
Opis
Jedna dusza - to za mało na dwoje.
Dwie dusze Mateusza Kusego zakłócają rytm życia mieszkańców Rutek nad jeziorem Ruty, a jedna dusza Wiedźmawy musi wystarczyć na dwoje – na nią i na Upa. To historia tajemniczych losów trojga bohaterów i trzech dusz zagubionych w lasach, wśród jezior, mokradeł i przydomowych sadów.
Justyna Hankus w Dwie i pół duszy. Folk noir oswaja metafizykę współczesnego świata, bez nadawania mu statusu magii. Przywołując Wodnika, martwca i topielice, sięga do tradycji i wierzeń ludowych, którymi tka poruszającą opowieść o podwójnym życiu zawieszonym pomiędzy dobrem a złem, o namiętności, trudnej miłości i skomplikowanym macierzyństwie. I o chłopcu, który z powodu swojej inności zostaje napiętnowany przez zamkniętą społeczność małej miejscowości.
„Złożona, wielowątkowa opowieść o zmaganiu z własnym przeznaczeniem i z rodzinnymi sekretami, o których najmniej wiedzą ich bohaterowie”. Radek Rak
Dwie i pół duszy. Folk noir
"Dwie i pół duszy" to intrygująca powieść autorstwa Justyny Hankus, która łączy w sobie elementy literatury pięknej oraz folk noir. Książka przenosi czytelników w świat pełen tajemnic, emocji i niezwykłych postaci, które zmagają się z własnymi demonami.
Dla kogo jest ta książka?
- Miłośnicy literatury pięknej i współczesnej
- Osoby poszukujące głębokich, emocjonalnych opowieści
- Fani gatunku folk noir i jego unikalnej atmosfery
- Czytelnicy zainteresowani polską literaturą i kulturą
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Głębokie emocje: Przeżyj intensywne uczucia i zawirowania losów bohaterów.
- Unikalna atmosfera: Odkryj świat folk noir, który łączy elementy folkloru z mrocznymi wątkami.
- Refleksja nad ludzką naturą: Zastanów się nad złożonością relacji międzyludzkich i wewnętrznymi konfliktami.
- Wysoka jakość literacka: Ciesz się pięknym językiem i starannie skonstruowaną narracją.
Kluczowe tematy i obszary:
- Relacje międzyludzkie i ich złożoność
- Motywy folkowe w literaturze
- Psychologia postaci i ich wewnętrzne zmagania
- Konflikty moralne i etyczne
- Atmosfera folk noir i jej wpływ na narrację
O Autorze
Justyna Hankus – utalentowana pisarka, której twórczość łączy w sobie elementy literatury pięknej oraz folkloru. Jej prace są cenione za głębię emocjonalną oraz oryginalne podejście do tematów społecznych i kulturowych.
O Wydawcy
Powergraph – wydawnictwo specjalizujące się w literaturze pięknej, które stawia na jakość i różnorodność publikacji, oferując czytelnikom wyjątkowe dzieła współczesnych autorów.
Opis wygenerowany automatycznie na podstawie analizy cech publikacji przez system AI. Nasz algorytm dokonał samodzielnej syntezy korzyści płynących z tej książki, aby dostarczyć Ci rzetelny wgląd w jej zawartość bez udziału człowieka. Szybka informacja prosto z metadanych produktu.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Powergraph Sp. z o.o.
