
Opis
Policja w Woking rozpoczyna poszukiwania kilkuletniej Izy Wolańskiej, córki polskiej imigrantki. Pogrążona w rozpaczy matka dziewczynki nie potrafi w żaden sposób pomóc funkcjonariuszom, natomiast brak jakiegokolwiek tropu nie pozwala wytypować podejrzanych ani nawet wskazać motywu ich działania. Funkcjonariusze czują, że upływający czas nieubłaganie zmniejsza szansę na uratowanie dziecka.
W tym samym czasie Redfernowi przydzielone zostaje śledztwo w sprawie brutalnego morderstwa przy Monument Road. W spływającym krwią pokoju odnaleziono ciała pięćdziesięcioletniego taksówkarza, Muztara Abbasiego, i jego żony. Początkowo policjant zakłada, że ma do czynienia ze zbrodnią na tle religijnym. Wkrótce znika jednak także syn ofiar i sprawa przyjmuje nieoczekiwany obrót…
Usiłując odnaleźć zaginioną dziewczynkę i wyjaśnić zagadkę mrożącego krew w żyłach morderstwa, Redfern nie może zapomnieć o własnych problemach - tajemniczy mężczyzna, który pozostaje nieuchwytny, zagraża już nie tylko jemu, ale też jego bliskim. Czy inspektorowi uda się zatrzymać nieznajomego, zanim ten posunie się o krok za daleko?
Punkty zapalne – Cykl z inspektorem Davidem Redfernem. Tom 2
W drugim tomie cyklu z inspektorem Davidem Redfernem, czytelnicy zostają wciągnięci w mrożącą krew w żyłach opowieść o zaginięciu małej Izy Wolańskiej oraz brutalnym morderstwie, które wstrząsa lokalną społecznością. Anna Rozenberg z mistrzowską precyzją prowadzi nas przez zawirowania śledztwa, które ujawnia mroczne tajemnice i nieoczekiwane zwroty akcji.
Dla kogo jest ta książka?
- Miłośnicy kryminałów i thrillerów
- Osoby poszukujące emocjonujących i wciągających historii
- Fani literatury detektywistycznej
- Czytelnicy, którzy cenią sobie złożone postacie i intrygujące fabuły
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Intensywne emocje i napięcie towarzyszące śledztwu
- Możliwość odkrywania tajemnic i rozwiązywania zagadek razem z inspektorem Redfernem
- Wgląd w psychologię postaci oraz ich motywacje
- Przyjemność z lektury, która wciąga od pierwszej strony
Kluczowe tematy i obszary
- Zaginięcia i poszukiwania
- Brutalne morderstwa i ich śledztwa
- Relacje rodzinne i ich wpływ na zbrodnię
- Psychologia przestępców i ofiar
O Autorze
Anna Rozenberg to utalentowana autorka, która zdobyła uznanie wśród czytelników dzięki swoim wciągającym powieściom kryminalnym. Jej umiejętność budowania napięcia oraz złożoności postaci sprawia, że każda książka staje się niezapomnianą przygodą.
O Wydawcy
Czwarta Strona to renomowane wydawnictwo, które specjalizuje się w publikacji literatury pięknej, kryminałów oraz thrillerów. Dzięki starannie wyselekcjonowanym tytułom, Czwarta Strona zyskała zaufanie czytelników i stała się jednym z wiodących wydawnictw w Polsce.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Wydawnictwo Poznańskie
Fredry 8
61-701 Poznań
handlowy@wydawnictwopoznanskie.com
61 623 38 38
Szczegóły
Recenzje
5,0(1)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Takich kryminałów powinno być więcej
w_swiecie_ksiazek
„To jest świetne! Czytajcie” – na tym mogłabym zakończyć dzisiejszy post. Ale czuję, że to za mało. Ta książka zasługuje na więcej. Jestem wymagającą czytelniczką, ciężko mnie zachwycić tak, że odbiera mi głos. Annie Rozenberg się udało. Gdy skończyłam czytać wczoraj „Punkty zapalne”, to pierwszą moją myślą było: „Matko, jakie to było dobre!”. „Punkty zapalne” może i od początku mnie nie wciągnęły, ale ciekawość co będzie dalej, zwyciężyła i brnęłam w dalszy rozwój wydarzeń. I była to bardzo dobra decyzja. Świetny pomysł na fabułę. Dwie, całkiem różne sprawy. Pierwsza dotycząca porwania małej dziewczynki, druga okrutnego morderstwa dwójki ludzi w mieszkaniu zalanym krwią. Obie wydają się ze sobą niepowiązane. Ale są. W tle przewija się szukanie przez Redferna pewnej kobiety i kogoś, kto na niego poluje. Oprócz tego jest jeszcze wiele innych wątków i właśnie owa wielowątkowość to jedna z najbardziej widocznych cech powieści. Bywa tak, że jak duża ilość różnorakich wątków, mogą wyjść niedopracowane, ale i wprowadzić chaos, ale na pewno tak nie jest u Rozenberg. Jestem pełna podziwu dla tego, jak bardzo autorka wszystko dopracowała w każdym najmniejszym detalu. Nic nie jest zbędne, nic nie jest niezrozumiałe. Wszystko ma swoje miejsce jak w układance. A połączenie niektórych spraw jest po prostu mistrzostwem. Bardzo podobało mi się też ukazanie przebiegu śledztwa. Często jest tak, że pozostali zaangażowani policjanci to tło, a tutaj jest pokazana ich praca zespołowa i nie tylko. Szukanie tropów, przedstawianie faktów, błądzenie, każdy ma swoje zadanie i dorzuca swoje do rozwiązania. Razem układają puzzle, by znaleźć winnego. David Redfern sprawia wrażenie postaci bardzo prawdziwej. Jak to bywa w kryminałach, główny bohater nigdy nie jest kryształowy i składa się z wielu wad. David jest bohaterem, który nie w każdym wzbudzi pozytywne odczucie. Nie stał w kolejce po super moc, a przy jego tworzeniu chyba zapomniano wlać trochę „dbania o zdrowie”, samotność też nie jest mu obca, a i jego życie przypomina raczej wchodzenie pod górkę niż z niej schodzenie. Ale jest dobry w tym, co robi i wzbudza sympatię swoją relacją z dziadkiem. Razem z nim szukałam dowodów i błądziłam po Woking w poszukiwaniu rozwiązania. Zakończenie jest zaskakujące. Całość jest tak zamieszana, że nie ma szans, by przewidzieć, kto jest tutaj winnym. Ciągle coś umyka, czegoś brakuje, wychodzą nowe tajemnice, ale i kłamstwa. Nie zabraknie emocji, bo chodzi o dzieci i ich cierpienie. Na długo zapamiętam scenę u Straussa przy końcu książki, bo myślałam, że na tym stole leży… Nic wam nie powiem więcej. Ale po tej scenie musiałam wziąć głębszy oddech. „Punkty zapalne” są takim kryminałem, których chciałabym czytać więcej. Dopracowana fabuła i świetni bohaterowie, zaskakujące zakończenie, towarzyszące podekscytowanie i zaciekawieni. Czego chcieć więcej? Kolejnej książki autorki na pewno! Polecam! Polecam! Polecam!
