
Opis
Florka Kuna, młoda wiekiem, ale bogata w nieprzyjemne doświadczenia zawodowe, łapie okazję za rogi i ucieka z wielkiego miasta, by rozpocząć pracę jako techniczka w lecznicy weterynaryjnej w małej miejscowości.
Liczy na odpoczynek i głaskanie małych kotków, a czasem też drobne przygody – może ktoś przyprowadzi do gabinetu kozę…?
Rzeczywistość jest jednak mniej sielankowa: szefowa okazuje się nie dość, że nekromantką, to jeszcze… nie całkiem żywą; współpracownik jest faunem, a część pacjentów stanowią stworzenia z mitów i baśni. Florka przyjdzie z pomocą papugom, które na skutek wypadku zaczęły władać magią, ulży w cierpieniu mantykorze, a nawet spotka najprawdziwszego jednorożca – a to wszystko ledwo w pierwszym miesiącu pracy.
W świecie, w którym magia obecna jest od niedawna, a ludzie jeszcze nie do końca przywykli do różnorodności gatunkowej swoich sąsiadów, przygoda czeka na każdym kroku, szczególnie w jedynej w swoim rodzaju przychodni oferującej usługi weterynaryjno-nekromantyczne.
Necrovet. Usługi weterynaryjno-nekromantyczne
"Necrovet" to niezwykła powieść, która łączy w sobie elementy fantastyki oraz humoru, przenosząc czytelników do świata, w którym weterynaria spotyka się z nekromancją. W tej oryginalnej historii, Joanna W. Gajzler zabiera nas w podróż do miejsca, gdzie opieka nad zwierzętami przybiera zupełnie nowy wymiar.
Dla kogo jest ta książka?
- Miłośnicy fantastyki i literatury z elementami humorystycznymi
- Osoby poszukujące nietypowych i oryginalnych historii
- Fani opowieści o zwierzętach i ich niezwykłych przygodach
- Czytelnicy zainteresowani tematyką nekromancji w literaturze
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Unikalne połączenie gatunków: Odkryj, jak weterynaria i nekromancja mogą współistnieć w jednym świecie.
- Humor i rozrywka: Ciesz się lekkością narracji, która bawi i angażuje czytelnika.
- Interesujące postacie: Poznaj bohaterów, którzy w nietypowy sposób radzą sobie z wyzwaniami związanymi z opieką nad zwierzętami.
- Refleksja nad życiem i śmiercią: Zastanów się nad granicami między życiem a śmiercią w kontekście relacji człowiek-zwierzę.
Kluczowe tematy i obszary:
- Weterynaria w fantastycznym świecie
- Nekromancja i jej zastosowanie w codziennym życiu
- Relacje między ludźmi a zwierzętami
- Humor w literaturze fantastycznej
- Przygody i wyzwania w nietypowych sytuacjach
O Autorze
Joanna W. Gajzler – utalentowana autorka, która z pasją tworzy historie łączące elementy fantastyki z codziennym życiem. Jej twórczość charakteryzuje się oryginalnością oraz poczuciem humoru, co sprawia, że czytelnicy chętnie sięgają po jej książki.
O Wydawcy
Wydawnictwo Sine Qua Non – renomowane wydawnictwo, które specjalizuje się w publikacjach literackich, oferujące szeroki wachlarz książek z różnych gatunków, w tym fantastyki, literatury pięknej oraz literatury faktu.
Opis wygenerowany automatycznie na podstawie analizy cech publikacji przez system AI. Nasz algorytm dokonał samodzielnej syntezy korzyści płynących z tej książki, aby dostarczyć Ci rzetelny wgląd w jej zawartość bez udziału człowieka. Szybka informacja prosto z metadanych produktu.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
WYDAWNICTWO SQN ROMAŃSKI, KUŚNIERZ, RĘDZIAK SPÓŁKA KOMANDYTOWA
ul. Huculska 17
30-413 Kraków
biuro@wsqn.pl
122611749
Szczegóły
Recenzje
3,6(6)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Fantasy kocykowe?
