Opinie o Nas

Sound & Color (Vinyl)

Dostępność:

Produkt niedostępny

Produkt niedostępny – produkt nie jest obecnie osiągalny u żadnego z naszych dostawców. Zawsze możliwy jest dodruk, wznowienie lub reedycja tytułu, o ile wydawca podejmie taką decyzję. Dzięki bieżącej aktualizacji naszej oferty planowana data ponownej sprzedaży takiego tytułu znajdzie się przy jego opisie.

Zamówienia: 0 - 69,99 PLN > 69,99 PLN Czas dostawy:
Odbiór osobisty w księgarni 0 zł 0 zł 1 dzień roboczy
InPost Paczkomaty 24/7 (Płatność online) 4.99 zł 0 zł 1-2 dni robocze
InPost Paczkomaty - Paczka w Weekend (Płatność online) 16.99 zł 0 zł 1-2 dni robocze
Poczta Polska (Płatność online) 12.99 zł 0 zł 3-5 dni roboczych
Poczta Polska (Płatność za pobraniem) 13.99 zł 0 zł 3-5 dni roboczych
Kurier UPS (Płatność online) 4.99 zł 0 zł 1 dzień roboczy
Kurier UPS (Płatność za pobraniem) 4.99 zł 0 zł 1 dzień roboczy
Paczka w RUCHU (Płatność online) 7.99 zł 0 zł 2-3 dni robocze
Wysyłka zagraniczna Sprawdź szczegóły >
102,00 zł 109,50 zł Oszczędzasz 7,50 zł
Poświęciliśmy sporo czasu na stworzenie tej płyty, z czego jestem bardzo zadowolona – mówi na temat Sound & Color wokalistka i gitarzystka Alabama Shakes, Brittany Howard. 



Sound & Color jest wyczekiwanym następcą debiutu zespołu z 2012 roku, płyty Boys & Girls, która przyniosła im trzy nominacje do nagrody Grammy, w tym dla najlepszego nowego artysty. Okryty złotem album utorował im drogę do stania się jednym z najbardziej cenionych wykonawców koncertowych, występujących wszędzie, od Saturday Night Live, po główną scenę na festiwalach Bonnaroo i Glastonbury. 



Mogliśmy usiąść i zastanowić się nad tym, co nas ekscytuje, zbadać wszystkie rzeczy, które chcieliśmy zrobić na naszej pierwszej płycie. Ta płyta jest pełna różnogatunkowych piosenek. Dlatego dzisiaj jeszcze trudniej odpowiedzieć na pytanie „co to za zespół?”. Ja nie mam pojęcia.



Sound & Color jest wyczekiwanym następcą debiutu zespołu z 2012 roku, płyty Boys & Girls, która przyniosła im trzy nominacje do nagrody Grammy, w tym dla najlepszego nowego artysty. 


Okryty złotem album utorował im drogę do stania się jednym z najbardziej cenionych wykonawców koncertowych, występujących wszędzie, od Saturday Night Live, po główną scenę na festiwalach Bonnaroo i Glastonbury.


Oczywiście po tym sukcesie pojawił się rodzaj presji – mówi gitarzysta Heath Fogg. Jednak wszyscy byliśmy zgodni, że powinniśmy o tym zapomnieć i nagrać taką płytę, na jaką sami mamy ochotę. Starając się być kreatywnymi i wolnymi, bez żadnych ograniczeń.


Te dwanaście utworów, które znalazły się na Sound & Color, pokazuje jak zespół rozwinął się przez lata spędzone w drodze, a przy tym ukazuje szeroki wachlarz inspiracji. Od bluesowych rytmów Shoegaze, przez garażowe dziwactwa w The Greatest, do psychodelicznego Gemini. Delikatnie kołyszący się utwór tytułowy, otwiera album w – jak to ujęła Howard – bardziej wizualny sposób. Po nim wybucha funkowy Don’t Wanna Fight. Długie instrumentalne wstępy oraz pasaże tworzące zamgloną atmosferę, w zestawieniu z ostrością głosu Howard, ponownie niezwykle przykuwają uwagę słuchacza. 


