



Opis
Przejmująca powieść graficzna o poszukiwaniu własnej drogi wbrew oczekiwaniom najbliższych.
Młoda naukowczyni Frankie traci siostrę podczas jednego ze swoich eksperymentów. Nie umie pogodzić się z jej śmiercią i próbuje przywrócić Maurę do życia, lecz istota, którą ożywia, ani trochę nie czuje się Maurą i chce, by nazywać ją M.
M dopiero szuka własnej tożsamości, a tymczasem Frankie – jak niegdyś doktor Frankenstein – usiłuje zapanować nad „monstrum”. Narzuca nowo powstałej istocie obce jej wspomnienia, potrzeby, ambicje. Czy M ugnie się pod presją, czy może wygra walkę o siebie: o prawo do rozwiania cudzych złudzeń?
Talia Dutton jest osobą queer i ma korzenie zarówno amerykańskie, jak i azjatyckie. Urodziła się w Los Angeles, obecnie zaś mieszka w Milwaukee. Największą miłością artystki są: komiks, czarownice oraz chomik jej siostry (darzony przez Talię nieodwzajemnioną miłością).
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
M jak monstrum – Przejmująca powieść graficzna o poszukiwaniu tożsamości
„M jak monstrum” to emocjonująca powieść graficzna autorstwa Talii Dutton, która porusza temat poszukiwania własnej drogi w obliczu oczekiwań najbliższych. Historia młodej naukowczyni Frankie, która po stracie siostry, Maury, stara się przywrócić ją do życia, staje się metaforą walki o tożsamość i akceptację.
Dla kogo jest ta książka?
- Miłośnicy powieści graficznych i komiksów
- Osoby poszukujące inspiracji w trudnych momentach życia
- Osoby zainteresowane tematyką queer i różnorodnością tożsamości
- Fani literatury poruszającej kwestie relacji rodzinnych i osobistych tragedii
Co zyskasz dzięki tej publikacji?
- Głębokie zrozumienie emocji związanych z utratą bliskiej osoby
- Refleksję nad własną tożsamością i presją społeczną
- Przyjemność z czytania pięknie ilustrowanej powieści graficznej
- Inspirację do walki o swoje prawo do bycia sobą
Kluczowe tematy i obszary
- Poszukiwanie tożsamości
- Relacje rodzinne i ich wpływ na życie jednostki
- Tematyka queer i akceptacja różnorodności
- Konfrontacja z oczekiwaniami społecznymi
O Autorce
Talia Dutton to queerowa artystka z korzeniami amerykańskimi i azjatyckimi, urodzona w Los Angeles, obecnie mieszkająca w Milwaukee. Jej pasje obejmują komiksy, czarownice oraz chomika jej siostry, którego darzy nieodwzajemnioną miłością.
O Wydawcy
Wydawnictwo Nasza Księgarnia to renomowane wydawnictwo, które od lat dostarcza czytelnikom różnorodne publikacje, w tym literaturę dziecięcą, młodzieżową oraz powieści graficzne. Specjalizuje się w wydawaniu książek, które poruszają ważne tematy społeczne i emocjonalne.
Opis wygenerowany automatycznie na podstawie analizy cech publikacji przez system AI. Nasz algorytm dokonał samodzielnej syntezy korzyści płynących z tej książki, aby dostarczyć Ci rzetelny wgląd w jej zawartość bez udziału człowieka. Szybka informacja prosto z metadanych produktu.
Producent/osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo produktu
Wydawnictwo NASZA KSIĘGARNIA Sp. z o.o.
ul. Apteczna 6
05-075 Warszawa
gpsr@nk.com.pl
22 643 93 89
Szczegóły
Recenzje
5,0(2)
Masz ten produkt?
Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.
