Zacznij wpisywać, aby wyszukać post!
„Pan Darek”, czyli co siedzi w głowie gangstera – recenzja nowej powieści Jakuba Żulczyka
Na drugą część „Ślepnąc od świateł”, „Dawno temu w Warszawie”, czekaliśmy dziewięć lat, w czasie których Jakub Żulczyk raczył nas (całe szczęście) innymi książkami. Kiedy autor ogłosił premierę powieści wieńczącej trylogię, w ciągu 24 godzin wyprzedało się 4000 książek z autografem. „Pan Darek” to prequel opowiadający historię młodego Dario. Przeczytaj naszą recenzję i dowiedz się, jaki był Dariusz Kinski wiele lat przed tym zanim poznał Jacka.
„Ot, zwyczajny mały elf”
„Dariusz Kinski, znany jako Dario albo Pan Darek” – tak określają go policjanci w„Dawno temu w Warszawie”. Obecnie jest on jednym z najbardziej znanych gangsterów w polskiej popkulturze.
Swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim niezwykle barwnej kreacji literackiej Jakuba Żulczyka. Autor zrezygnował ze stereotypowo męskich atrybutów, zastępując je często rozpiętymi koszulami i kolczykiem w uchu. Jednak tym, co najbardziej go wyróżnia, jest charakterystyczny język, pełen zdrobnień, porównań i wulgarności, a także cytatów ze znanych polskich piosenek.
Niewątpliwie na rozpoznawalność Daria wpłynęła także fantastyczna interpretacja postaci w wykonaniu Jana Frycza, który zagrał gangstera w serialu „Ślepnąc od świateł” z 2018 roku. Teksty takie jak „Ale to nie do mnie tak, do mnie nie” czy „No i nie podobasz mi się” na stałe zapisały się w świadomości Polaków, będąc wykorzystywane w rozmowach czy internetowych memach.
Darek sam o sobie mówi, że jest gitem. Ci, którzy są po jego stronie czy podporządkowują mu się, również mają szansę zostać gitami, z kolei wrogów traktuje on bez litości. Czuje się dobrze, kiedy ma możliwości i siłę, aby zastraszać i przemocą osiągać swoje cele. Wiele jego działań jest podyktowanych pragnieniem zemsty. Już jako dziecko nikomu nie odpuszczał i nie cofnął się przed niczym, aby pokazać własną wyższość.
„Taksówką żółtą tak jak Chinatown, ruszymy, tłumiąc pożar serc”
Zaczynamy naszą podróż do młodości Pana Darka. Kiedy w „Dawno temu w Warszawie” policjant przedstawiał Pazinie treść kartoteki Dariusza Kinskiego, dostaliśmy sporą dawkę informacji na temat kryminalnej przeszłości, która miała w sobie jednak wiele luk. Dzięki temu autor zostawił sobie furtkę do tego, aby opowiedzieć czytelnikom jeszcze więcej ociekających mrokiem wydarzeń.
Sięgając po książkę „Pan Darek” spodziewałam się swoistej biografii – nawet jeśli nie kompletnej, to opisującej najważniejsze wydarzenia na przestrzeni życia bohatera. Zamiast tego poznajemy tu historię rozgrywającą się na przestrzeni około dwóch lat, niedługo po upadku komunizmu w Polsce. Czas przemian ustrojowych był bowiem także czasem, kiedy Dario najsilniej umacniał swoją pozycję w gangsterskim świecie, mając wówczas niespełna 30 lat.
W 1990 roku Darek wychodzi z więzienia, ale czuje, że jest słaby i ma niewiele wspólnego z samym sobą z przeszłości. Postanawia więc wykorzystać znajomość z pewnym Markiem, wcisnąć jego teściowej trochę dolarów do ręki i odzyskać siły w ciepłym mieszkaniu w Gdyni, a równocześnie zacząć nowe interesy w Trójmieście. Jego nowymi współlokatorami zostają stara Wanda Kunicka, jej córka Ewa, wraz z mężem Markiem oraz malutkim synem Kubusiem.
Główny bohater poznaje Fryca, który stoi na czele gangu. Początkowo grupa nie ma zaufania do nowego członka, jednak Dario stopniowo zyskuje je swoją pomysłowością, intuicją do robienia interesów, ale przede wszystkim bezwzględnością i okrucieństwem. On jako jedyny potrafi bowiem wykorzystywać możliwości walizeczki pełnej narzędzi tortur.
Mężczyźni chcą dobić targu z księdzem z lokalnej parafii. Kiedy wszyscy powoli odpuszczają, Dario wkracza na scenę (a właściwie na plebanię) z planem angażującym pewną ośmiolatkę Marysię, znajome prostytutki i małego pieska Bubu Mon Cheri. Jak potoczy się ta historia?


„Przez własne drzwi trudniej przejść”
W poprzednich książkach Jakuba Żulczyka różne postaci niejednokrotnie wspominały o tym, że w Dario od zawsze było coś mrocznego, co potęgowało jego psychopatyczne zachowania. Wreszcie możesz się dowiedzieć więcej na temat Zmory i diabelskiego paktu, a także tego, jak rodzi się zło.
