Dostawa 0 zł do sieci księgarń

Bezpłatna wysyłka powyżej 149 zł

Gwarancja zadowolenia z zakupów

Tryb offline
Opis

Opis

Pasjonująca biografia Leopolda Tyrmanda – utalentowanego pisarza, popularyzatora muzyki jazzowej, orędownika wolności, niezłomnego przeciwnika komunizmu, a także – pełnego energii skandalisty i playboya, mężczyzny cieszącego się nieustającym powodzeniem u kobiet, mistrza autokreacji. Oprócz rzetelnej, opartej na faktach biografii, mamy też w tej książce szeroką panoramę przedstawiającą życie towarzyskie i uczuciowe warszawskich „celebrytów” w latach 50. i 60. Jej tytuł nawiązuje rzecz jasna do słynnej powieści kryminalnej Tyrmanda „Zły”, której akcja toczy się w Warszawie na początku lat 50. XX wieku.

Mariusz Urbanek posłużył się nie tylko dostępnymi, pisanymi źródłami dotyczącymi Tyrmanda, ale przede wszystkim, oparł swoją książkę na rozmowach z ludźmi, którzy go osobiście znali. Rozmów tych przeprowadził aż osiemdziesiąt. Skrócone zapisy niektórych z nich znajdują się na kartach tej książki. Wśród rozmówców Urbanka wspominających Tyrmanda byli między innymi: Agnieszka Osiecka, Stefan Kisielewski, Zygmunt Kałużyński, Szymon Kobyliński, Eryk Lipiński, Ludwik Jerzy Kern, Tadeusz Konwicki, Zdzisław Najder, Bohdan Tomaszewski, Alina Janowska i Jan Józef Szczepański – czyli osoby, które opisał w swoim skandalizującym „Dzienniku 1954”. Oprócz nich, cytowane są w tej książce inne znane postacie ze świata kultury: Witold Gombrowicz, Jarosław Iwaszkiewicz, Sławomir Mrożek, Krzysztof Teodor Toeplitz, Józefa Hennelowa, Zygmunt Broniarek, Józef Hen, Kazimierz Koźniewski, Marian Eile, Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz, Andrzej Trzaskowski, Wanda Warska, Roman Waschko, Andrzej Kurylewicz, Andrzej Jarecki, Janusz Morgenstern, i jeszcze wielu innych. W książce opisują swe spotkania z Tyrmandem także ludzie, którzy byli pierwowzorami bohaterów powieści „Zły”. Mamy też w niej relacje byłych żon pisarza – Małgorzaty Rubel i Barbary Hoff, a także wywiad z Krystyną Sokólską, która była pierwowzorem Bogny z „Dziennika 1954”.

IVO VUCO ():

Urbanek jest biografem znakomitym i wie, jak „ugryźć temat”. Nie tylko przedstawia portret genialnego pisarza, buntownika i krytyka życia codziennego, ale też kreśli wyśmienity obraz czasów, w których Tyrmandowi przyszło żyć. Całość tworzy mini serial o potężnym ładunku emocjonalnym. Tyrmand to znacznie więcej niż pisarz i felietonista, jakich było wtedy wielu, a jakich dzisiaj jest całe mrowie, to... Kazimierz Deyna polskiej literatury, a nawet literacki Louis Armstrong, który zamiast trąbki opanował do perfekcji pióro. Każdy z nich był wirtuozem, każdy z nich jest legendą i każdy z nich miał swoją ciemną stronę, bez której jasna strona nie miałaby racji bytu. Urbanek zebrał historie o Tyrmandzie od ludzi, którzy go znali, a zatem nie są to dywagacje, jakim był, czy ewentualnie mógł być człowiekiem, ale jasno nakreślona osobowość pisarza, który chciał żyć i czuć wolność pełną piersią. Czytając tę książkę targały mną różne odczucia, raz Tyrmanda kochałem, innym razem go nienawidziłem. Jednak po ostatniej stronie tej publikacji zrozumiałem, jak wyjątkowy był to człowiek, jak wielką dumę w sobie nosił i jak wielki smutek za nią skrywał. Szalenie dobra książka, do której wrócę jeszcze nie raz. Jedno jest pewne, Mariusz Urbanek napisał książkę, która po prostu musiała zostać napisana, bo bez niej wiedza o Tyrmandzie byłaby mocno okrojona. A że Urbanek to klasa sama w sobie, nie może dziwić fakt, że „Zły Tyrmand” jest książką tak dobrą.

FABRYKANT ():

Jest to najlepsza i najbardziej wyrazista książka biograficzna Mariusza Urbanka, jaką czytałem. Urbanek niemal w każdej książce daje coś wciągającego i zaskakującego – jakiś nieznany fakt, który doskonale buduje postać. „Zły Tyrmand” jest właściwie zaskakujący w całości, albowiem główny promotor jazzu w kraju okazuje się być kameleonem, którego nie potrafi przejrzeć nawet tak solidna biografia. Co rozmówca (rozmówczyni) – to inna opinia. Niektóre zbieżne, niektóre zupełnie sprzeczne. Był to facet tak skomplikowany, grający tak wiele ról, a

Sprzedawane przez nas pliki elektroniczne audiobooków zabezpieczane są kodem zabezpieczającym, popularnie zwanym watermarkiem.

Watermark jest to zabezpieczenie pliku polegające na jego oznaczeniu wewnątrz treści unikalnym ciągiem znaków, co umożliwia wskazanie transakcji Użytkownika. Jest to wygodne dla użytkownika zabezpieczenie nie wymagające instalacji dodatkowego oprogramowania obsługującego taki plik.

Pliki w formacie mp3 można odtworzyć m.in. na:

  • komputerach z systemami Windows, iOS,
  • telefonach i tabletach z systemami Android, iOS,
  • popularnych odtwarzaczach przenośnych (np. iPod).
Recenzje

Recenzje

Produkt nie ma jeszcze recenzji.

Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.

accessible