
Opis
Poznań, kwiecień 1930 roku. Podczas seansu spirytystycznego przywołana z zaświatów postać pułkownika Hermana von Zanthiera wieszczy śmierć jednego z uczestników spotkania. Można by było uznać to za żart, gdyby nie fakt, że niedługo później, wskazany przez ducha, wicekonsul Albrecht von Pieskow znika bez śladu. Czy przepowiednia się spełniła, czy powodów absencji należy szukać gdzie indziej? Jeśli jest w Poznaniu ktoś, kto może rozwiązać tę zagadkę, to jest nim bez wątpienia komisarz Antoni Fischer.
Dramaty rozgrywają się nie tylko na salonach. Stróża gospody Pod Świńskim Uchem znaleziono martwego w jego własnym łóżku. Śmiertelny cios zadano profesjonalnie, prosto w serce. Motyw i sprawca pozostają nieznani.
Tymczasem szef złodziejskiej szajki, Tolek Grubiński, przyjmuje zlecenie, które wymaga od niego opuszczenia kraju i wizyty w Stettinie. Musi się dostać do sejfu znajdującego się w miejscu, do którego włamać się niełatwo. Waga tego zadania jest spora, a ryzyko warte podjęcia.
Ryszard Ćwirlej gawędziarskim stylem snuje opowieść, która przenosi w przeszłość i ożywia ją na oczach czytelników. Jako przemytnik historii dba o to, by fikcyjnych bohaterów osadzić w międzywojennych realiach. W tle coraz bardziej napięte stosunki polsko-niemieckie, a na pierwszym planie kryminalne intrygi i bohaterowie, z którymi nie sposób się nudzić
Śmierci ulotny woal – Kryminał z zagadką w tle
Wciągająca powieść kryminalna autorstwa Ryszarda Ćwirleja, osadzona w Poznaniu lat 30. XX wieku, łączy w sobie elementy tajemnicy, spirytystycznych seansów oraz mrocznych intryg. Czy przepowiednia ducha pułkownika Hermana von Zanthiera okaże się prawdziwa? A może to tylko początek skomplikowanej zagadki, którą rozwiązać może jedynie komisarz Antoni Fischer?
Dla kogo jest ta książka?
- Miłośnicy kryminałów i sensacji
- Osoby interesujące się historią i kulturą lat 30. XX wieku
- Fani literatury z elementami nadprzyrodzonymi
- Czytelnicy poszukujący wciągających zagadek do rozwiązania
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Możliwość zanurzenia się w atmosferę Poznania z lat 30. XX wieku
- Intrygującą fabułę pełną zwrotów akcji i nieprzewidywalnych wydarzeń
- Przyjemność z odkrywania tajemnic i rozwiązywania zagadek
- Wgląd w psychologię postaci i ich motywacje
Kluczowe tematy i obszary
- Seanse spirytystyczne i ich wpływ na rzeczywistość
- Zaginięcia i morderstwa w kontekście kryminalnym
- Życie społeczne i obyczajowe w Poznaniu lat 30.
- Motywy przestępcze i zorganizowana przestępczość
O Autorze
Ryszard Ćwirlej to uznany polski autor, specjalizujący się w literaturze kryminalnej. Jego powieści często osadzone są w realiach historycznych, co dodaje im autentyczności i głębi. Ćwirlej zyskał uznanie czytelników za umiejętność tworzenia wciągających fabuł oraz złożonych postaci.
O Wydawcy
Czwarta Strona to renomowane wydawnictwo, które specjalizuje się w publikacji literatury pięknej, kryminałów oraz książek popularnonaukowych. Dzięki starannie dobranym tytułom, Czwarta Strona zdobyła zaufanie czytelników i stała się jednym z wiodących wydawnictw w Polsce.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Wydawnictwo Poznańskie
Fredry 8
61-701 Poznań
handlowy@wydawnictwopoznanskie.com
61 623 38 38
Szczegóły
Recenzje
4,5(2)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Czy głos z zaświatów przewidział przyszłość?
