Dostawa 0 zł do sieci księgarń

Bezpłatna wysyłka powyżej 149 zł

Gwarancja zadowolenia z zakupów

Tryb offline

„Wichrowe Wzgórza” kiedyś i dziś. Czy najnowsza ekranizacja wygrywa z literackim pierwowzorem?

Mroczna i niszczycielska – jedyna powieść Emily Brontë niemal dwa wieki temu wstrząsnęła wiktoriańską moralnością. Dziś „Wichrowe Wzgórza” powracają w bezkompromisowej wizji Emerald Fennell, udowadniając, że historia Catherine i Heathcliffa wciąż budzi skrajne emocje. Sprawdzamy, jak odnalazła się ona w nowoczesnej, drapieżnej formie.

„Wichrowe Wzgórza” – książka, która okazała się wielkim skandalem

Opublikowane w 1847 roku „Wichrowe Wzgórza” są jedynym dziełem w dorobku brytyjskiej pisarki Emily Brontë. Zapewniły jej one jednak trwałe miejsce w historii literatury. Autorka wydała je początkowo pod męskim pseudonimem Ellis Bell, co wynikało zarówno z chęci zachowania prywatności, jak i z powszechnych w epoce wiktoriańskiej uprzedzeń wobec piszących kobiet.

Przez ówczesnych czytelników utwór ten spotkał się w większości z ogromnym oburzeniem. Ci zarzucali mu brutalność oraz fascynację sadyzmem, nikczemnością i destrukcyjną obsesją. Heathcliff i Catherine wyraźnie odbiegali od tradycyjnych wzorców romantycznych kochanków — zamiast budzić sympatię, wywoływali niepokój i zgorszenie. W realiach konserwatywnej epoki wiktoriańskiej tak mroczna historia jawiła się jako dzieło obrazoburcze, wymykające się obowiązującym normom społecznym i estetycznym.

„Wichrowe Wzgórza” – streszczenie. Najważniejsze informacje

Liczbę powstałych książek o miłości można liczyć w setkach tysięcy. Jednak historia tak niszczącej i obsesyjnej relacji jak ta między Catherine Earnshaw a Heathcliffem mogła wyjść jedynie spod pióra Emily Brontë. Powieść opowiada o losach rodziny Earnshawów mieszkającej w posiadłości Wichrowe Wzgórza oraz przygarniętego przez pana Earnshawa osieroconego chłopca – Heathcliffa.

Heathcliff szybko zdobywa sympatię małej córki pana Earnshawa, Catherine, w przeciwieństwie do jej brata Hindleya, który od początku okazuje mu wrogość. Po śmierci ojca Hindley obejmuje majątek i zaczyna poniżać przybranego brata, degradując go do roli służącego.

Fabuła koncentruje się jednak przede wszystkim na niezwykłej więzi łączącej Cathy i Heathcliffa – początkowo spontanicznej i dziecięcej, z czasem przeradzającej się w uczucie gwałtowne, namiętne i destrukcyjne

Gdy o rękę Catherine zaczyna starać się zamożny i dobroduszny Edgar Linton – właściciel pobliskiego majątku Drozdowe Gniazdo – dziewczyna decyduje się go poślubić. Kieruje się jednak nie miłością, lecz wyrachowaniem i pragnieniem zapewnienia sobie wysokiej pozycji społecznej.

Heathcliff przypadkowo podsłuchuje fragment rozmowy Catherine ze służącą Nelly. Słysząc jedynie część jej wyznań, dochodzi do błędnego przekonania, że ukochana nim gardzi. Urażony opuszcza Yorkshire. Po kilku latach wraca jako zamożny mężczyzna, burząc spokój małżeństwa Catherine i Edgara. Nie kieruje nim już wyłącznie miłość, lecz przede wszystkim pragnienie zemsty na wszystkich, którzy go skrzywdzili.

Aby dotkliwiej zranić Catherine, uwodzi i poślubia siostrę Edgara, Izabelę Linton. Zachowanie Heathcliffa sprawia, że stan psychiczny i fizyczny Catherine gwałtownie się pogarsza; wkrótce po urodzeniu córki Edgara, nazwanej Cathy, kobieta umiera.