Recenzja księgarza Świat Książki
„Necrovet. Usługi weterynaryjno-nekromantyczne” wpadły mi do reki przypadkiem. Moje oko przykuła okładka z dziwnym królikiem. Opis zachęcał. Miała być to miła i zabawna lektura. Od razu na myśl przyszło mi rewolucyjne „Dożywocie” Marty Kisiel czy „Legendy & Latte” Travisa Baldreea. Czyli jak mówimy w naszej księgarni - fantasy kocykowe. Dlaczego nawiązanie do kocyka? Gdy czytamy takie fantasy to ich lekkość i humor otaczają nas jak ciepły kocyk. I miałem nadzieję, że „Necrovet”- książka o weterynarzu magicznych istot, będzie czymś w tym stylu. Niestety zawiodłem się. Oczywiście książka została napisana przyjemnie. Autorka chciała także przemycić trochę humoru, niestety ja, przez całą lekturę, roześmiałem się tylko raz. Podczas czytania czułem, że to wszystko jest jednak mocno infantylne. Bohaterowie byli dla mnie obojętni i ciągle czekałem “aż się wreszcie coś wydarzy”. I chociaż mamy akcję z utratą oka, wizytą strasznej mantikory, czy nawiedzenia duchów źle pochowanych zwierząt, to jakoś przeszło to obok mnie, zupełnie nie trafiając do serca. Zauważyłem, że książka cieszy się zainteresowaniem i ma pozytywne opinie. Może ja nie jestem jej targetem. Zdecydowanie jednak polecam najpierw zajrzeć do „Dożywocia” Marty Kisiel, a potem sprawdzić prozę Joanny W. Gajzler. Książka nie jest zła, niestety mnie nie przypadła do gustu. Artur, Księgarz, Zamość Galeria Twierdza
Usługi weterynaryjno – nekromantyczne
Recenzje Księgarza Księgarnie Świat Książki
Postanowiłam przeczytać „Necrovet” Joanny Gajzler, ponieważ kocham zwierzęta i powieści fantasy. Wydawało mi się to idealnym połączeniem. Czy było tak faktycznie? Główną bohaterką jest Florka, która po pewnych nieciekawych perypetiach postanawia zmienić pracę – jak najdalej od dużego miasto i poprzedniego pracodawcy. Przenosi się na wieś i podejmuję pracę technika weterynarii w doktor Izabeli Pokot. I w teorii nie ma w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pani doktor jest nieumarłą. Poza usługami weterynaryjnymi, Izabela Pokot jest nekromantką. Florka już pierwszego dnia przekonuje się, że nie będzie to miła i łatwa praca. Joanna Gajzler napisała ciekawą książkę – zabawną, wzruszającą, pokazującą jak wygląda praca weterynarza (trochę z przymrużeniem oka, ale takie książki czyta się najlepiej). Stworzyła równie ciekawych bohaterów, którzy są wyjątkowi – moim ulubieńcem jest Bastian. Plusem „Necroveta” jest też wybór przez Gajzler mało znanych magicznych zwierząt. Może fabuła momentami jest troszkę trywialna, ale jak na debiut – to jest to dobra książka. Mam nadzieję, że kolejna będzie już bardziej dopracowana i na pewno po nią sięgnę. Do tego urzekła mnie okładka – trochę żałuję, że nie była to twarda oprawa. To książka z morałem – uczy, piętnuje niewłaściwe zachowania opiekunów, ale także niewłaściwe praktyki weterynarzy. Polecam! Iza, księgarka, Księgarnia Zielone Arkady Bydgoszcz
Fantastyczne zwierzęta i jak pobrać im krew
Recenzja Księgarza Świat Książki
W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej powieści obyczajowych w fantastycznym świecie. Książek, które gdyby odjąć typowe dla fantastyki atrybuty, mogłyby dziać się swobodnie w domu obok nas. Taką właśnie książką jest „Necrovet”. Nie jest to powieść, dla osób, które spodziewają się słowiańskiej wersji „Fantastycznych zwierząt” rodem z uniwersum Harry’ego Pottera. Książka przedstawia całkowicie zwyczajne życie młodej technolog weterynarii przy pracy z nie do końca zwykłymi pacjentami. Powieść ukazuje rutynowość wielu czynności tak jak w rzeczywistym życiu. Te fantastyczne czy powodujące przyspieszone bicie serca zdarzają się bardzo rzadko. Bohaterowie książki, bez względu na to jak ważni są dla fabuły, reprezentują pełen wachlarz charakterów i przywar. Autorka była też bardzo konsekwentna w ich tworzeniu, a jest to niezwykle ważne w takiej książce, ponieważ od tego, jak odbierzemy postacie, zależy zaangażowanie w fabułę. „Necrovet” przyciągało mi na myśl „Legendy i Latte” Travisa Baldree czy serię o Koźlaczkach Anety Jadowskiej. Przyjemnie napisana historia, która mimo braku wielkich, trzymających w napięciu akcji, za to zręcznie umiejscowionymi kilku mniejszych powoduje, że nie można się od niej oderwać. Bardzo polecam tę książkę każdemu miłośnikowi urban fantasy w wykonaniu bardzo kocykowym, ale również młodzieży, która marzy o pracy ze zwierzakami. Ewa, Księgarz, Warszawa Centrum Praskie Koneser
