna? Uważam, że Tina Baker ze swoim debiutem wkroczyła z wielkim przytupem do tego świata. Ta historia jest emocjonalna, która od samego początku wciąga czytelnika i trzyma w napięciu po ostatnią kartkę. Nawet po zamknięciu okładki, w głowie nadal ma się tę historię. Sama jestem matką, więc czytanie tej książki sprawiało, iż momentami miałam gęsią skórkę. Wiele razy dopadała mnie myśl: Dokładnie pilnuj swoje dzieci! To czterysta pięćdziesiąt cztery strony prawdziwie mrocznej historii, która zapewne niejedną osobę chwyciła za serce. Dzięki perspektywie kilku bohaterów można bardziej wczuć się w fabułę. Pomimo iż rozdziały z porwaną dziewczynką były króciutkie, to i tak podkręcały one całokształt tej historii. Autorka pokazuje nam również świat zewnętrzny, czyli spostrzeganie innych ludzi, którzy nie mają za wiele wiedzy na temat wydarzeń, jakie spotkały rodzinę Kim. Wiedzą tylko tyle, ile powie prasa bądź naplotkują inne osoby. Świat, a raczej ludzie potrafią być naprawdę okrutni i autorka doskonale to przedstawiła. Bo przecież łatwiej jest zlinczować, niż wesprzeć… W tym wszystkim zabrakło mi jedynie perspektywy policji, która poszukiwała małą dziewczynkę. Pojawiały się rozdziały z łącznikiem, aczkolwiek było tego mało. Tina Baker skupiła się głównie na trzech osobach i to właśnie ich oczami pokazywała, co się dzieje. Z początku można nieco się zagubić, ale wystarczy czytać dokładnie i jak się zacznie, skończy w mig. To książka tak idealna, że czyta się ją jednym tchem. Jak najbardziej polecam tę książkę! I gratuluję autorce takiego wejścia!
Zła mamusia
blondynkowe_ksiazki
„Zła mamusia” to książka, którą zdecydowałam się zrecenzować nie wiedząc o niej zupełnie nic, przeczytałam tylko kilka krótkich opinii. Weszłam w nią w ciemno i nie miałam żadnych oczekiwań. Z pewnością była to momentami trudna lektura, badająca podobieństwa między dwiema kobietami, które z pozoru nic nie łączy. Jednak obie zostały poważnie zniszczone przez swoje dzieciństwo. Czasami łatwo jest oceniać innych przez pryzmat tego, co widzimy w ich mediach społecznościowych, ale tak naprawdę nic o nich nie wiemy. Pomysł na fabułę był bardzo dobry, jednak męczyło mnie dość spokojne i jednostajne tempo. Doceniam ogólny nastrój i atmosferę, którą autorka chciała stworzyć, ale nie byłam wystarczająco zaangażowana w życie głównych postaci i sytuacje, z którymi się zmagają. Książka sprawiła, że poczułam się niekomfortowo, ale myślę, że tak powinno być. Autorka dostarczyła nam solidną opowieść o życiu dwóch kobiet. Kim, która jest matką, i Sara, która zawsze chciała nią być, jednak nie zostało jej to dane. Jak wiadomo z notki tej książki, historia dotyczy porwania małej dziewczynki przez kobietę, która zawsze marzyła o własnym dziecku. Problem w tym, że Tonya nie jest takim dzieckiem, jakie chciałaby mieć Sara. Autorka skupiła się na pokazaniu emocji i uczuć obu kobiet. Jedna dziecko straciła, druga zyskała córkę, której zawsze pragnęła. W książce tej podobały mi się krótkie rozdziały, które zdecydowanie pomogły posunąć historię do przodu. Przedstawienie historii z punktu różnych postaci było zdecydowanie dobrym posunięciem, a krótkie rozdziały z perspektywy Tonyi były bardzo sprytne. Jednak całość nie podobała mi się tak bardzo, jak bym chciała. Początek książki był naprawdę wciągający, jednak fabuła zgubiła się w środku i wszystko stało się bardzo powtarzalne. Podziwiam założenie i to, co autorka próbowała przekazać, ale przeczytałam znacznie lepsze książki z podobną fabułą. To, że nie podobał mi się sposób, w jaki autorka potraktowała tę historię, nie oznacza, że ta książka jest zła. Biorąc pod uwagę fakt, że była to debiutancka powieść Tiny Baker, można autorce wybaczyć pewne nieścisłości. Doceniam to, co starała się wzbudzić w czytelniku, powoli, ale pewnie, wystraszyć nas i pokazać nieoczekiwane strony bohaterów. Pomimo tego, że nie była to świetna książka, to myślę, że warto ją przeczytać, a ja jestem bardzo ciekawa tego, co Tina Baker napisze w przyszłości.
czaraksiazek
(0)20.09.2022 10:35
Recenzje
Chciała mieć dziecko...