Cegłowska 16/3
01-804 Warszawa
powergraph@powergraph.pl
+48238341825
Szczegóły
Recenzje
5,0(3)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
CO W RUTACH PISZCZY
KULTURIADA
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Justyny Hankus rozpoczęło się od lektury "Poświstu" – świeżej pozycji na rynku wydawniczym i drugiego po "Dwie i Pół Duszy" przedstawiciela literatury folk noir, gatunku, którego sama autorka uważa się za twórczynię. W recenzji tamtej książki podkreślałem zachwyt nad pięknym językiem i klimatem, jaki Hankus potrafi zbudować, choć jednocześnie zwracałem uwagę na pewne niedociągnięcia – zwłaszcza na brak spójnej i angażującej linii fabularnej. Mimo to urzeczony stylem pisarskim autorki i pozytywnymi opiniami o jej poprzedniej książce, postanowiłem sięgnąć po "Dwie i Pół Duszy" i przekonać się, co jeszcze Justyna Hankus może mi zaoferować. I po skończonej lekturze mogę śmiało stwierdzić, że "Dwie i Pół Duszy" łączą w sobie wszystko to, co urzekło mnie w "Poświście", a przy tym są pozbawione jego największych wad. To powieść nasycona gęstym, niemal namacalnym klimatem, napisana pięknym językiem, a przy tym oferująca czytelnikowi fabułę – złożoną, ale spójną i końcowo satysfakcjonującą. Choć autorka ponownie stawia na niejednoznaczność i narracyjny chaos, tym razem wszystkie elementy ostatecznie układają się w sensowną całość, przynosząc zadowolenie z poznania pełnej i spójnej historii po zakończeniu lektury. "Dwie i Pół Duszy" to w gruncie rzeczy opowieść rodzinna – nietypowa i naznaczona tajemnicą, ale jednak skupiona na więziach i relacjach. Śledzimy losy tytułowych dusz, które nie mogąc znaleźć odpowiadającego im miejsca, zakłócają rytm życia mieszkańców jeziora Ruty. Poznajemy Mateusza – głównego bohatera, który zmaga się z rodzinnym fatum i sekretami sięgającymi czasów jego matki oraz jej spotkania z czymś co spotkała w ciemnym lesie nieopodal. Poznajemy również Upa – chłopca o charatkerystycznej dla dzieci niewinnej szczerości, obserwujący codzienność wsi i jej wcale nie takie błahe dramaty. Tym samym to również opowieść o społeczności – jej wierzeniach, rytuałach i tajemnicach: tych nadnaturalnych, wyłaniających się z jeziora i lasu, oraz tych bardziej przyziemnych, skrywanych za zamkniętymi drzwiami domostw. Jezioro Ruty i otaczające je okolice są miejscem magicznym – nie tylko z powodu dziwnych wydarzeń, ale też samej atmosfery. Choć autorka dokładnie określa ramy czasowe akcji (II połowa XX wieku), wrażenie jest takie, jakby świat ten istniał poza ramami czasu. Mieszkańcy żyją dawnymi zwyczajami, czytają przy świecach, wierzą w Wodniki, a zdanie znachorki ma tę samą (o ile nie większą) wagę co słowa księdza czy wójta. To wszystko tworzy niepowtarzalny, baśniowy klimat, którego za żadne skarby nie chce się opuścić. Na uznanie zasługuje również sposób, w jaki Justyna Hankus kreuje swoich bohaterów. Widać, że wielu z nich ma charakter symboliczny, jak postacie z dawnych podań czy legend, a mimo to trudno się od nich emocjonalnie odciąć i nie traktować ich poważnie. W przeciwieństwie do "Poświstu", gdzie bohaterowie zatarli mi się w pamięci, mimo niewielkiego upływu czasu od lektury, postacie z "Dwóch i Pół Duszy" pozostaną ze mną na długo. "Dwie i Pół Duszy" to powieść przesycona nastrojem i emocjami – współczesna baśń, która w nowy i odświeżający sposób mówi o dobrze znanych starych problemach. Historia, mimo że pozornie znajoma, potrafi głęboko poruszyć i zachwycić swoim klimatem. To opowieść niepokojąca, pełna melancholii, wieloznaczna i pozostająca z czytelnikiem jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Słowiańsko
Ewelina
„Dwie i pół duszy. Folk noir” – Justyna Hankus „Lato zestarzało się i przytyło, rozlało się po trawach, leniwe i syte, odwrócone tyłem, spało cały dzień, pozwalając, by pająki rozsnuwały nici nad wsią, a spadające z gałęzi gruszki tłukły się na miazgę.” Jest to soczysty i smakowity początek powieści Justyny Hankus. Tym pierwszym zdaniem zostałam pochwycona w literackie sidła, co więcej, rozgościłam się w tym mocnym uścisku, wiedząc, że czeka mnie więcej takich tłustych kąsków! Autorka zaprasza nas do wsi Rutki nad jeziorem Ruty. W tym pięknym, malowniczym miejscu gnieździ się zło - zakorzenione w ziemi, co rusz kiełkuje w innym miejscu, wypluwając na Rutkowską ziemię nową grozę… Powieść osadzona jest w drugiej połowie XX wieku, przeskakujemy w czasie pomiędzy latami 60. a 90. Można założyć, że głównym bohaterem jest Mateusz Kusy. Autorka równie dużo czasu poświęca innym postaciom, jednakże to wokół Mateusza się to wszystko zazębia.