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
Kto miał okazję spotkać się już z twórczością pana Ryszarda Ćwirleja, tego nie trzeba namawiać na przeczytanie kolejnej części serii z komisarzem Antonim Fischerem. Dla tych niezdecydowanych natomiast mam tylko jedną radę – nie dajcie się długo prosić! „Śmierci ulotny woal” to siódma część serii z komisarzem Fischerem. Moim zdaniem nie ma konieczności, żeby tę serię od początku, bo każda z części opowiada inną, autonomiczną historię ale… po co psuć sobie zabawę? Zachęcam zatem do sięgnięcia po każdą z części! Co charakteryzuje książki pana Ryszarda? Ano, klimat dawnego Poznania, który autor ukazuje nam w treści – opisy miasta, trochę polityki a przede wszystkim gwara i zachowanie mieszkańców. Autor z wielką dbałością podchodzi do detali, przybliżając czytelnikowi codzienność mieszkańców, oraz ich zachowanie w obliczu zbrodni... Można ubawić się podczas lektury, bo bohaterowie bezapelacyjnie należą do barwnych, zabawnych postaci, ale żeby to was nie zmyliło! „Śmierci ulotny woal”, to również pełna powagi intryga, która swoimi mackami sięga daleko – może nawet w zaświaty? Ryszard Ćwirlej kolejny raz przenosi nas do Poznania lat trzydziestych ubiegłego wieku, gdzie mój ulubiony pan komisarz znów ma do rozwiązania ma nie lada zagadkę. I, powiadam wam, nie jest tylko w jego interesie dowiedzieć się co się stało wicekonsulem Albrechtem von Pieskowem. Czy zostanie wywołany skandal na skalę międzynarodową? Tego musicie dowiedzieć się sami, a ja gorąco was zachęcam! Paulina, Księgarz, Księgarnia Jaworzno Galena
"Śmierci ulotny woal"
z_ksiazka_w_plecaku
Autor już po raz siódmy wraz z komisarzem Antonim Fischerem, zabiera nas do lat 30 -tych ubiegłego wieku. Do okresu międzywojennego, w którym jak wiadomo stosunki polsko- niemieckie były coraz bardziej napięte. A co robi w takim okresie nasz komisarz? Oczywiście łapie przestępców i rozwiązuje różne zagadki kryminalne. Książka rozpoczyna się dość ciekawie i nieprawdopodobnie. Otóż podczas seansu spirytystycznego została przywołana z zaświatów postać pułkownika Hermana von Zanthiera, która przepowiedziała śmierć Albrecht a von Pieskow. I można by sobie pomyśleć, że autor robi sobie z nas żarty i zamiast kryminału mamy fantastykę. Okazuje się, że faktycznie nasz Albrecht znika. Co się wydarzyło? Oprócz sprawy z duchami komisarz ma jeszcze inne i równie ciekawe sprawy do rozwiązania. Stróż gospody „Pod świńskim uchem”, zostaje znaleziony martwy w swoim własnym łóżku, a wszędzie w około niego było mnóstwo krwi. Kto i dlaczego zabił biedaka? Komisarz Antoni musi rozwiązać wiele zagadek i przesłuchać dużo osób. Książka posiada elementy gwary poznańskiej, przez co sprawia, że ten kryminał wyróżnia się spośród innych, ale zarazem sprawia, że książkę czyta się ciężko. Ciężko, ale nie oznacza to, że jest gorsza. Trzeba po prostu bardziej skupić się i co jakiś czas zerknąć do słowniczka, w którym autor wyjaśnia wiele z tego „języka”. Bo kto wie, co to jest za danie o nazwie „ślepa ryba”? Bo chociaż w nazwie jest ryba, to nic ta potrawa z nią nie ma wspólnego. Albo co to jest „drynda”? Autor zadbał o detale. Z dokładnością opisał życie i codziennie czynności mieszkańców z okolic Poznania w pierwszej połowie XX wieku. Z dokładnością, również opisał przemyślenia komisarza podczas prowadzenia przez niego śledztwa. „Śmierci ulotny woal” to na pewno świetny kryminał w stylu retro, przy którym nie ma mowy o nudzie. Wciąga od pierwszej strony, posiada zaskakujące zwroty akcji. Są tu trupy, krew, zagadki kryminalne do rozwiązania – wszystko to co dobry kryminał powinien w sobie zawierać. A jeśli ktoś do tej pory nie miał okazji przeczytać poprzednich części, to nic straconego, bowiem nie są one sobą bardzo powiązane i można je czytać w dowolnej kolejności.
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
(0)25.07.2022 21:10
Czy głos z zaświatów przewidział przyszłość?
Kto miał okazję spotkać się już z twórczością pana Ryszarda Ćwirleja, tego nie trzeba namawiać na przeczytanie kolejnej części serii z komisarzem Antonim Fischerem.
Dla tych niezdecydowanych natomiast mam tylko jedną radę – nie dajcie się długo prosić!