Więc je sobie wzięła.Recenzja była pomocna?
justus_reads
(0)24.05.2022 11:00
Zła mamusia
„Zła mamusia” to książka, która momentami mroziła mi krew w żyłach. Tina Baker stworzyła niezwykle niepokojący thriller, który stanowi największy koszmar każdego rodzica..
Sara, to kobieta, która ma wszystko, oprócz własnego dziecka. Jej myśli są tak mocno nakierowanie na chęć posiadania dziecka, że gdy tylko zauważa w sklepie małą dziewczynkę, nie pilnowaną przez nikogo, bowiem jej matka bardziej zainteresowana jest rozmowa telefoniczną niż córką, postanawia zabrać ją ze sobą do domu. Chce stworzyć z nią rodzinę i być dla niej tak dobrą matką, jakiej nigdy to dziecko nie miało! Jednakże dziewczynka nie jest przekonana co do nieznajomej kobiety, co niezwykle irytuje Sarę… Z kolei Kim - matka porwanego dziecka, zostaje nazwana wyrodną matką, a oszczerstwa rzucane pod jej adresem i zaginięcie córki, wyzwalają w jej głowie traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa… Rozpoczynają się poszukiwania 5 latki, jednakże większość tropów prowadzi donikąd… Czy ta historia zakończy się happy endem?
„Chciała mieć dziecko… więc je sobie wzięła” - czytając ten napis na okładce nie spodziewałam się, ze ta książka wywoła we mnie tak wiele emocji. Z jednej strony czytając rozdziały pisane o Sarze dostawałam wręcz palpitacji serca. Ależ ja miałam ochotę ją udusić! Do tej pory nie mogę zrozumieć, jak można mieć tak nie po kolei w głowie, żeby zabrać komuś dziecko. Sama jako matka, jestem przewrażliwiona nieco na punkcie swoich dzieci, ale takiej sytuacji to sobie nie wyobrażam. Dlatego też, za każdym razy jak czytałam jak Sara jest zmęczona zajmowaniem się dzieckiem, to aż pod nosem mówiłam - dobrze Ci tak! Z kolei postać Kim wywoływała we mnie mieszane uczucia, bo choć z początku aż mi się serce krajało na jej stratę, tak im więcej się o niej dowiadywałam, to tak naprawdę nie wiedziałam, która z nich jest gorsza… Ale to tylko świadczy o tym, jak autorka genialnie stworzyła portrety psychologiczne własnych postaci! Przemiana jaka następowała i w jednej i drugiej była przerażająca i przerażająco dobrze przedstawiona! Ta książka wywoływała mnie mnie niepokój, zastanawiałam się do czego jeszcze posunie się Sara, żeby postawić na swoim. Jednocześnie momenty, w których bohaterki wracały myślami do wydarzeń z przeszłości, były naprawdę szokujące, przez co tak naprawdę do końca nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po ich zachowaniu. Wow! To było naprawdę piorunujące 450 stron! Nie ma tu za wiele akcji, ewidentnie pierwsze skrzypce grają tu portrety psychologiczne bohaterek, co wyszło wprost fenomenalnie! A zakończenie pozostawiło mnie w osłupieniu na dobre parę minut. Nie spodziewałam się czegoś takiego i naprawdę chciałabym zobaczyć ekranizację tej historii na wielkim ekranie! Tak w ogóle czytając podziękowania zawarte na końcu książki, zostałam naprawdę mocno zaskoczona, bowiem to pierwsza powieść autorki. Nie mogę doczekać się kolejnych. „Złą mamusię” polecam Wam ogromnie!Recenzja była pomocna?
Mrs. Book
(0)10.05.2022 07:18
Zła mamusia
"Zła mamusia" to thriller, którego fabuła opiera się przede wszystkim na warstwie psychologicznej. Jego akcja zostaje zawiązana już od pierwszych stron, więc czytelnik momentalnie jest “narażony” na wiele emocji. Tina Baker oddaje głos trzem głównym bohaterkom: Kim – matce, której dziecko zostało porwane, Sarze – kobiecie, która ponad wszystko pragnie mieć dziecko, a także Tanyi – 5-latce, która została uprowadzona.