Folk noir
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
Nie pamiętam kiedy czytałam tak klimatyczną książkę. Polska lat dziewięćdziesiątych, zapomniana wieś na uboczu, w otoczeniu lasów i jeziora. Główna historia rozpoczyna się od narodzin małego chłopca, który ma w sobie nie jedną, a dwie dusze. Matka zmarła po porodzie i dziecko zostaje pod opieką dziadka, który musi sobie teraz poradzić z tym fantem. Czy dwie dusze w jednym ciele mogą sprawiać problemy? Spoiler – mogą. I to całkiem sporo. Autorka w swojej powieści wykorzystuje motywy znane z mitologii słowiańskiej, dawnych podań i wierzeń. Nie jest to jednak zwykły sztafaż, który ma na celu ubarwić opowieść. To jest prawdziwe wejście w świat ludowej wiary, wsłuchanie się w tęsknoty słowiańskiej duszy, poszukiwanie jakiegoś punktu wspólnego – elementu, który łączy nas wszystkich. Ludowa duchowość jest osobliwym miksem wierzeń katolickich i pogańskich. Bohaterom nie przeszkadza pójście do księdza na spowiedź i tego samego dnia odprawianie guseł. I nie ma w tym nic sprzecznego, a my jako czytelnik doskonale to czujemy – tu wszystko jest nasze, swojskie, naturalne. Światy różnych kultów przenikają się swobodnie. Ksiądz jest katolicki, wodnik pogański, ale szatan, diabeł – zły (jakkolwiek go nazwiemy) jest elementem wspólnym i jakimś strasznym mianownikiem tej historii, który spaja ją w całość. Zło nie ma religii i ma wszystkie religie jednocześnie. Moralność bohaterów też jest bardzo płynna. Wejście w psychikę postaci, jednocześnie bez oceny ich zachowań, z pewnością łatwe nie było, a udało się autorce znakomicie. Nie ma tu dobrych i złych wyborów, ludzie postępują pod wpływem impulsów, instynktów i przekonań. Jak zastanowimy się nad motywacją ich działań, okazuje się, że często jest to strach. À propos – straszaków w tej książce jest całkiem sporo! Dla mnie było to zaskoczenie, bo historia rozpoczyna się całkiem niewinnie. Nie chcę za dużo zdradzać, ale jest jedno tajemnicze zdanie na początku, które może nas trochę przygotować na to co się wydarzy „coś gdzieś zaległo w kącie i siedziało ciężkie”. Trudno mi porównać tę powieść do innych, a autorkę do jakiegoś twórcy, bo jest to książka naprawdę wyjątkowo oryginalna. Wyobraźmy sobie Wiesława Myśliwskiego, który razem z Jakubem Małeckim oddają realia i opis wsi, Bohdana Baranowskiego czuwającego nad ludowymi wierzeniami, Artura Urbanowicza, który trochę postraszy i Radka Raka, co sypnie fantastyką. Ale i tak by ten dream team (niemożliwy przecież do stworzenia, niestety) nie wymyślił „Dwóch i pół duszy”, bo Justyna Hankus dodaje coś nieuchwytnego od siebie. Kobiecy pierwiastek wrażliwej siły i niepowtarzalny mglisty klimat. Gdyby ten folk był tańcem to dałabym 10 punktów za kompletne nietrzymanie ramy i odejście od schematów. Gdyby ten noir był filmem, to należałby się Oscar za drugoplanową rolę Wiedźmawy. Na szczęście jest to powieść, więc mogę ją po prostu serdecznie wszystkim polecić :) Książka – zjawisko. Nie można przegapić tego tytułu! Aleksandra, księgarka, Warszawa Elektrownia Powiśle
KULTURIADA
(0)08.10.2025 13:53
CO W RUTACH PISZCZY
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Justyny Hankus rozpoczęło się od lektury "Poświstu" – świeżej pozycji na rynku wydawniczym i drugiego po "Dwie i Pół Duszy" przedstawiciela literatury folk noir, gatunku, którego sama autorka uważa się za twórczynię. W recenzji tamtej książki podkreślałem zachwyt nad pięknym językiem i klimatem, jaki Hankus potrafi zbudować, choć jednocześnie zwracałem uwagę na pewne niedociągnięcia – zwłaszcza na brak spójnej i angażującej linii fabularnej. Mimo to urzeczony stylem pisarskim autorki i pozytywnymi opiniami o jej poprzedniej książce, postanowiłem sięgnąć po "Dwie i Pół Duszy" i przekonać się, co jeszcze Justyna Hankus może mi zaoferować.