Fantastyczne zwierzęta i jak pobrać im krew
Recenzja Księgarza Świat Książki
W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej powieści obyczajowych w fantastycznym świecie. Książek, które gdyby odjąć typowe dla fantastyki atrybuty, mogłyby dziać się swobodnie w domu obok nas. Taką właśnie książką jest „Necrovet”. Nie jest to powieść, dla osób, które spodziewają się słowiańskiej wersji „Fantastycznych zwierząt” rodem z uniwersum Harry’ego Pottera. Książka przedstawia całkowicie zwyczajne życie młodej technolog weterynarii przy pracy z nie do końca zwykłymi pacjentami. Powieść ukazuje rutynowość wielu czynności tak jak w rzeczywistym życiu. Te fantastyczne czy powodujące przyspieszone bicie serca zdarzają się bardzo rzadko. Bohaterowie książki, bez względu na to jak ważni są dla fabuły, reprezentują pełen wachlarz charakterów i przywar. Autorka była też bardzo konsekwentna w ich tworzeniu, a jest to niezwykle ważne w takiej książce, ponieważ od tego, jak odbierzemy postacie, zależy zaangażowanie w fabułę. „Necrovet” przyciągało mi na myśl „Legendy i Latte” Travisa Baldree czy serię o Koźlaczkach Anety Jadowskiej. Przyjemnie napisana historia, która mimo braku wielkich, trzymających w napięciu akcji, za to zręcznie umiejscowionymi kilku mniejszych powoduje, że nie można się od niej oderwać. Bardzo polecam tę książkę każdemu miłośnikowi urban fantasy w wykonaniu bardzo kocykowym, ale również młodzieży, która marzy o pracy ze zwierzakami. Ewa, Księgarz, Warszawa Centrum Praskie Koneser
Dla tych którzy kochają zierzaki wszelkiej maści
ewa
Przyjemna. W stylu który lubię, czyli zero romansu tylko przygody. Nie ma pompatycznego ratowania świata ale jest przyziemne ratowanie światka magicznych zwierząt. Nie wszystko musi byc w skali mega często skala mikro ma ogromne znaczenie.
Same side questy...
Recenzja księgarza Świat Książki
Ta książka nie ma fabuły. Jestem zła, bo po przeczytaniu opisu z okładki radośnie oczekiwałam na premierę powieści zapowiadanej jako nową lekką fantastykę. Wydawać by się mogło, że napisana w stylu cyklu „Kwiat paproci” albo „Legend i Latte”. Tylko że opis okładkowy „Necrovetu” wyczerpuje pulę zaskoczeń i innowacji. Młoda technik weterynarii praktykuje u nieumarłej nekromantki i leczy magiczne zwierzęta. I to naprawdę wszystko. Porzuciłam książkę w połowie, bo mnie znudziła. Ogromnie duży potencjał fabularny – fantastyczna weterynaria, magia, magiczne zwierzęta, nieumarli, nekromancja. Kocham takie powieściowe klimaty. Niestety poza ciekawym i barwnym umiejscowieniem, to w zasadzie same side questy, czyli zadania poboczne. Żadnej nadrzędnej intrygi, zagrożenia, przemiany, tajemnicy do odkrycia. Wszystko podane na tacy. Codzienne przypadki w klinice weterynaryjnej. Spędziłam długie godziny u weterynarzy, gdy mój pies przyjmował chemię i jako obserwator przesiedziałam długie godziny u weterynarza z psem przy kroplówce. Napatrzyłam się więc na przycinanie pazurów i pobieranie krwi u zwierząt. Z „Necrovetem” przeżywałam to ponownie. Dziury fabularne i logiczne skutecznie mnie odepchnęły. Bohaterka pierwszego dnia pracy ma super poważny wypadek, traci oko. W poniedziałek. W czwartek ma już założoną protezę i w żaden sposób utrata oka na nią nie wpływa. Już nie mówię o jakichś psychologicznych rozkminach i przeżywaniu traumy, ale chociażby jakaś wzmianka o bólu i dyskomforcie byłaby na miejscu. Chciałam spędzić czas przy historii magicznej i fantastycznej, a porzucam powieść znudzona i niezadowolona ze zmarnowanego czasu… Jeśli powieść doczeka się kontynuacji, to ominę łukiem. Chyba, że po 150 stronie zacznie się w końcu main quest, to mi powiedz proszę… Weronika, księgarka, Gliwice Arena
ewa
(0)14.07.2023 12:23
Dla tych którzy kochają zierzaki wszelkiej maści
Przyjemna. W stylu który lubię, czyli zero romansu tylko przygody. Nie ma pompatycznego ratowania świata ale jest przyziemne ratowanie światka magicznych zwierząt. Nie wszystko musi byc w skali mega często skala mikro ma ogromne znaczenie.