w_swiecie_ksiazek
(0)06.09.2021 21:12
Takich kryminałów powinno być więcej
„To jest świetne! Czytajcie” – na tym mogłabym zakończyć dzisiejszy post.
Ale czuję, że to za mało. Ta książka zasługuje na więcej.
Jestem wymagającą czytelniczką, ciężko mnie zachwycić tak, że odbiera mi głos.
Annie Rozenberg się udało.
Gdy skończyłam czytać wczoraj „Punkty zapalne”, to pierwszą moją myślą było: „Matko, jakie to było dobre!”.
„Punkty zapalne” może i od początku mnie nie wciągnęły, ale ciekawość co będzie dalej, zwyciężyła i brnęłam w dalszy rozwój wydarzeń. I była to bardzo dobra decyzja. Świetny pomysł na fabułę. Dwie, całkiem różne sprawy. Pierwsza dotycząca porwania małej dziewczynki, druga okrutnego morderstwa dwójki ludzi w mieszkaniu zalanym krwią. Obie wydają się ze sobą niepowiązane. Ale są. W tle przewija się szukanie przez Redferna pewnej kobiety i kogoś, kto na niego poluje. Oprócz tego jest jeszcze wiele innych wątków i właśnie owa wielowątkowość to jedna z najbardziej widocznych cech powieści. Bywa tak, że jak duża ilość różnorakich wątków, mogą wyjść niedopracowane, ale i wprowadzić chaos, ale na pewno tak nie jest u Rozenberg. Jestem pełna podziwu dla tego, jak bardzo autorka wszystko dopracowała w każdym najmniejszym detalu. Nic nie jest zbędne, nic nie jest niezrozumiałe. Wszystko ma swoje miejsce jak w układance. A połączenie niektórych spraw jest po prostu mistrzostwem.
Bardzo podobało mi się też ukazanie przebiegu śledztwa. Często jest tak, że pozostali zaangażowani policjanci to tło, a tutaj jest pokazana ich praca zespołowa i nie tylko. Szukanie tropów, przedstawianie faktów, błądzenie, każdy ma swoje zadanie i dorzuca swoje do rozwiązania. Razem układają puzzle, by znaleźć winnego.
David Redfern sprawia wrażenie postaci bardzo prawdziwej. Jak to bywa w kryminałach, główny bohater nigdy nie jest kryształowy i składa się z wielu wad. David jest bohaterem, który nie w każdym wzbudzi pozytywne odczucie. Nie stał w kolejce po super moc, a przy jego tworzeniu chyba zapomniano wlać trochę „dbania o zdrowie”, samotność też nie jest mu obca, a i jego życie przypomina raczej wchodzenie pod górkę niż z niej schodzenie. Ale jest dobry w tym, co robi i wzbudza sympatię swoją relacją z dziadkiem. Razem z nim szukałam dowodów i błądziłam po Woking w poszukiwaniu rozwiązania.
Zakończenie jest zaskakujące. Całość jest tak zamieszana, że nie ma szans, by przewidzieć, kto jest tutaj winnym. Ciągle coś umyka, czegoś brakuje, wychodzą nowe tajemnice, ale i kłamstwa. Nie zabraknie emocji, bo chodzi o dzieci i ich cierpienie. Na długo zapamiętam scenę u Straussa przy końcu książki, bo myślałam, że na tym stole leży… Nic wam nie powiem więcej. Ale po tej scenie musiałam wziąć głębszy oddech.
„Punkty zapalne” są takim kryminałem, których chciałabym czytać więcej. Dopracowana fabuła i świetni bohaterowie, zaskakujące zakończenie, towarzyszące podekscytowanie i zaciekawieni. Czego chcieć więcej? Kolejnej książki autorki na pewno!
Polecam! Polecam! Polecam!Recenzja była pomocna?
Nasza cena:25,94 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 39,90 zł
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9+
Seria







































