Ten thriller to obraz cierpienia, tęsknoty i strachu, a emocje dotyczą zarówno Kim, jak i Sary. Tina Baker nie wykłada wszystkich kart na stół – wręcz przeciwnie: stopniowo poznajemy bohaterki. Niby mimochodem, jako część tego, co mówią kobiety, a jednak kolejne fakty zaskakują czytelnika, budzą niepokój, ale także pozwalają lepiej zrozumieć postawę obu bohaterek.
Głos w tej powieści ma także społeczeństwo – na podstawie komentarzy w mediach społecznościowych, artykułów, a nawet memów dokonuje ono oceny Kim, nie biorąc pod uwagę rzeczywistego cierpienia matki.
"Zła mamusia" ma taką konstrukcję, że trudno go czytać powoli. Akcja może nie jest dynamiczna (a przynajmniej nie na każdym etapie powieści), jednak krótkie i niejednorodne rozdziały cały czas trzymają w napięciu. Najbardziej poruszały mnie wypowiedzi Tanyi – krótkie (czasem było to jedno zdanie), ale oddawały więcej niż dłuższe rozdziały poświęcone pozostałym bohaterkom.
Warto zwrócić uwagę na Kim: nie jest idealną żoną, matką i przyjaciółką. Ma wiele wad, ale jest przy tym całkiem naturalna. Jej konstrukcja jest wyważona, a przez to odbieram tę postać jako wiarygodną.
Powieść może wzbudzić w czytelniku wiele emocji: współczucie, niechęć, niepokój, a także niejednokrotnie ulgę. Tej książki trudno nie przeżywać razem z bohaterkami – Tina Baker oddaje ich emocje, ale przy tym nie ocenia.
"Zła mamusia" to mocny debiut. Polecam wielbicielom thrillerów psychologicznych, a sama czekam na kolejną ksiażkę Tiny Baker.Recenzja była pomocna?
mommy_and_books
(0)09.05.2022 12:23
Historia pewniej rodziny
Wyśmienita, debiutancka powieść Tiny Baker „Zła mamusia” jest mrocznym psychologicznym thrillerem, który wciąga od pierwszej chwili.
Czy wy co jakiś czas jesteście „złymi” mamusiami? Czy co jakiś czas macie wszystkiego dosyć?
Tutaj mamy przykład zmęczonej życiem mamy, która jest w kolejnej ciąży. Nie radzi sobie z marudną córeczką. Do tego ma jeszcze jednego synka i nastoletniego pasierba. Jednym słowem można powiedzieć mały armagedon. Do tego dołączcie humory ciężarnej kobiety i wychodzi wam emocjonalna bomba. Dla kogoś patrzącego z boku ta rodzina wydaje się patologiczna. Zwłaszcza krzycząca na córkę nasza bohaterka Kim. Według niektórych nie zasługuje na bycie matką.
Naszą drugą bohaterką „mamuśką” jest bardzo bogata i piękna Sara. Dziewczyna niestety nigdy nie będzie mogła mieć własnego dziecka. Bardzo pragnie zostać mamą. Obserwuje w sklepie Kim i jej rodzinkę. Dziewczyna nie interesuje się swoją córką, a gdy mała czegoś chce to matka tylko na nią krzyczy. (Pomyślcie teraz jak wy reagujecie w sklepie, gdy wasze dzieci chcą wszystko. Czy po 10 razie odmawiania nie wychodzicie z siebie?) Sara zauważyła na rączce dziewczynki ślad po ugryzieniu kogoś dorosłego. Była bardzo przerażona. Za wszelką cenę chciał uratować to dziecko. Postanowiła ją zabrać. Inaczej mówiąc porwała ją. Jak to się stało, że mała Tonya nie płakała – dowiecie się czytając. Porywaczkę dręczą wspomnienia z własnego dzieciństwa. Bardzo bałam się o małą dziewczynkę. Z tak niezrównoważoną kobietą nie była bezpieczna. Czy Sara zwróci matce dziecko? Czy przysposobi ją jako jej wymarzoną córeczkę?
Będziecie przerażanie czytając co myśli i wygaduje Sara. Śmiało mogę stwierdzić, że jest chora psychicznie. Pytanie tylko czy to z braku własnego dziecka, czy też z innego gorszego powodu?
Czy powieść skończy się happy endem? Czy raczej katastrofą?
Bardzo bałam się o Kim i jej nienarodzonego synka. Szok spowodowany zaginięciem córeczki mógł u niej wywołać przedwczesny poród – a tym samym śmierć jej dzieciątka. Czy matce uda się odnaleźć ukochaną córeczkę? Nie dziwie się Kim jej późniejszym zachowaniem. Sama nie wiem co bym zrobiła na jej miejscu. Do akcji wkroczy policja. Czy uda im się odnaleźć zaginioną dziewczynkę?