Heathcliff stopniowo przejmuje kontrolę nad Wichrowymi Wzgórzami, manipulując przedstawicielami młodszego pokolenia – synem Hindleya, Haretonem, oraz córką Edgara, doprowadzając do upadku obu rodzin. Umiera zgorzkniały i nigdy niepogodzony ze śmiercią Catherine, której obecność zdaje się wciąż odczuwać. Jego plan całkowitego zniszczenia potomków wrogów ostatecznie jednak zawodzi: młoda Cathy poślubia Haretona, a ich związek staje się zapowiedzią pojednania i odnowy.

Wichrowe_wzg_rza

„Wichrowe Wzgórza – film. Jak ekranizacja Fennell wypadła na tle książki?

Mało jest filmów, na których premierę czekałam w ostatnim czasie równie niecierpliwie, co na „Wichrowe Wzgórza”. Zwiastun obiecywał naprawdę wiele – podobnie jak nazwisko samej reżyserki, czyli Emerald Fennell – mającej na swoim koncie m.in. znakomitą „Obiecującą. Młodą. Kobietę”. 

Nie bez znaczenia była także obsada, która została zaproszona do „Wichrowych Wzgórz”. Margot Robbie (jako Catherine) i Jacob Elordi (Heathcliff) należą obecnie do ścisłej hollywoodzkiej czołówki. Odświeżywszy książkę Brontë (w której zaczytywałam się jako nastolatka), wyruszyłam więc do kina.

Czy „Wichrowe Wzgórza” 2026 to udany powrót do klasyki? Moje uczucia względem tej produkcji mieszały się podczas seansu jak w kalejdoskopie. Rozmach filmu – dostrzegalny zwłaszcza w fenomenalnej scenografii i eklektycznych, bajecznie kolorowych strojach – budzi ogromne wrażenie. Podobnie jak ścieżka dźwiękowa w wykonaniu Charli XCX – na wskroś współczesna, a jednocześnie melancholijna i chwytająca za serce, jak ma to miejsce chociażby w instrumentalnej wersji „Wall of Sound” (do której w ostatnich dniach wracałam zdecydowanie za wiele razy). 

Również sami aktorzy dali z siebie wszystko – choć tu można pokusić się o stwierdzenie, że to Shazad Latif – filmowy Edgar – bardziej ucieleśnia literacki pierwowzór Heathcliffa niż posągowo piękny Jacob Elordi.

Fennell puszcza oko do widzów, bawiąc się formą i konwencją. Z jednej strony odświeża nieco zapomnianą już formułę klasycznych romansów, z lubością sięgając po klisze i przerysowane dialogi, z drugiej eksperymentuje ze śmiałą erotyką – choć to akurat wyszło jej dość pokracznie.

Przedstawia ona historię stworzoną przez Brontë w bardzo swobodny sposób, wydobywając z niej wątki rzadziej poruszane, np. relację Catherine i Isabelli. Co bardziej zasadniczy fani pierwowzoru mogą być więc przez to zawiedzeni.

W moim wypadku było dokładnie odwrotnie. Fennell po mistrzowsku wydobyła bowiem dzikość i namiętność relacji Catherine i Heathcliffa – nadając jej zmysłowego wymiaru (którego próżno szukać w książce), a jednocześnie nie romantyzując toksyczności tego uczucia. Kreśli ona tym samym wizję miłości, której nikt z nas nie chciałby zapewne przeżyć. 

W takiej wersji wrzosowiska przestają być tylko tłem, a stają się niemal fizycznym przedłużeniem wnętrza bohaterów – brudnym, nieokiełznanym i chimerycznym.

Opuszczając kinową salę, nie wychodziłam z niej z poczuciem obcowania z filmowym arcydziełem. Najnowsze „Wichrowe Wzgórza” nie ubiegają się jednak o to miano, nie silą się też na subtelność. Czy to oznacza jednak, że uznaję go za zmarnowany czas? Zdecydowanie nie! Ukazana w nim historia broni się sama – a w interpretacji Fennell nabiera nowego, współczesnego pazura.

Moja ocena: 4,5/5

„Wichrowe Wzgórza” – gdzie obejrzeć?

„Wichrowe Wzgórza” obejrzysz obecnie w większości polskich multipleksów. W niedalekiej przyszłości z pewnością pojawią się one na najpopularniejszych portalach streamingowych oraz w formatach na DVD i Blu-Ray. Jednym z miejsc, gdzie możesz je zamówić, jest sklep internetowy Świata Książki. Bądź na bieżąco z naszą ofertą i nie przegap wyczekiwanych nowości.

podpis_ola

Komentarze

Zamieszczenie komentarza nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy komentarza odnoszący się do towarów nabyli lub użytkowali dany produkt.

accessible