Recenzja była pomocna?
Recenzje Księgarza Księgarnie Świat Książki
(0)18.05.2024 15:35
Usługi weterynaryjno – nekromantyczne
Postanowiłam przeczytać „Necrovet” Joanny Gajzler, ponieważ kocham zwierzęta i powieści fantasy. Wydawało mi się to idealnym połączeniem. Czy było tak faktycznie?
Główną bohaterką jest Florka, która po pewnych nieciekawych perypetiach postanawia zmienić pracę – jak najdalej od dużego miasto i poprzedniego pracodawcy. Przenosi się na wieś i podejmuję pracę technika weterynarii w doktor Izabeli Pokot. I w teorii nie ma w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pani doktor jest nieumarłą. Poza usługami weterynaryjnymi, Izabela Pokot jest nekromantką. Florka już pierwszego dnia przekonuje się, że nie będzie to miła i łatwa praca.
Joanna Gajzler napisała ciekawą książkę – zabawną, wzruszającą, pokazującą jak wygląda praca weterynarza (trochę z przymrużeniem oka, ale takie książki czyta się najlepiej). Stworzyła równie ciekawych bohaterów, którzy są wyjątkowi – moim ulubieńcem jest Bastian. Plusem „Necroveta” jest też wybór przez Gajzler mało znanych magicznych zwierząt. Może fabuła momentami jest troszkę trywialna, ale jak na debiut – to jest to dobra książka. Mam nadzieję, że kolejna będzie już bardziej dopracowana i na pewno po nią sięgnę. Do tego urzekła mnie okładka – trochę żałuję, że nie była to twarda oprawa. To książka z morałem – uczy, piętnuje niewłaściwe zachowania opiekunów, ale także niewłaściwe praktyki weterynarzy.
Polecam!
Iza, księgarka, Księgarnia Zielone Arkady BydgoszczRecenzja była pomocna?
Recenzja Księgarza Świat Książki
(0)26.07.2023 16:46
Fantastyczne zwierzęta i jak pobrać im krew
W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej powieści obyczajowych w fantastycznym świecie. Książek, które gdyby odjąć typowe dla fantastyki atrybuty, mogłyby dziać się swobodnie w domu obok nas. Taką właśnie książką jest „Necrovet”.
Nie jest to powieść, dla osób, które spodziewają się słowiańskiej wersji „Fantastycznych zwierząt” rodem z uniwersum Harry’ego Pottera. Książka przedstawia całkowicie zwyczajne życie młodej technolog weterynarii przy pracy z nie do końca zwykłymi pacjentami. Powieść ukazuje rutynowość wielu czynności tak jak w rzeczywistym życiu. Te fantastyczne czy powodujące przyspieszone bicie serca zdarzają się bardzo rzadko. Bohaterowie książki, bez względu na to jak ważni są dla fabuły, reprezentują pełen wachlarz charakterów i przywar. Autorka była też bardzo konsekwentna w ich tworzeniu, a jest to niezwykle ważne w takiej książce, ponieważ od tego, jak odbierzemy postacie, zależy zaangażowanie w fabułę.