Dwie kobiety Kim i Sara. Dwa odmienne stany posiadania. Jedna biedna. Druga bogata, która może mieć prawie wszystko o czym tylko sobie zamarzy. Jedna z nich ma gromadkę dzieci i wcale tego nie docenia – do czasu. Druga pragnie mieć własne dziecko, jednak los bywa okrutny. Czy Sara byłaby dobrą matką? Czy faktycznie los miał rację zabierając jej możliwość posiadania własnego potomstwa?
Uwielbiam czytać thrillery psychologiczne. „Zła mamusia” jest idealną przedstawicielką tego gatunku. Doskonale gra na emocjach. Bardzo dobrze wykreowana fabuła. Ta historia jest bardzo realistyczna. Bohaterki bardzo dobrze opisane. Możemy je poznać od środka. Łączyłam się w bólu z Kim. Czułam to samo co ona. Za chwilę na świecie miała powitać swojego drugiego synka a tu zdarzyła się taka tragedia. Bardzo było mi jej żal. Nie życzę żadnej mamie, żeby musiała przeżywać to co Kim. Czy nasza bohaterka odzyska spokój ducha? „Mamusia” czyli nasza Sara jest idealnym przykładem psychopatki. Porywa dziecko, słyszy głos Boga – do czego jeszcze może się posunąć?
Nie mogłam doczekać się zakończenia. Czy córeczka wróci cała i zdrowa do swojej rodziny? Czy nasza Kim urodzi zdrowego synka? W takim stanie jakim jest nasza bohaterka łatwo o depresję – zwłaszcza poporodową, a tym samym o odtrącenie nowonarodzonego dziecka. Czy tak będzie w tym przypadku?
Wielkie brawa dla Tiny Baker. W swoim dziele poruszyła mnóstwo ważnych tematów. Między innymi:
- to co się może stać z naszymi dziećmi w sklepie, jeżeli chociaż na moment spuścimy je z oczu
- depresja
- zafiksowanie na posiadanie dziecka i jego konsekwencje
Jestem dumna z tej autorki. Nie jest łatwo stworzyć idealny thriller psychologiczny. Tinie Baker za pierwszym razem dała radę stworzyć cudowne dzieło.
Powieść „Zła mamusia” będzie idealnym prezentem dla wszystkich fanów thrillerów psychologicznych.
Czy jesteście gotowi poznać tragiczną historię Kim i Sary?
A co do zakończenia – bomba. Musicie sami je poznać.
Czekam na kolejne dzieła Tiny Baker.
Z całego serca polecam „Złą mamusię” - #mommy_and_booksRecenzja była pomocna?
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
(0)30.08.2022 20:39
Teraz ja będę twoją mamusią
Thriller psychologiczny, w którym nie wiadomo, co się wydarzy na kolejnej stronie? „Zła mamusia” Tiny Baker może się okazać strzałem w dziesiątkę.
Sara jest bogata. Ma wszystko, czego tylko dusza zabraknie z wyjątkiem… dziecka. Kiedy więc widzi w sklepie Kim, kobietę w zaawansowanej ciąży, ignorującą najstarsze z dzieci, decyduje się zabrać dziewczynkę. Myśli, że w ten sposób ratuje małą Tanyę przed okropną matką i że Bóg wreszcie zesłał jej upragnioną córeczkę. Nic bardziej mylnego. Tanya okaże się być daleka od ideału…
Duże wrażenie robi zarysowanie samej sytuacji porwania. To, że wystarczy chwila nieuwagi, by wydarzyła się tragedia. Portrety bohaterek zostały bardzo dobrze nakreślone: z jednej strony porywaczka Sara i ogarniająca ją paranoja, że porwanie wyjdzie na jaw. Z drugiej strony zaś Kim, okrzyknięta w mediach wyrodną matką, zmagająca się z ciągłym hejtem, pogrążona w depresji i tęsknocie za swoją córeczką.
Zdarzało się jednak, że akcja stała w miejscu i dłużyła się. Pojawiały się sceny niewiele wnoszące do fabuły. Zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem, ale zanim do niego doszło, sporo się wydarzyło. Warto przeczytać!
Ala, Księgarka, Księgarnia Lublin PlazaRecenzja była pomocna?
Nasza cena:32,60 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 44,90 zł
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9+
Seria
















