Jak mówi Brittany, było kilka płyt, które odcisnęły piętno na Sound & Color. Ścieżka dźwiękowa filmu „The Superfly”, minimalistyczna muzyka Gila Scott-Herona, David Axelrod – nie chcieliśmy brzmieć jak oni, ale tak jak oni zwracaliśmy uwagę na szczegóły. W przypadku „Gemini” myślałam o popowych piosenkach Temptations, ale potem tworzyliśmy rzeczy zupełnie odmienne, jak „Cloud Nine” czy „Psychedelic Shack”. Wyobraziłam sobie siebie w afroamerykańskim zespole z lat siedemdziesiątych, gdy dopiero co pojawiły się syntezatory i wszyscy starali się robić te nastrojowe rzeczy. Od czasu gdy wyszło „Boys & Girls”, staraliśmy się nie pozwolić zaszufladkować nas przez media – dodaje Fogg. Te fascynacje zawsze tam były, ale na tej płycie popychamy je do różnych skrajności.


Piosenki powstawały w przerwach między zajętym koncertowym grafikiem zespołu. Czasami zbierali się razem, kiedy indziej Howard pracowała sama w swoim studiu. Chociaż były w zeszłym roku chwile zarezerwowane na tworzenie, jednak czasami gdy nie miałam wystarczająco dużo czasu, miałam niepohamowaną potrzebę pisania. Zamykałam się wtedy w piwnicy i pracowałam po osiemnaście godzin na dobę, przez pięć dni w tygodniu.


Gdy Alabama Shakes zabrali się za nagrywanie (w mieszczącym się w Nashville studiu Sound Emporium), w roli współproducenta dołączył do nich Blake Mills, młody gitarzysta, który ma na koncie współpracę z Laną Del Ray. Blake pomógł nam zdobyć zaufanie do samych siebie i komfort bycia sobą – mówi Fogg. Zdaniem gitarzysty, decydującym momentem podczas pracy nad płytą była rejestracja piosenki Gimme All Your Love. To była jedna z najwcześniejszych piosenek jakie zrobiliśmy i przynosiła wiele różnych akordów. Z niej wyrosło wiele rzeczy. To jest ciężka rzecz w stylu R&B, ale są w niej zmiany tempa, które mają wpływ na głos Brittany. Zbadaliśmy przy jej pomocy wiele skrajności.


Inne utwory przeszły bardzo okrężną drogę. The Greatest zaczęło swój żywot w postaci ballady, ale coś nie zaskoczyło, więc Mills zaproponował, aby przyspieszyć utwór do punkrockowego tempa. Z kolei Future People, jak mówi Howard: zaczął się od eksperymentów z afrykańskimi rytmami i przerodził się w coś na kształt sennej sekwencji, a w końcu pojawiły się dziecięce partie wokalne. Naprawdę okazało się, że każdy utwór ma swój cel. Myśleliśmy: „to brzmi jak „The Man Who Sold The World”, pójdźmy w tę stronę!”. Każdy utwór zmieniał się w coś innego.


Sound & Color pokazuje także ogromne postępy, jakie poczynili ci muzycy, którzy zanim nagrali pierwszy album, grali ze sobą zaledwie od kilku miesięcy. Te piosenki nie są proste – mówi Howard. Są skomplikowane, jak pajęcza sieć lub tkanina. Nasz perkusista, Steve Johnson, włożył dużo pracy, aby być dużo lepszym. Zresztą tak jak my wszyscy. Każdy jest dziś bardziej zaawansowanym muzykiem w grze na swoim instrumencie – dodaje Fogg. Brittany ma mocniejszy głos i potrafi robić rzeczy, z których nawet nie zdawała sobie sprawy. Wokalistka sama przyznaje: czuję, że jestem zdolna do wszystkiego. Byłam bardzo cierpliwa tworząc ten album, abyśmy mogli się dobrze komunikować ze sobą. Teraz wiem, że jesteśmy zespołem, który to potrafi.


Albumem Sound & Color Alabama Shakes udowadniają, że rozgłos jaki przyniósł im Boys & Girls nie był przypadkowy. Zastanawialiśmy się jaki album chcemy nagrać i zdecydowaliśmy, że nie chcemy aby to było „Boys & Girls, Part 2” - podkreśla Brittany. Bardzo się rozwinęliśmy, dużo nauczyliśmy się o muzyce, słuchaliśmy i przemyśleliśmy wiele rzeczy. O byciu minimalistycznym i eleganckim, zachowując klasę. Po podjęciu tej decyzji, zaczęliśmy wszystko z czystym kontem. Mogliśmy zrobić to, na co tylko mieliśmy ochotę. 


Napisz własną recenzję
Napisz recenzję o produkcie: Sound & Color (Vinyl)
Twoja ocena
Ocena ogólna