„Necrovet” przyciągało mi na myśl „Legendy i Latte” Travisa Baldree czy serię o Koźlaczkach Anety Jadowskiej. Przyjemnie napisana historia, która mimo braku wielkich, trzymających w napięciu akcji, za to zręcznie umiejscowionymi kilku mniejszych powoduje, że nie można się od niej oderwać.
Bardzo polecam tę książkę każdemu miłośnikowi urban fantasy w wykonaniu bardzo kocykowym, ale również młodzieży, która marzy o pracy ze zwierzakami.
Ewa, Księgarz, Warszawa Centrum Praskie KoneserRecenzja była pomocna?
Recenzja Księgarza Świat Książki
(0)26.07.2023 16:45
Fantastyczne zwierzęta i jak pobrać im krew
W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej powieści obyczajowych w fantastycznym świecie. Książek, które gdyby odjąć typowe dla fantastyki atrybuty, mogłyby dziać się swobodnie w domu obok nas. Taką właśnie książką jest „Necrovet”.
Nie jest to powieść, dla osób, które spodziewają się słowiańskiej wersji „Fantastycznych zwierząt” rodem z uniwersum Harry’ego Pottera. Książka przedstawia całkowicie zwyczajne życie młodej technolog weterynarii przy pracy z nie do końca zwykłymi pacjentami. Powieść ukazuje rutynowość wielu czynności tak jak w rzeczywistym życiu. Te fantastyczne czy powodujące przyspieszone bicie serca zdarzają się bardzo rzadko. Bohaterowie książki, bez względu na to jak ważni są dla fabuły, reprezentują pełen wachlarz charakterów i przywar. Autorka była też bardzo konsekwentna w ich tworzeniu, a jest to niezwykle ważne w takiej książce, ponieważ od tego, jak odbierzemy postacie, zależy zaangażowanie w fabułę.
„Necrovet” przyciągało mi na myśl „Legendy i Latte” Travisa Baldree czy serię o Koźlaczkach Anety Jadowskiej. Przyjemnie napisana historia, która mimo braku wielkich, trzymających w napięciu akcji, za to zręcznie umiejscowionymi kilku mniejszych powoduje, że nie można się od niej oderwać.
Bardzo polecam tę książkę każdemu miłośnikowi urban fantasy w wykonaniu bardzo kocykowym, ale również młodzieży, która marzy o pracy ze zwierzakami.
Ewa, Księgarz, Warszawa Centrum Praskie KoneserRecenzja była pomocna?
Recenzja księgarza Świat Książki
(0)27.02.2025 19:55
Fantasy kocykowe?
„Necrovet. Usługi weterynaryjno-nekromantyczne” wpadły mi do reki przypadkiem. Moje oko przykuła okładka z dziwnym królikiem. Opis zachęcał. Miała być to miła i zabawna lektura. Od razu na myśl przyszło mi rewolucyjne „Dożywocie” Marty Kisiel czy „Legendy & Latte” Travisa Baldreea. Czyli jak mówimy w naszej księgarni - fantasy kocykowe.
Dlaczego nawiązanie do kocyka? Gdy czytamy takie fantasy to ich lekkość i humor otaczają nas jak ciepły kocyk. I miałem nadzieję, że „Necrovet”- książka o weterynarzu magicznych istot, będzie czymś w tym stylu. Niestety zawiodłem się. Oczywiście książka została napisana przyjemnie. Autorka chciała także przemycić trochę humoru, niestety ja, przez całą lekturę, roześmiałem się tylko raz. Podczas czytania czułem, że to wszystko jest jednak mocno infantylne. Bohaterowie byli dla mnie obojętni i ciągle czekałem “aż się wreszcie coś wydarzy”. I chociaż mamy akcję z utratą oka, wizytą strasznej mantikory, czy nawiedzenia duchów źle pochowanych zwierząt, to jakoś przeszło to obok mnie, zupełnie nie trafiając do serca.
Zauważyłem, że książka cieszy się zainteresowaniem i ma pozytywne opinie. Może ja nie jestem jej targetem. Zdecydowanie jednak polecam najpierw zajrzeć do „Dożywocia” Marty Kisiel, a potem sprawdzić prozę Joanny W. Gajzler. Książka nie jest zła, niestety mnie nie przypadła do gustu.
Artur, Księgarz, Zamość Galeria TwierdzaRecenzja była pomocna?
Nasza cena:28,11 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 44,99 zł
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9+
Seria
