I po skończonej lekturze mogę śmiało stwierdzić, że "Dwie i Pół Duszy" łączą w sobie wszystko to, co urzekło mnie w "Poświście", a przy tym są pozbawione jego największych wad. To powieść nasycona gęstym, niemal namacalnym klimatem, napisana pięknym językiem, a przy tym oferująca czytelnikowi fabułę – złożoną, ale spójną i końcowo satysfakcjonującą. Choć autorka ponownie stawia na niejednoznaczność i narracyjny chaos, tym razem wszystkie elementy ostatecznie układają się w sensowną całość, przynosząc zadowolenie z poznania pełnej i spójnej historii po zakończeniu lektury.
"Dwie i Pół Duszy" to w gruncie rzeczy opowieść rodzinna – nietypowa i naznaczona tajemnicą, ale jednak skupiona na więziach i relacjach. Śledzimy losy tytułowych dusz, które nie mogąc znaleźć odpowiadającego im miejsca, zakłócają rytm życia mieszkańców jeziora Ruty. Poznajemy Mateusza – głównego bohatera, który zmaga się z rodzinnym fatum i sekretami sięgającymi czasów jego matki oraz jej spotkania z czymś co spotkała w ciemnym lesie nieopodal. Poznajemy również Upa – chłopca o charatkerystycznej dla dzieci niewinnej szczerości, obserwujący codzienność wsi i jej wcale nie takie błahe dramaty. Tym samym to również opowieść o społeczności – jej wierzeniach, rytuałach i tajemnicach: tych nadnaturalnych, wyłaniających się z jeziora i lasu, oraz tych bardziej przyziemnych, skrywanych za zamkniętymi drzwiami domostw.
Jezioro Ruty i otaczające je okolice są miejscem magicznym – nie tylko z powodu dziwnych wydarzeń, ale też samej atmosfery. Choć autorka dokładnie określa ramy czasowe akcji (II połowa XX wieku), wrażenie jest takie, jakby świat ten istniał poza ramami czasu. Mieszkańcy żyją dawnymi zwyczajami, czytają przy świecach, wierzą w Wodniki, a zdanie znachorki ma tę samą (o ile nie większą) wagę co słowa księdza czy wójta. To wszystko tworzy niepowtarzalny, baśniowy klimat, którego za żadne skarby nie chce się opuścić.
Na uznanie zasługuje również sposób, w jaki Justyna Hankus kreuje swoich bohaterów. Widać, że wielu z nich ma charakter symboliczny, jak postacie z dawnych podań czy legend, a mimo to trudno się od nich emocjonalnie odciąć i nie traktować ich poważnie. W przeciwieństwie do "Poświstu", gdzie bohaterowie zatarli mi się w pamięci, mimo niewielkiego upływu czasu od lektury, postacie z "Dwóch i Pół Duszy" pozostaną ze mną na długo.
"Dwie i Pół Duszy" to powieść przesycona nastrojem i emocjami – współczesna baśń, która w nowy i odświeżający sposób mówi o dobrze znanych starych problemach. Historia, mimo że pozornie znajoma, potrafi głęboko poruszyć i zachwycić swoim klimatem. To opowieść niepokojąca, pełna melancholii, wieloznaczna i pozostająca z czytelnikiem jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.Recenzja była pomocna?
Ewelina
(0)30.10.2024 18:50
Słowiańsko
„Dwie i pół duszy. Folk noir” – Justyna Hankus
„Lato zestarzało się i przytyło, rozlało się po trawach, leniwe i syte, odwrócone tyłem, spało cały dzień, pozwalając, by pająki rozsnuwały nici nad wsią, a spadające z gałęzi gruszki tłukły się na miazgę.”
Jest to soczysty i smakowity początek powieści Justyny Hankus. Tym pierwszym zdaniem zostałam pochwycona w literackie sidła, co więcej, rozgościłam się w tym mocnym uścisku, wiedząc, że czeka mnie więcej takich tłustych kąsków!