Poszukiwanie siebie bywa trudne
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
Wielkimi krokami zbliża się Halloween, sezon palenia świeczek i oglądania upiornych filmów. Aby nieco wprowadzić się w ten klimat, postanowiłam przeczytać komiks „M jak monstrum” autorstwa Tali Dutton. Muszę przyznać, że treść mnie zaskoczyła. Historia ta jest mocno inspirowana klasyczną opowieścią o potworze Frankensteina. Naukowczyni Frankie nie może pogodzić się ze śmiercią swojej młodszej siostry Maury. Postanawia więc przywrócić ją do życia. Niestety w wyniku tego eksperymentu Maura wcale nie zostaje wskrzeszona. Zamiast niej w jej ciele ożywa M, dziewczyna bardzo zagubiona. Przed M czeka niesamowicie trudne zadanie. Musi jakimś cudem wpasować się do otaczającego ją świata, jednocześnie udając, że jest Maurą. Tylko czy takie udawanie ma sens? Lubię czytywać komiksy. Zwykle są dla mnie przyjemną i lekką odskocznią. „M jak monstrum” jednak zaskoczyło mnie przesłaniem i swoim ciężarem. Nie jest to kolorowa i cukierkowa powieść. To smutna i przerażająca historia o poszukiwaniu samego siebie, odwadze, akceptacji i godzeniu się ze stratą. Ilustracje utrzymane są w czarno-zielonej kolorystyce, co dodatkowo oddaje klimat. Bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać ten komiks. Myślę, że ta historia zostanie ze mną na dłużej. Dodatkowym plusem, o którym muszę wspomnieć, jest reprezentacja postaci niebinarnej oraz wstęp od tłumaczki na temat używanych w tekście zaimków. Cieszę się, że coraz częściej możemy trafić w książkach na język inkluzywny. Zachęcam wszystkich do lektury. Julia, Księgarka, Katowice, Centrum handlowe 3 Stawy
Zrobię dla ciebie wszystko…
Recenzja Księgarza Świat Książki
M jak monstrum, Talii Dutton, wbrew temu, czego możnaby się spodziewać po powieści graficznej, nie jest ani łatwą ani przyjemną lekturą. Autorka porusza tutaj wiele trudnych tematów, a obrazy aż kipią od emocji. Moim skromnym zdaniem jedną z zalet dobrego komiksu jest właśnie ta umiejętność przekazywania treści przy użyciu oszczędnej ilości tekstu. Tytułowej M trudno jest odnaleźć się w domu Frankie, która cierpi po śmierci swojej ukochanej siostry Maury. Plan był taki, że jako naukowczyni, Frankie wskrzesi Maurę, jednak nie do końca się powiódł. Talia Dutton, luźno nawiązując do postaci Frankensteina, snuje opowieść o tym, jak wielką szkodę można wyrządzić drugiemu człowiekowi, starając się bezrefleksyjnie zastąpić nim kogoś kogo utraciliśmy, nie starając się nawet poznać jej jako nowej osoby. Pokazuje też tak aktualny we współczesnym społeczeństwie konflikt wewnętrzny, pomiędzy potrzebą bycia sobą a chęcią zadowolenia innych. Powieść graficzną M jak monstrum polecam gorąco dojrzalszym czytelnikom, zarówno takim którzy mają już za sobą lekturę kultowego Frankensteina Mary Shelly, jak i tym, których jeszcze ona czeka. Komiks Talli Dutton to jednak dużo więcej niż tylko nawiązanie do Frankensteina, to także opowieść o siostrzanej miłości, dojrzewaniu, radzeniu sobie ze stratą. Wreszcie pozostawia nas ona z wieloma ważnymi pytaniami, na które każdy z czytelników będzie musiał znaleźć odpowiedzi samemu. Marta, Księgarka, Bielsko-Biała Sfera
Recenzja Księgarza Księgarnie Świat Książki
(0)29.10.2023 08:32
Poszukiwanie siebie bywa trudne
Wielkimi krokami zbliża się Halloween, sezon palenia świeczek i oglądania upiornych filmów.