Połączenie realistycznych wydarzeń ze stworzeniami rodem z koszmarów sprawia, że czytelnik nie jest pewien, co działo się naprawdę, a co było jedynie wizją w głowie psychopaty. Zwłaszcza, jeśli zestawić to z fragmentami, w których sam Darek orientuje się, że nieświadomie zaczyna wypowiadać na głos własne myśli, a niektóre z jego przeżyć to wspomnienia.
„Na niebie błysnął biały nóż, to księżyc pełni straż”
Brudny, chaotyczny i deliryczny język to cechy charakterystyczne „Ślepnąc od świateł” i „Dawno temu w Warszawie”. W trzecim tomie wszystko jest jeszcze dodatkowo spotęgowane przez fakt, że znajdujemy się w głowie Pana Darka.
Z pewnością nie można odmówić mu kreatywności w opisywaniu otaczającego go świata. W dużej mierze skupia się on na cielesności i fizyczności, które określa często w wulgarny sposób, pokazując ludzi jako istoty kierowane przede wszystkim instynktami. Jednocześnie w kontaktach z innymi wykazuje się zrozumieniem psychologii ludzkich zachowań. Chociaż sam często przekracza najróżniejsze normy, doskonale zdaje sobie sprawę, jakie lęki mają osoby, które spotyka, i umiejętnie je wykorzystuje.
Dario fascynuje czytelników również dlatego, że posługuje się licznymi zdrobnieniami i wyrazami dźwiękonaśladowczymi. Wszystko to jest z kolei przeplatane licznymi cytatami z piosenek Haliny Frąckowiak czy Urszuli, czyli gwiazd, które przeżywały pik swojej kariery w latach 80. Ostatecznie daje to obraz zanurzonego w swoim świecie nieobliczalnego gangstera.
Ciekawym elementem są tu listy od Ewy i Wandy Kunickich, pokazujące jak bardzo udało się głównemu bohaterowi zwieść kobiety, z którymi miesiącami mieszkał pod jednym dachem. Dały się one nabrać pozornej kulturze i okazywanej wdzięczności, a przede wszystkim zaślepiły je pieniądze oraz wizje lepszego życia.
Podobał mi się również list napisany przez Marysię, ośmiolatkę, mieszkającą po sąsiedzku. Żulczyk poświęcił jej dwie strony książki i w pełni oddał jej głos, zostawiając oryginalną pisownię, z licznymi błędami ortograficznymi. Łatwo jest uwierzyć w to, że właśnie w ten sposób mógłby wyglądać tekst napisany przez dziecko z patologicznego domu.
To, czego mi tutaj nieco zabrakło, to inny punkt widzenia całej opowieści. Jednym z najciekawszych zabiegów drugiego tomu było opowiadanie wydarzeń z różnych perspektyw. Chociaż chaos jest wpisany w postać Daria, chętnie przeczytałabym nawet krótkie, bardziej rzeczowe podsumowanie tego, co się wydarzyło.
„Papierowy księżyc z nieba spadł, skończył się video film”
Jak wypada „Pan Darek” na tle innych powieści ze świata „Ślepnąc od świateł”? Naszym zdaniem, zdecydowanie trzyma poziom! Musisz jednak nastawić się na to, że nie otrzymasz kompletnej biografii bohatera literackiego, a jedynie kolejny z jego wycinków. Tak barwny życiorys musi jednak kryć wiele tajemnic.
Tym, co szczególnie zasługuje na uwagę, jest fakt, że po raz pierwszy jako czytelnicy dostaliśmy okazję, aby wejść do głowy Daria, rozsiąść się pośród mrocznych wizji i historii pełnych przemocy, opowiedzianych językiem pełnym zdrobnień i porównań. I faktycznie, niektóre fragmenty mrożą krew w żyłach, ale przyciągają przedziwnym kontrastem.
W Świecie Książki znajdziesz zarówno najnowszą powieść Jakuba Żulczyka, „Pan Darek”, jak i „Ślepnąc od świateł” oraz „Dawno temu w Warszawie”. Polecamy sięgnąć po całą trylogię i przekonać się na własnej skórze, czym jest prawdziwy mrok i brud. A jeśli jeszcze Ci mało, masz do dyspozycji również inne tytuły autora.
Nasza ocena: 4/5. Książka jest niepokojąco fajniusia.
Sprawdź także inne nasze recenzje książek:
Ślepnąc od mroku. Recenzja „Dawno temu w Warszawie” Jakuba Żulczyka
Co krąży, wraca. Recenzja „Święta Karkonoszy” Sławka Gortycha
Czy nowa powieść Rebeki F. Kuang jest piekielnie dobra? Recenzja książki „Katabaza”
Zaplątani w sieć. Recenzja książki Wojciecha Kardysia „Homo digitalis”
Ta historia to horror? Recenzja książki Stephena Kinga „Później”

Komentarze
Zamieszczenie komentarza nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy komentarza odnoszący się do towarów nabyli lub użytkowali dany produkt.























