Dostawa 0 zł do sieci księgarń

Bezpłatna wysyłka powyżej 149 zł

Gwarancja zadowolenia z zakupów

Tryb offline

Wolne żarty. Recenzja „Poczty literackiej” Wisławy Szymborskiej

2 lipca miała miejsce 101. rocznica urodzin Wisławy Szymborskiej – jednej z najwybitniejszych polskich poetek i laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1996 roku. Choć od jej śmierci minęło już ponad 10 lat, na księgarnianych półkach do dziś regularnie pojawiają się opracowania jej twórczości. Jednym z nich jest „Poczta literacka” wydawnictwa „Znak” – zbiór najzabawniejszych recenzji tekstów młodych poetów, które Szymborska przez kilkanaście lat zamieszczała na łamach „Życia Literackiego”. Czy lektura „Poczty” spełniła pokładane w niej oczekiwania? Przekonajmy się!

Szymborska

„Poczta literacka” – recenzja przewrotnych recenzji Szymborskiej

  • „E.Ł., Warszawa. Niech Pani spróbuje kochać się z prozą”.
  • „Pegaz, Niepołomice. Pyta Pan wierszem, czy życie ma sens. Słownik ortograficzny daje odpowiedź negatywną”.
  • „Welur, Chełm. >>Czy nadesłana proza zdradza talent?<< – Zdradza. Całe szczęście, że jeszcze przed ślubem”.
  • „A.P., Białogard. >>Mam westchnienie być poetką!” – W tej sytuacji mam jęk być redaktorem”.

Już próbka lapidarnych recenzji Wisławy Szymborskiej, na jakie można natrafić, wertując „Pocztę literacką”, sugeruje nam, z jakim rodzajem lektury będziemy mieli do czynienia. Młodzi twórcy, przesyłający do krakowskiej redakcji „Życia Literackiego” swoje wiersze, poematy czy fragmenty prozy, nie spodziewali się zapewne, że teksty ich autorstwa czujnym okiem (dwukrotnie! Co często podkreślała) będzie czytać przyszła noblistka w dziedzinie literatury. 

Poczta literacka
Poczta literacka

32,99 zł

Najniższa cena: 39,96 zł

To właśnie ona, będąc szefową działu poezji w czasopiśmie, decydowała też, które z wysłanych tekstów zostaną opublikowane na jego łamach. Zaszczyt ten przypadał zwykle, cóż – jedynie garstce utworów spośród ogromu tych przesłanych. Większość z nich nigdy nie ujrzała bowiem światła dziennego. W przeciwieństwie do ich recenzji, które z czasem doczekały się osobnej rubryki.

Recenzje te nie przekraczały zwykle jednego-dwóch akapitów, a często ograniczały się wyłącznie do lakonicznej, jednozdaniowej puenty. Czasami sarkastyczne, czasami uszczypliwe, zawsze jednak subtelne i skonstruowane tak, aby nikogo nie zranić. Ich treść nie ograniczała się jednak wyłącznie do oceny wartości artystycznej przesłanych próbek. Przeciwnie! Szymborska w umiejętny sposób wplata w nie wskazówki, co zrobić, aby poprawić swój warsztat literacki. W wielu wypadkach można sprowadzić je do kilku punktów:

  • pisz zwięźle;
  • nie rozczulaj się nad sobą i otaczającą Cię rzeczywistością;
  • dbaj o poprawną pisownię;
  • nie udziwniaj, nie komplikuj, szukaj swojej prawdy;
  • pisz tak, aby opowiedzieć o świecie coś nowego. Tekstów wychwalających piękno wiosny powstało przecież aż nadto;
  • pamiętaj, że poczucie humoru i zdrowy dystans bywają najpotężniejszą bronią w orężu poety;
  • zadbaj o swój rozwój intelektualny. Nie staniesz się drugim Szekspirem, nie znając od deski do deski jego twórczości.
27905881-074d-4863-ba68-639f3d66f3c7
d30e061e-c412-4174-a8ff-303efc47cf0c

Wydawnictwo „Znak” zebrało najciekawsze z recenzji, jakie na przestrzeni lat pojawiły się na łamach „Życia Literackiego” – okraszając je zdjęciami z archiwalnych numerów czy rozmową Teresy Walas z Szymborską na temat „Poczty literackiej” i poezji pisanej przez osoby niezwiązane z tą profesją zawodowo. 

Wybór ten okazał się nad wyraz trafny. Każda z nich odznacza się bowiem inną formą wypowiedzi, puentą czy innymi wskazówkami, jak pisać lepiej, aby wydobyć z danego tekstu jak najwięcej. Oczywiście, jeśli jest co wydobywać. To, co łączy je wszystkie, to bowiem przekonanie poetki, że sztuki pisania nie można nauczyć się jak innego rzemiosła. 

Bez wrodzonego talentu, wrażliwości na świat, przewrotnego poczucia humoru uczęszczanie nawet na najlepsze uczelnie filologiczne może okazać się niewystarczające. Aby talent ten rozbłysł jednak w pełnym świetle, nie obędzie się bez solidnej pracy nad własnym warsztatem – na przykład w czasie codziennej lektury dzieł innych twórców czy cierpliwym zapełnianiem treścią pustej początkowo kartki.

Wskazówki te pozostają cenne tak 60 lat temu, jak i dzisiaj – nawet jeśli magazyny poświęcone literaturze nie cieszą się już tak dużą popularnością, jak za czasów pracy Szymborskiej w „Życiu…”, a natrafienie na swój wiersz na ich łamach nie jest już największą ambicją początkujących poetów.

e643f2d4-f2e6-4047-9db8-6c3e685c35c2

Czasami życie bywa znośne. I bardzo zabawne!

„Poczta literacka” to książka, po którą jako miłośniczka twórczości Szymborskiej – zarówno tej poetyckiej, jak i epistolarnej czy graficznej – nie mogłam nie sięgnąć. Jej niewielkie rozmiary (całość wraz z posłowiem Agaty Passent liczy sobie nieco ponad 200 stron) doskonale oddają lekkość i zwięzłość stylu poetki

Nie jest to lektura, która zaciekawi każdego. Zwłaszcza jeśli z poezją było Ci dotąd nie po drodze. Jeśli jednak lubisz literaturę piękną, istnieje spora (a właściwie granicząca z pewnością) szansa, że spędzisz przy niej doskonale niedaleki wieczór, raz na jakiś czas powstrzymując napady śmiechu. A także – co być może najistotniejsze – poznasz autorkę „Kota w pustym mieszkaniu” od zgoła innej, niż uczono Cię na lekcjach języka polskiego strony. Polecamy!

Nasza ocena: 5/5 – chciałoby się jeszcze więcej!

9cd33b61-5642-4bbe-ab6f-c38186eeb105
podpis_ola

Komentarze

Zamieszczenie komentarza nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy komentarza odnoszący się do towarów nabyli lub użytkowali dany produkt.

accessible