Autorka zaprasza nas do wsi Rutki nad jeziorem Ruty. W tym pięknym, malowniczym miejscu gnieździ się zło - zakorzenione w ziemi, co rusz kiełkuje w innym miejscu, wypluwając na Rutkowską ziemię nową grozę…
Powieść osadzona jest w drugiej połowie XX wieku, przeskakujemy w czasie pomiędzy latami 60. a 90. Można założyć, że głównym bohaterem jest Mateusz Kusy. Autorka równie dużo czasu poświęca innym postaciom, jednakże to wokół Mateusza się to wszystko zazębia.Recenzja była pomocna?
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
(0)08.06.2023 14:18
Folk noir
Nie pamiętam kiedy czytałam tak klimatyczną książkę.
Polska lat dziewięćdziesiątych, zapomniana wieś na uboczu, w otoczeniu lasów i jeziora. Główna historia rozpoczyna się od narodzin małego chłopca, który ma w sobie nie jedną, a dwie dusze. Matka zmarła po porodzie i dziecko zostaje pod opieką dziadka, który musi sobie teraz poradzić z tym fantem. Czy dwie dusze w jednym ciele mogą sprawiać problemy? Spoiler – mogą. I to całkiem sporo.
Autorka w swojej powieści wykorzystuje motywy znane z mitologii słowiańskiej, dawnych podań i wierzeń. Nie jest to jednak zwykły sztafaż, który ma na celu ubarwić opowieść. To jest prawdziwe wejście w świat ludowej wiary, wsłuchanie się w tęsknoty słowiańskiej duszy, poszukiwanie jakiegoś punktu wspólnego – elementu, który łączy nas wszystkich.
Ludowa duchowość jest osobliwym miksem wierzeń katolickich i pogańskich. Bohaterom nie przeszkadza pójście do księdza na spowiedź i tego samego dnia odprawianie guseł. I nie ma w tym nic sprzecznego, a my jako czytelnik doskonale to czujemy – tu wszystko jest nasze, swojskie, naturalne. Światy różnych kultów przenikają się swobodnie. Ksiądz jest katolicki, wodnik pogański, ale szatan, diabeł – zły (jakkolwiek go nazwiemy) jest elementem wspólnym i jakimś strasznym mianownikiem tej historii, który spaja ją w całość. Zło nie ma religii i ma wszystkie religie jednocześnie. Moralność bohaterów też jest bardzo płynna. Wejście w psychikę postaci, jednocześnie bez oceny ich zachowań, z pewnością łatwe nie było, a udało się autorce znakomicie. Nie ma tu dobrych i złych wyborów, ludzie postępują pod wpływem impulsów, instynktów i przekonań. Jak zastanowimy się nad motywacją ich działań, okazuje się, że często jest to strach. À propos – straszaków w tej książce jest całkiem sporo! Dla mnie było to zaskoczenie, bo historia rozpoczyna się całkiem niewinnie. Nie chcę za dużo zdradzać, ale jest jedno tajemnicze zdanie na początku, które może nas trochę przygotować na to co się wydarzy „coś gdzieś zaległo w kącie i siedziało ciężkie”.
Trudno mi porównać tę powieść do innych, a autorkę do jakiegoś twórcy, bo jest to książka naprawdę wyjątkowo oryginalna. Wyobraźmy sobie Wiesława Myśliwskiego, który razem z Jakubem Małeckim oddają realia i opis wsi, Bohdana Baranowskiego czuwającego nad ludowymi wierzeniami, Artura Urbanowicza, który trochę postraszy i Radka Raka, co sypnie fantastyką. Ale i tak by ten dream team (niemożliwy przecież do stworzenia, niestety) nie wymyślił „Dwóch i pół duszy”, bo Justyna Hankus dodaje coś nieuchwytnego od siebie. Kobiecy pierwiastek wrażliwej siły i niepowtarzalny mglisty klimat.
Gdyby ten folk był tańcem to dałabym 10 punktów za kompletne nietrzymanie ramy i odejście od schematów. Gdyby ten noir był filmem, to należałby się Oscar za drugoplanową rolę Wiedźmawy. Na szczęście jest to powieść, więc mogę ją po prostu serdecznie wszystkim polecić :)
Książka – zjawisko. Nie można przegapić tego tytułu!
Aleksandra, księgarka, Warszawa Elektrownia PowiśleRecenzja była pomocna?
Nasza cena:31,00 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 45,00 zł
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9+