Aby nieco wprowadzić się w ten klimat, postanowiłam przeczytać komiks „M jak monstrum”
autorstwa Tali Dutton. Muszę przyznać, że treść mnie zaskoczyła.
Historia ta jest mocno inspirowana klasyczną opowieścią o potworze Frankensteina.
Naukowczyni Frankie nie może pogodzić się ze śmiercią swojej młodszej siostry Maury.
Postanawia więc przywrócić ją do życia. Niestety w wyniku tego eksperymentu Maura wcale nie
zostaje wskrzeszona. Zamiast niej w jej ciele ożywa M, dziewczyna bardzo zagubiona. Przed M
czeka niesamowicie trudne zadanie. Musi jakimś cudem wpasować się do otaczającego ją świata,
jednocześnie udając, że jest Maurą. Tylko czy takie udawanie ma sens?
Lubię czytywać komiksy. Zwykle są dla mnie przyjemną i lekką odskocznią. „M jak monstrum”
jednak zaskoczyło mnie przesłaniem i swoim ciężarem. Nie jest to kolorowa i cukierkowa powieść.
To smutna i przerażająca historia o poszukiwaniu samego siebie, odwadze, akceptacji i godzeniu się
ze stratą. Ilustracje utrzymane są w czarno-zielonej kolorystyce, co dodatkowo oddaje klimat.
Bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać ten komiks. Myślę, że ta historia zostanie ze mną na
dłużej. Dodatkowym plusem, o którym muszę wspomnieć, jest reprezentacja postaci niebinarnej
oraz wstęp od tłumaczki na temat używanych w tekście zaimków. Cieszę się, że coraz częściej
możemy trafić w książkach na język inkluzywny. Zachęcam wszystkich do lektury.
Julia, Księgarka, Katowice, Centrum handlowe 3 StawyRecenzja była pomocna?
Recenzja Księgarza Świat Książki
(0)21.10.2023 19:56
Zrobię dla ciebie wszystko…
M jak monstrum, Talii Dutton, wbrew temu, czego możnaby się spodziewać po powieści graficznej, nie jest ani łatwą ani przyjemną lekturą. Autorka porusza tutaj wiele trudnych tematów, a obrazy aż kipią od emocji. Moim skromnym zdaniem jedną z zalet dobrego komiksu jest właśnie ta umiejętność przekazywania treści przy użyciu oszczędnej ilości tekstu.
Tytułowej M trudno jest odnaleźć się w domu Frankie, która cierpi po śmierci swojej ukochanej siostry Maury. Plan był taki, że jako naukowczyni, Frankie wskrzesi Maurę, jednak nie do końca się powiódł. Talia Dutton, luźno nawiązując do postaci Frankensteina, snuje opowieść o tym, jak wielką szkodę można wyrządzić drugiemu człowiekowi, starając się bezrefleksyjnie zastąpić nim kogoś kogo utraciliśmy, nie starając się nawet poznać jej jako nowej osoby. Pokazuje też tak aktualny we współczesnym społeczeństwie konflikt wewnętrzny, pomiędzy potrzebą bycia sobą a chęcią zadowolenia innych.
Powieść graficzną M jak monstrum polecam gorąco dojrzalszym czytelnikom, zarówno takim którzy mają już za sobą lekturę kultowego Frankensteina Mary Shelly, jak i tym, których jeszcze ona czeka. Komiks Talli Dutton to jednak dużo więcej niż tylko nawiązanie do Frankensteina, to także opowieść o siostrzanej miłości, dojrzewaniu, radzeniu sobie ze stratą. Wreszcie pozostawia nas ona z wieloma ważnymi pytaniami, na które każdy z czytelników będzie musiał znaleźć odpowiedzi samemu.
Marta, Księgarka, Bielsko-Biała SferaRecenzja była pomocna?
Nasza cena:25,50 zł
Cena sugerowana przez wydawcę: 39,99 zł
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6



















