„Śmierci ulotny woal” to siódma część serii z komisarzem Fischerem. Moim zdaniem nie ma konieczności, żeby tę serię od początku, bo każda z części opowiada inną, autonomiczną historię ale… po co psuć sobie zabawę? Zachęcam zatem do sięgnięcia po każdą z części!
Co charakteryzuje książki pana Ryszarda? Ano, klimat dawnego Poznania, który autor ukazuje nam w treści – opisy miasta, trochę polityki a przede wszystkim gwara i zachowanie mieszkańców. Autor z wielką dbałością podchodzi do detali, przybliżając czytelnikowi codzienność mieszkańców, oraz ich zachowanie w obliczu zbrodni...
Można ubawić się podczas lektury, bo bohaterowie bezapelacyjnie należą do barwnych, zabawnych postaci, ale żeby to was nie zmyliło! „Śmierci ulotny woal”, to również pełna powagi intryga, która swoimi mackami sięga daleko – może nawet w zaświaty?
Ryszard Ćwirlej kolejny raz przenosi nas do Poznania lat trzydziestych ubiegłego wieku, gdzie mój ulubiony pan komisarz znów ma do rozwiązania ma nie lada zagadkę. I, powiadam wam, nie jest tylko w jego interesie dowiedzieć się co się stało wicekonsulem Albrechtem von Pieskowem. Czy zostanie wywołany skandal na skalę międzynarodową? Tego musicie dowiedzieć się sami, a ja gorąco was zachęcam!
Paulina, Księgarz, Księgarnia Jaworzno GalenaRecenzja była pomocna?
z_ksiazka_w_plecaku
(0)06.07.2022 21:12
"Śmierci ulotny woal"
Autor już po raz siódmy wraz z komisarzem Antonim Fischerem, zabiera nas do lat 30 -tych ubiegłego wieku. Do okresu międzywojennego, w którym jak wiadomo stosunki polsko- niemieckie były coraz bardziej napięte. A co robi w takim okresie nasz komisarz? Oczywiście łapie przestępców i rozwiązuje różne zagadki kryminalne.
Książka rozpoczyna się dość ciekawie i nieprawdopodobnie. Otóż podczas seansu spirytystycznego została przywołana z zaświatów postać pułkownika Hermana von Zanthiera, która przepowiedziała śmierć Albrecht a von Pieskow. I można by sobie pomyśleć, że autor robi sobie z nas żarty i zamiast kryminału mamy fantastykę. Okazuje się, że faktycznie nasz Albrecht znika. Co się wydarzyło?
Oprócz sprawy z duchami komisarz ma jeszcze inne i równie ciekawe sprawy do rozwiązania. Stróż gospody „Pod świńskim uchem”, zostaje znaleziony martwy w swoim własnym łóżku, a wszędzie w około niego było mnóstwo krwi. Kto i dlaczego zabił biedaka?
Komisarz Antoni musi rozwiązać wiele zagadek i przesłuchać dużo osób. Książka posiada elementy gwary poznańskiej, przez co sprawia, że ten kryminał wyróżnia się spośród innych, ale zarazem sprawia, że książkę czyta się ciężko. Ciężko, ale nie oznacza to, że jest gorsza. Trzeba po prostu bardziej skupić się i co jakiś czas zerknąć do słowniczka, w którym autor wyjaśnia wiele z tego „języka”. Bo kto wie, co to jest za danie o nazwie „ślepa ryba”? Bo chociaż w nazwie jest ryba, to nic ta potrawa z nią nie ma wspólnego. Albo co to jest „drynda”?
Autor zadbał o detale. Z dokładnością opisał życie i codziennie czynności mieszkańców z okolic Poznania w pierwszej połowie XX wieku. Z dokładnością, również opisał przemyślenia komisarza podczas prowadzenia przez niego śledztwa.
„Śmierci ulotny woal” to na pewno świetny kryminał w stylu retro, przy którym nie ma mowy o nudzie. Wciąga od pierwszej strony, posiada zaskakujące zwroty akcji. Są tu trupy, krew, zagadki kryminalne do rozwiązania – wszystko to co dobry kryminał powinien w sobie zawierać.
A jeśli ktoś do tej pory nie miał okazji przeczytać poprzednich części, to nic straconego, bowiem nie są one sobą bardzo powiązane i można je czytać w dowolnej kolejności.Recenzja była pomocna?
Nasza cena:26,98 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 44,90 zł
- 1
- 2
- 3
- 4
Seria

































































