Dostawa 0 zł do sieci księgarń

Bezpłatna wysyłka powyżej 149 zł

Gwarancja zadowolenia z zakupów

Tryb offline

Tkanie codzienności. Recenzja „Przędzy” Natalii de Barbaro

4/24/2023
Aleksandra Borodziuk

Za nami premiera kolejnej książki Natalii de Barbaro – psycholożki, trenerki umiejętności społecznych oraz córki wybitnego polskiego psychoterapeuty Bogdana de Barbaro. Wydana przez nią w 2021 roku „Czuła Przewodniczka” przez wiele miesięcy gościła na niemal wszystkich listach czytelniczych bestsellerów – nie tylko wśród książek z zakresu rozwoju osobistego. Szeroko komentowana i ciepło przyjęta (także przeze mnie) „Czuła Przewodniczka” postawiła poprzeczkę niezwykle wysoko, zaostrzając mój apetyt na kolejną książkę spod pióra tej autorki. Czy „Przędza. W poszukiwaniu wewnętrznej wolności” spełniła pokładane w niej oczekiwania?

Tkaczki i łuczniczki

Zmęczenie. Zabieganie. Ciągłe poczucie bycia w procesie. To zdaniem de Barbaro stan, w jakim obecnie żyje większość kobiet. Autorka nazywa go „rushmageddonem” – rozdygotanym pędem, w którym powoli zatracamy siebie. Jak pisze dalej, często wynika on z przyjmowanej przez nas na co dzień postawy łuczniczej, napędzanej potrzebą ciągłego mierzenia do tarczy i trafiania w sedno. Postawa ta, tak charakterystyczna dla męskiego sposobu myślenia o świecie, w przekonaniu de Barbaro daleka jest jednak od kobiecej energii i wrażliwości. 

Sposobem na przekłucie nadętego balonika własnych i społecznych oczekiwań jest tkanie: niespieszne i przepełnione zachwytem nad tym, co małe i zwyczajne, celebrowanie codzienności. To właśnie metaforycznemu tkactwu poświęcona jest znacząca część całej książki.

Kolaż myśli

Tym, co przykuwa naszą uwagę już na pierwszy rzut oka, sięgając po „Przędzę”, jest jej forma. Autorka przeplata swoje wypowiedzi szeregiem cytatów z ulubionych piosenek i wierszy, mających lepiej zobrazować daną kwestię, a każdy podrozdział kończy „ławeczka” – zbiór pytań, jakie warto zadać samym sobie, zastanawiając się, kim tak naprawdę jesteśmy. Na końcu poszczególnych części znajdziesz również miejsce na własne notatki. Pojawiające się gdzieniegdzie pomiędzy nimi zdjęcia polnych kwiatów nadają książce dodatkowego uroku, podkreślając jej „tkacki” charakter. Taka forma z pewnością przypadnie do gustu osobom szukającym nie tylko ciekawej, ale i zwyczajnie pięknie wydanej książki – na przykład na prezent dla bliskiej nam dziewczyny.

Beztroska gadania

Przejdźmy jednak do (nomen-omen) sedna. Jak na tle podobnych książek z zakresu rozwoju duchowego – oraz samej „Czułej Przewodniczki” – wypada „Przędza”? Wydanie jednoznacznej opinii może być w tym wypadku trudne. Książka ta wymyka się bowiem wielu przyjętym konwencjom, ponieważ na wskroś przepełniona jest wrażliwością samej autorki. De Barbaro z ufnością dzieli się w niej nieraz bardzo intymnymi historiami ze swojego życia, okraszając je sporą dawką wykrzyknień, przekleństw czy spisywanych na gorąco odczuć. 

Osobisty ton wypowiedzi jest w moim przekonaniu najmocniejszą stroną tej książki i nadaje jej wyjątkowego autentyzmu. Z drugiej strony bywa także jego słabością. Tak emocjonalny sposób formułowania myśli od czasu do czasu niebezpiecznie ociera się o dość pretensjonalny (a może nawet nieco irytujący) kicz, każąc przypuszczać, że niektóre fragmenty książki były pisane w pośpiechu, bez uważnego przyjrzenia się każdemu z wystukiwanych słów. 

Warto jednak zaznaczyć, że styl ten jest niezwykle spójny z przedstawioną w „Przędzy” treścią. Jak mówi de Barbaro, jako kobiety musimy odzyskać umiejętność wyrażania siebie – nawet jeśli nie obejdzie się bez potknięć i surowego spojrzenia Królowej Śniegu, jaką od czasu do czasu wszystkie dla siebie jesteśmy.

Znacznie lepiej na tym tle wypadają przedstawiane historie kobiet, na które autorka miała okazję natknąć się w swoim zawodowym i prywatnym życiu. Empatia wymaga w tym wypadku tym większej dyscypliny słowa – każde nieopacznie zrozumiane przez czytelniczki zdanie może okazać się przecież krzywdzące dla bohaterek całej opowieści. Zwłaszcza w przypadku tak poruszających historii, jak chociażby opowieść o relacji Maryni i Rózi, zmuszających czytelniczki do przedefiniowania, czym jest dobre, a czym złe rodzicielstwo.

Czy w tak osobistej książce znajdziesz wskazówki, które pozwolą Ci pozytywnie wpłynąć na fragmenty także Twojego życia? Zapewne tak. Mimo metafizycznej otoczki „Przędza” to przecież przede wszystkim pełnokrwisty poradnik z zakresu rozwoju osobistego. Autorka wzbogaciła go w liczne odniesienia do prac innych psychologów – zwłaszcza ewidentnie lubianej przez nią Esther Perel – które pozwalają spojrzeć na swoje życie z innej nich dotychczas perspektywy. W połączeniu z przemyśleniami samej de Barbaro w wielu wypadkach z powodzeniem mogą pełnić one funkcję drogowskazu dla kobiet poszukujących tytułowej wewnętrznej wolności.

Kojąc nieukojone

Podsumowując: „Przędza” Natalii de Barbaro to książka, której w wielu aspektach daleko od doskonałości. Momentami nużąca niesfornością swoich myśli, czasem przeładowana dygresjami, okraszona w moim odczuciu zdecydowanie zbyt dużą liczbą westchnień, jęków i wulgaryzmów czyni ją pozycją daleko słabszą niż „Czuła Przewodniczka”. Wciąż jest to jednak jedna z najciekawszych książek psychologicznych ostatnich lat – szczególnie na naszym polskim podwórku. Oryginalne ujęcie tematu, niepodważalna lekkość pióra samej de Barbaro, wreszcie – przenikliwość, z jaką patrzy na świat, sprawiają, że spędzonych nad książką godzin z pewnością nie mogę uznać za zmarnowane. Choć póki co nie stałam się jeszcze pełnoprawną tkaczką, także i ja dzięki niej zaczęłam rozglądać się za swoim własnym krosnem.

Ocena: 4 (ze sporym minusem)/5 

Komentarze

Zamieszczenie komentarza nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy komentarza odnoszący się do towarów nabyli lub użytkowali dany produkt.

accessible